Wielki Odpust Kalwaryjski
15 sierpnia przypada uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, która w kulturze ludowej nosi nazwę Święto Matki Boskiej Zielnej. Na Podkarpaciu istnieje kilka miejsc, do których zmierzają pielgrzymi, by oddać cześć Matce Boga i prosić o łaski. Wyjątkowe uroczystości odpustowe odbywają się w: Kalwarii Pacławskiej, Starej Wsi koło Brzozowa, Leżajsku, Jodłówce koło Jarosławia, Borku Starym. Najwięcej wiernych przybywa do Kalwarii Pacławskiej, gdzie uroczystości trwają od 11 do 15 sierpnia.
Przekonanie, że w dzień odpustu można bardziej odczuć obecność sacrum i uzyskać jeszcze większe dobrodziejstwa od Matki Boskiej skłaniają wiernych do pielgrzymowania. Dziś większość pielgrzymów przyjeżdża do Kalwarii samochodami, autokarami, ale również, jak dawniej, organizowane są piesze pielgrzymki z różnych parafii. Kiedyś na kalwaryjską górę ciągnęły ze wszystkich stron piesze „kampanie” pątnicze i indywidualni pątnicy, gospodarze też przyjeżdżali furmankami, a bogatsi bryczkami.
Pielgrzymowanie w tzw. kampaniach mogło trwać nawet kilka dni. Taka grupa wędrująca na odpust miała swoją chorągiew, krzyż i przewodnika, którym był najczęściej ksiądz. W monografii o Kalwarii Pacławskiej z 1907 roku istnieje zapis: „W dni odpustów kalwaryjskich, a szczególnie królewski dzień chwalebnego Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny – o! wtedy, jakby kto czarodziejską różdżką poruszył. Tłumy ludu opuszczają swe chaty, opuszczają swe drogie istoty, nawet chore, niemocne, opuszczają mienie, dobytek, zdając wszystko na Opatrzność Bożą i spieszą na Kalwaryę, na górę świętą, do tronu Maryi, litościwej cudownej Pani”[1]. Olbrzymi kolorowy tłum, głowa przy głowie, zapełniał przestrzeń wokół kościoła i klasztoru. Na Kalwarię przybywali i nadal to czynią, wierni, by wziąć udział w misterium pogrzebu Matki Boskiej, przemierzyć dróżki maryjne i drogę krzyżową oraz prosić o różne łaski uczestnicząc w nabożeństwach.
Każdy odpust to nie tylko religijne, ale też wielkie ludowe święto. Zwłaszcza kiedyś uroczystości odpustowe miały swoją stronę zabawowo-jarmarczną. Stragany, stoiska, kramy i stoliki z wyłożonym towarem ustawiane były w wielu rzędach. W dni odpustowe trudno było się przecisnąć między kramami. Handel toczył się do późnej nocy. Hanna Podgórska pisze: „Od XVIII wieku odpustom w Kalwarii Pacławskiej towarzyszą jarmarki. Przekupnie rozstawiali swe stragany na dróżkach, a nawet na dziedzińcu kościoła. Wrzaskliwe zachwalanie oferowanych towarów uniemożliwiało niekiedy prowadzenie nabożeństw”[2]. Kolorowe kramy z odpustowymi pamiątkami przyciągały wzrok niemal wszystkich. Każdy kupował jakąś pamiątkę dla siebie, rodziny, sąsiadów, ponieważ zwyczaj nakazywał przywieść prezent ze świętego miejsca. W setkach izb wiejskich, ważne miejsce zajmowały zakupione na odpustach przedmioty dewocyjne.
Odpust kalwaryjski nadal zespala sacrum i profanum. Oprócz chrześcijańskiej możliwości odpuszczenia win, darowania kar, wyproszenia łask, zawiera pierwiastki ludyczne. To wydarzenie religijne było opisywane, dokumentowane i fotografowane przez wielu badaczy i fotografów. W Muzeum Narodowym Ziemi Przemyskiej znajdują się zdjęcia uroczystości odpustowych wykonane przez Jana Antoniego Gruntowicza i Roberta Pawłowskiego. Pokazują one przebieg uroczystości w latach 70.–80. XX wieku.
dr Małgorzata Dziura
[1] Kalwaria Pacławska. Monografia ilustrowana. Franciszkanie w Kalwaryi, Przemyśl 1907, s. 2.
[2] H. Podgórska, Kalwaria Pacławska, Warszawa 1990, s. 16.




