Muzeum Narodowe Ziemi Przemyskiej - logo

Wieczna pamięć

Dodane w kategorii: Ciekawostki muzealne, Etnografia
Dnia 1 listopada, 2022
Card Image

Dwa pierwsze dni listopada mają refleksyjny charakter, są pełne zadumy nad przemijaniem i śmiercią. Los człowieka ma swój początek, dojrzałość i wreszcie koniec. Czas życia ludzkiego nie trwa wiecznie, jest ograniczony. Nie da się ukryć, że śmierć jest jednym z tych zjawisk, które dotyczą absolutnie wszystkich ludzi. Jak trafnie zauważył Seneka: „Życie bowiem jest dane pod warunkiem śmierci i do niej przecież podążamy”[1]. Kto się narodził, umrzeć musi.

Podejście do śmierci zmieniało się w różnych okresach dziejowych. Już społeczeństwa pierwotne próbowały ją zrozumieć i stworzyły przekonanie, że w człowieku jest jeszcze inny człowiek-sobowtór, który gdy z ciała wyjdzie, ciało leży bez życia. Henryk Biegeleisen wyjaśnia, że wyobrażenie „czegoś”, co człowieka ożywia – „duszy ma różną aktywność. Sen jest czasem, w którym ten «inny» wychodzi z człowieka na chwilę, a śmierć oznacza wyjście «innego» na dłużej – bardzo długi sen, odpoczynek. «Inny» może powrócić, gdy przyjdzie odpowiedni czas. Konsekwencją takiego wyobrażenia śmierci są funkcjonujące do dziś powiedzenia: «Spoczywaj w pokoju», «Śpij snem wiecznym»”[2]. Różne systemy wierzeniowe, które powstały na świecie, zawsze umieszczały ludzką skończoność w szerszym porządku kosmologicznym i tym samym zmniejszały lęk przed śmiercią. Wiara w to, że na ziemi jesteśmy tylko przechodniami i pozostajemy tu tylko na krótką chwilę, łagodziły myśl o potędze śmierci. Każda religia wyjaśnia sens życia i niweluje odwieczny lęk przed śmiercią. W tej perspektywie śmierć jest rozstaniem, bolesnym i tragicznym, ale nie jest wydarzeniem przerażającym i ostatecznym. Niezwykle trafnie pisze Anna Zadrożyńska: „Niełatwo jest myśleć o ostatecznym i nieodwołalnym końcu, sprowadzającym życie do mało sensownych doczesnych działań. Prościej, łatwiej i chyba lepiej, jeżeli można odnaleźć swe miejsce w łańcuchu życia, które musiało trwać zawsze, gdyż kończąca poszczególne życia śmierć pojmowana była jako ogniwo w kreacji żyć następnych”[3]. Śmierć to sposób przedostawania się duszy do „tamtego” świata.

Chrześcijaństwo zmieniło podejście do śmierci i obrzędów pogrzebowych. Wiara w zmartwychwstanie ciała i obietnica wiecznej szczęśliwości stały się dla chrześcijan sposobem oswojenia śmierci. Zmartwychwstanie Chrystusa, czyli Jego zwycięstwo nad śmiercią, pozwoliło ochrzczonym uwierzyć w nagrodę w niebie i życie wieczne. W średniowieczu nieustannie rozbrzmiewało łacińskie wołanie: memento mori – pamiętaj o śmierci, ale i w kulturze typu ludowego myśl o śmierci narzucała ideały życia mające zapewnić zbawienie.

Współczesna kultura z jednej strony zagłusza lęk przed śmiercią, a z drugiej ją „eksploatuje”. Sama śmierć sytuowana jest na uboczu życia społecznego – w szpitalach, hospicjach, domach opieki. Instytucjonalizacja umierania odebrała mu intymny, rodzinny i wspólnotowy charakter. W praktykach społecznych śmierć jest skrywana, mniej realna, marginalizowana, wypchnięta z naszego życia jak coś wstydliwego. Z kolei w przestrzeni medialnej, na ekranach telewizorów i komputerów umierających, egzekucji, śmiertelnych wypadków – słowem trupów – jest nieskończona ilość. W zabieganym świecie najczęściej raz w roku, w uroczystość Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny, zatrzymujemy się na chwilę, by pomyśleć o śmierci i naszych bliskich zmarłych[4].

Uroczystość Wszystkich Świętych jest wspomnieniem wszystkich tych, którzy zasłużyli na zbawienie i świętość, ale nie zostali oficjalnie wyniesieni na ołtarze. Zgodnie z utrwalonym zwyczajem odwiedzenie w tym dniu cmentarza, modlitwa, zapalenie znicza czy położenie kwiatów jest wieczną pamięcią o tych, którzy żyli przed nami. Obchodzenie Dnia Zadusznego – poświęconego duszom oczekującym w czyśćcu zbawienia łączy się jeszcze bardziej z możliwością pomocy żywych tym, którzy umarli. Listopadowe święta zmarłych wyrażają odwieczne dla człowieka pragnienie trwania, choćby tylko w pamięci innych, łączy się też z uczuciem dotkliwej pustki po odejściu najbliższych.

                                                                                                          dr Małgorzata Dziura


[1] T. Dreikopel, Postawa człowieka wobec śmierci na podstawie uwag Seneki w Epistulaemorales ad Lucilium, „Humanistyka i Przyrodoznawstwo. Interdyscyplinarny Rocznik Filozoficzno-Naukowy” 2016, nr 22, s. 273.

[2] A. Fischer, Zwyczaje pogrzebow ludu polskiego, Lwów 1921, s. 3.

[3] A. Zadrożyńska, Powtarzać czas początku. O polskiej tradycji obrzędów ludzkiego życia, cz. II, Warszawa 1988, s. 121.

[4] M. Dziura, 3 pory życia. Tradycje i obrzędy rodzinne ziemi przemyskiej, Przemyśl 2022, s. 150-152.

Kodowanie i design: Michał Krzemiński na bazie projektu stworzonego przez S'Sense

Skip to content