Namioty nad Sanem w obiektywie Roberta Pawłowskiego. Jak Przemyśl stał się na trzy dni harcerską stolicą Polski.
Pod koniec sierpnia 1989 r. Przemyśl tętnił niezwykłą energią – zmienił się w wielkie harcerskie miasteczko, co udało się utrwalić w obiektywie przemyskiemu fotografowi Robertowi Pawłowskiemu. Część jego kadrów opublikowano na łamach tygodnika „Życie Przemyskie” 6 września 1989 r. Trzy z tych historycznych fotografii, wraz z innymi ujęciami z tamtych dni, stanowią dziś cenny materiał ikonograficzny w zbiorach Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej w Przemyślu.
W dniach 25–27 sierpnia 1989 r. odbyła się w Przemyślu VII Polowa Zbiórka Harcerzy Starszych (PZHS). Wydarzenie zorganizowała Przemyska Chorągiew ZHP im. gen. Zygmunta Berlinga. Poprzednie zloty odbyły się kolejno: I – nad jeziorem Tuczno (1982), II – na Mazurach w Węgorzewie (1983), III – w Bieszczadach w Olchowcu (1984), IV – na Polach Grunwaldzkich (1985), V – w Gdyni (1986), VI – we Fromborku (1987).
Do Przemyśla przybyło wówczas autobusami i samochodami ciężarowymi ponad 7 tysięcy druhen i druhów z 45 województw. Obok członków ZHP w zlocie wzięli udział także przedstawiciele drużyn ZHR i innych ruchów harcerskich. Całe spotkanie przebiegało pod wymownym hasłem: Wszyscy harcerze to jedna rodzina.
Rozległy biwak rozbito na zielonym zapleczu wokół stadionu „Polonia” przy ul. Sanockiej oraz tuż nad brzegiem wijącego się malowniczo Sanu. W powstałym harcerskim miasteczku stanęła imponująca infrastruktura – od rzędów zwykłych namiotów dwuosobowych, aż po wojskowe namioty polowe mieszczące recepcję, punkty medyczne i kuchnie polowe. Harcerze wybudowali tymczasowe, drewniane umywalnie oraz ogrodzenia, przenosząc na nadrzeczne błonia pełny obozowy ceremoniał.
Zapewnienie wyżywienia dla tak wielkiej liczby osób było w tamtym czasie gigantycznym wyzwaniem logistycznym, dlatego posiłki były bardzo skromne (grochówka ze śladową ilością kiełbasy, chleb, konserwy i suchary). Był to bowiem moment po zniesieniu systemu kartkowego (1 sierpnia 1989 r.), a półki w sklepach wciąż świeciły pustkami. Trudności te nie zepsuły jednak atmosfery zlotu. Wieczorami rozpalano wielkie ogniska, wokół których rozbrzmiewały tradycyjne harcerskie melodie grane na gitarach.
W ciągu trzech intensywnych dni uczestnicy wymieniali się myślami i doświadczeniami podczas licznych spotkań. Wysłuchano m.in. gawędy naczelnika ZHP hm. Krzysztofa Grzebyka, poświęconej działalności Szarych Szeregów. Dużo uwagi poświęcono ekologii, organizując specjalne rajdy i dyskusje o ochronie środowiska. Wielką atrakcją dla zebranych były pokazy skoków spadochronowych oraz lotu balonem. Nie zabrakło również akcentów kulturalnych: koncertów, konkursów piosenki harcerskiej i turystycznej, czy przeglądów kabaretów. Ciekawym wydarzeniem towarzyszącym były także zawody wędkarskie.
VII Polowa Zbiórka Harcerzy Starszych w Przemyślu minęła szybko, lecz stała się symbolem jedności młodego pokolenia w przededniu wielkich zmian ustrojowych w Polsce. Choć harcerskie miasteczko nad Sanem zniknęło tak szybko, jak powstało, dzięki kadrom Roberta Pawłowskiego tamten wyjątkowy klimat ocalał od zapomnienia i dziś przypomina, jak Przemyślstał się na trzy dni harcerską stolicą Polski.
Anna Durkacz-Foremska
Bibliografia:
„Życie Przemyskie” 1989, Nr 34, s.3.
„Życie Przemyskie” 1989, Nr 36, s.5.
Fotografie autorstwa Roberta Pawłowskiego dokumentujące klimat VII PZHS w Przemyślu w 1989 r., (MPF.21845/ 1-23, zb. MNZP)






















