Muzeum Historii Miasta Przemyśla

Zabierz Tatę do Muzeum

Drodzy Rodzice. Zapytani, co jest w Waszym życiu najważniejsze, prawdopodobnie wszyscy zgodnie odpowiecie, że dzieci. A tym co najważniejsze, co możecie dać swojemu dziecku jest czas.

Badania pokazują, że matki spędzają przeciętnie około 30 minut dziennie na aktywnej obecności z dzieckiem, ojcowie – około 10.

Czas to zmienić! A my Wam w tym pomożemy.

Ogłaszamy akcję:

Zabierz Tatę do Muzeum.

W każda sobotę w godz. 10.00-12.00 zapraszamy na wspólną zabawę dzieci i ojców w ramach Sobotnich warsztatów artystycznych.

To czas aktywnie spędzony z dziećmi, który pozwoli poznać ich zainteresowania, talenty, wspólnie tworzyć wyjątkowe dzieła, a przede wszystkim świetnie się bawić.

60+kultura

-

60 plusW ostatni weekend września Muzeum Narodowe Ziemi Przemyskiej przyłącza się do ogólnopolskiej akcji Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego „60+kultura”, skierowanej do osób powyżej sześćdziesiątego roku życia.

Zachęcamy do aktywnego uczestniczenia w życiu kulturalnym, dzięki skorzystaniu z oferty dostępnej w miejscu zamieszkania. Zapraszamy seniorów do skorzystania z przygotowanych przez Muzeum atrakcji:

Sobota, 28 września

9:00 – 16:00: bezpłatny wstęp do Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej, Muzeum Dzwonów i Fajek i Muzeum Historii Miasta Przemyśla.

11:00: Kuratorskie oprowadzanie po wystawie stałej „Wnętrza Mieszczańskie” w Muzeum Historii Miasta Przemyśla, Rynek 9.

12:00 : bezpłatne warsztaty artystyczne „Decoupage, jako technika ozdabiania przedmiotów”, Muzeum Narodowe Ziemi Przemyskiej, pl. Berka Joselewicza 1.

Niedziela, 29 września

11:00 – 15:00: bezpłatny wstęp do Muzeum Dzwonów i Fajek.

12:00 – 16:00: bezpłatny wstęp do Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej i Muzeum Historii Miasta Przemyśla.

13:00: Kuratorskie oprowadzanie po wystawie stałej „Credo na dwa głosy”, Muzeum Narodowe Ziemi Przemyskiej, budynek główny.

Muzeum nieczynne

W związku z podjęciem zdecydowanych kroków mających na celu zatrzymanie szerzenia się koronawirusa SARS-COV-2 sztab kryzysowy z udziałem Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego zdecydował o czasowym zamknięciu od 12 marca 2020 r. instytucji kultury, filharmonii, oper, teatrów, muzeów, kin oraz szkół, uczelni wyższych i placówek szkolnictwa artystycznego.

Oznacza to zawieszenie organizacji wydarzeń kulturalnych z udziałem publiczności, w tym koncertów, spektakli, wernisaży oraz wydarzeń specjalnych odbywających się w zamkniętych pomieszczeniach, zamkniecie muzeów dla zwiedzających oraz zawieszenie zajęć w placówkach szkolnictwa artystycznego wszystkich stopni.

Wakacje w Muzeum

-

Muzeum Historii Miasta Przemyśla (Oddział Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej, Rynek 9 – Kamienica Brzykowska) organizuje w sierpniu zajęcia dla dzieci i młodzieży w wieku 6-14 lat.

Zapraszamy we wtoki, środy, czwartki i piątki w godzinach 10:30-12.00.

Program:

  • 1.08-3.08 – „Marian Stroński w dziecięcej wyobraźni”
    Zapoznamy się z twórczością Mariana Strońskiego poprzez opowiadanie o artyście i jego obrazach, a także zabawę – układanie puzzli z obrazami artysty.
  • 7.08-10.08 – „W mieszkaniu prababci”
    Przyjrzymy się, jak mieszkano na przestrzeni XIX i XX wieku w mieszczańskiej kamienicy. Sprawdzimy, co kryje kuchnia prababci? Poznamy tajemnicę przedmiotów, które dziś są już rzadko spotykane, a miały ciekawe przeznaczenie. Pobawimy się w poszukiwanie tajemniczych przedmiotów, ukrytych na wystawie.
  • 14, 16, 17.08 – „Co straszyło w piwnicach?”
    Dowiemy się o handlowej funkcji kamienicy mieszczańskiej. Na warsztatach przekonamy się, co mogło straszyć w mieszczańskich piwnicach i wykonamy postać ducha Kupca-Mieszczanina. Razem stworzymy galerię duchów mieszkających w kamienicach kupieckich.
  • 21.08-24.08 – „Legenda herbu przemyskiego”
    Poznamy historię herbu miasta Przemyśla, a także związanych z nim legend i symboliki elementów umieszczanych na herbie. Dowiemy się, skąd wzięły się herby, z jakich elementów się składały i jakie miały znaczenie. Wspólnie stworzymy ciekawą galerię herbów.
  • 28.08-31.08 – „Co straszyło w piwnicach?”
    Dowiemy się o handlowej funkcji kamienicy mieszczańskiej. Na warsztatach przekonamy się, co mogło straszyć w mieszczańskich piwnicach i wykonamy postać ducha Kupca-Mieszczanina. Razem stworzymy galerię duchów mieszkających w kamienicach kupieckich.

Serdecznie zapraszamy dzieci i młodzież na zajęcia wakacyjne w Muzeum Historii Miasta Przemyśla i miłe spędzenie czasu podczas warsztatów. Zajęcia prowadzone są w oparciu o wystawy stałe Muzeum, wzbogacone o zajęcia plastyczne oraz różnego rodzaju gry, quizy i zabawy.

Warsztaty rozpoczynają się o godzinie 10:30 i trwają do 12:00. Podczas zajęć możliwa przerwa na drugie śniadanie (we własnym zakresie).

Opłata za udział w warsztatach wynosi 5 zł/os.

Dodatkowe informacje pod nr tel. 16 678 65 01 lub w Muzeum, Rynek 9.

Z albumu Adama Wysockiego Przemyśl i przemyślanie cz. 1 „Iwanek”

[…] wrażliwy na piękno w każdym jego przejawie […]. Szukał prawdy, o życiu i ludziach. Jeśli się angażował, to całym sobą. Inaczej nie umiał.
(Zbigniew Grochowski, Wspomnienie o Adamie Wysockim, „Życie Przemyskie” 1968)

Adam Wysocki był jednym z tych twórców, którzy w swoich pracach w sposób bardziej lub mniej zamierzony zapisywali historię miasta i jego mieszkańców. Oprócz tego, że był mistrzem doskonałej fotografii portretowej, wykonywanej w atelier, gdzie był czas na stylizację, upozowanie, a mniej miejsca i czasu na przypadek, Wysocki był również mistrzem zdjęć dokumentalnych, utrwalających życie, które toczyło się wokół. Wychodził z aparatem na ulice, w plener, fotografował różnego rodzaju uroczystości czy spotkania towarzyskie. Są to ujęcia spontaniczne, tętniące życiem, naturalnością, i chociaż czasem nieostre, poruszone, to rozczulająco prawdziwe. Takie są kompozycje z jarmarku „Iwanek”, zorganizowanego około 7 lipca 1938 roku na przemyskim Rynku. W zbiorach Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej znajdują się jedynie negatywy tych ujęć. Fotografie prawdopodobnie nigdy nie były publikowane ani pokazywane szerszej publiczności. Do celów wystawy z oryginalnych klisz (6 x 6 cm) wykonaliśmy metodą cyfrową odbitki o wymiarach 30 x 30 cm, dzięki temu uwydatniły się walory fotografii i powstała możliwość przyjrzenia się detalom.

Adam Wysocki urodził się 28 III 1886 roku w Radziechowie (obecnie na Ukrainie) jako syn Feliksa Wysockiego, nauczyciela szkół ludowych, i Władysławy z Żurowskich. Po śmierci ojca matka z dziećmi przeniosła się do Przemyśla (zamieszkała w neogotyckiej, nieistniejącej już willi „Jagiełło” należącej do rodziny Skarżyńskich przy ulicy Sienkiewicza 7), gdzie przyszły fotograf uczęszczał do gimnazjum i w 1906 roku zdał egzamin dojrzałości. W 1900 roku, mając 14 lat, rozpoczął pracę w atelier fotograficznym Bernarda Hennera przy ulicy Mickiewicza 6. Początkowo wykonywał retusze fotografii, a przy okazji zgłębiał tajniki fotografowania, owej sztuki „rysowania za pomocą światła”. Jednak nie tylko fotografia zaprzątała głowę młodego Wysockiego. Jego pasją były też maszyny i teatr. Po maturze studiował budowę maszyn w Szkole Politechnicznej we Lwowie i Akademii Handlowej w Wiedniu. Jednocześnie od 1908 roku był związany z przemyskim teatrem „Fredreum” jako aktor, reżyser, autor i tłumacz sztuk, a później także jako fotograf teatralny (od 1910 do 1947 roku prowadził „Pamiętnik teatralny”, zapisując w nim istotne wydarzenia z życia „Fredreum”).

Od ukończenia studiów aż do 1926 roku życie zawodowe Adama Wysockiego było związane z jego wykształceniem. Pracował jako urzędnik techniczny i administracyjny w przedsiębiorstwach budowlanych w Galicji. Obejmując różne funkcje nabierał doświadczenia i piął się po szczeblach kariery. W 1918 roku otrzymał stanowisko kierownika sekcji budowlanej w Ekspozyturze Budowlanej w Przemyślu. Dwa lata później porzucił tę posadę podejmując pracę jako sekretarz w Towarzystwie Agrarno-Osadniczym we Lwowie. Pomimo obowiązków zawodowych utrzymywał kontakt z Bernardem Hennerem, swym pierwszym pracodawcą i nauczycielem fotografii. Równocześnie sporo fotografował amatorsko. 2 lutego 1926 roku Bernard Henner zmarł. Był to moment przełomowy w zawodowej biografii Adama Wysockiego. Postanowił poświęcić się fotografii. Można domniemywać, że gdyby nie śmierć Bernarda Hennera, kariera zawodowa Adama Wysockiego potoczyłaby się starym torem. Wysocki zrezygnował z dotychczasowej pracy i podjął starania o uzyskanie pozwolenia na samodzielne wykonywanie profesji swego mistrza. Być może przymierzał się do tego kroku już wcześniej, bowiem jeszcze w czerwcu 1923 roku kupił od Hennera (gdy ten miał 80 lat) wyposażenie całego studia przy ulicy Mickiewicza 6. Ostatecznie 10 listopada 1926 roku Adam Wysocki otrzymał od starostwa przemyskiego kartę rzemieślniczą. Od tego czasu zawodowo związany był już tylko z fotografią.

Swej pasji do maszyn jednak nigdy nie porzucił. Oprócz pracy w atelier fotograficznym i czynnej działalności w „Fredreum” oddawał się wieczorami konstruowaniu „silnika spalinowego z wirującymi tłokami”. Niestety, zmarł 25 stycznia 1966 roku i nie zdążył odebrać patentu wynalazcy na silnik (decyzja Urzędu z 8 V 1967).

Iwanek

[…] można kochać piękno w życiu tak zwyczajnie, we wszystkich jego przejawach i cieszyć się samym jego utrwalaniem w fotografii.
(Grażyna Stojak, Z albumu Adama Wysockiego, 2006)

Zaprezentowane na wystawie fotografie są ilustracją być może ostatniego lub jednego z ostatnich „iwankowych” jarmarków w Przemyślu. Jarmarki te były związane z obchodami narodzin świętego Jana (Iwana) Chrzciciela. Święto to w kalendarzu wschodnim przypada na dzień 24 czerwca, co w kalendarzu gregoriańskim odpowiada dacie 7 lipca. Wtedy, na początku lipca, organizowano jarmark zwany „Iwankiem”.

Jak wiadomo, obchodom bazującym na chrześcijańskich tradycjach w odniesieniu do rytu łacińskiego towarzyszyły ludowe zwyczaje i zabawy, tu warto wspomnieć o sobótce nocy świętojańskiej lub kupalnocce. Jeśli chodzi o analogiczne zabawy na naszym terenie w kontekście obrządku wschodniego, organizowane w społeczności ukraińskiej odpowiednikiem nocy świętojańskiej lub kupalnocki jest nicz na Iwana Kupała (Noc Iwana Kupały).

Obecnie nazwa „Iwanek” całkowicie znikła z pamięci mieszkańców Przemyśla. Ostatnie znalezione przez autorkę źródło (poza fotografiami Adama Wysockiego) pochodzi z 1936 roku.

„Iwanek” pod magistratem. Przez cały rok oczekiwany jarmark „iwankowy” zawitał na rynek w całej okazałości swych tradycyjnych i malowanych krytych straganów, na których przekupnie poukładali rozmaite towary, począwszy od barwionych obwarzanków a kończąc na literaturze religijnej i popularno-klerykalnych broszurach.
Moc ludu okolicznego zaległo rynek, aby pogadać, coś niecoś oglądnąć, potargować, czasem jakąś drobnostkę kupić. […]

(„Wiadomości Przemyskie”, 12 VII 1936)

Ten barwny opis jarmarku mógłby dotyczyć też tego, z 1938 roku, udokumentowanego przez Adama Wysockiego. Jednak mimo kwiecistego języka, pod koniec wypowiedzi daje się wyczuć wyraźnie lekceważący ton:

Cały „Iwanek” […] mógłby bez ujmy i uszczerbku odbywać się np. nieco dalej od rynku. Bo i za cóż ta kara?
(„Wiadomości Przemyskie”, 12 VII 1936)

Jarmark „iwankowy” nie był atrakcyjny dla mieszkańców Przemyśla już wcześniej, w 1929 roku, gdy był w prasie ostro krytykowany:

Trzeba z tem skończyć. Każdego roku w okresie tzw. „iwanka” śródmieście nasze zamienia się w jarmarczny plac pełny nieestetycznych budek i namiotów, które czynią z Przemyśla obraz ostatniej dziury prowincjonalnej. Twierdzimy, że na przyszłość należy temu zapobiec. „Iwanek” całkiem dobrze może się odbywać, albo za miastem, albo też na któremś z przedmieść.
(„Ziemia Przemyska”, 13 VII 1929)

Natomiast bez mała pół wieku wcześniej, w 1889 roku, z nostalgią wspominano na łamach „Gazety Przemyskiej” wielki, zdaje się kilkudniowy jarmark, oczekiwany z utęsknieniem cały rok, który z nastaniem epoki kolei w Przemyślu stracił na znaczeniu.

Iwanek, jarmark tradycyjny, drogi każdemu Przemyślaninowi wspomnieniem lat dziecinnych, kiedy to jeszcze chodziło się do szkoły i liczyło od Iwanka z gorączkową niecierpliwością dnie i godziny dzielące od złotych chwil wakacyjnych – upada. Z budową koleji, rozszerzeniem sieci żelaznej po całym kraju, zaopatruje się nawet najmniejsza mieścina wprost u źródła w swoje potrzeby, a mieszkańcy przyległych Przemyślowi miejscowości nie potrzebują już więcej na Iwanka zjeżdżać do nas. Hej, hej, gdzie te czasy, jak kilka dni już przed Iwankiem napływała tłumnie ludność do miasta. Domy zajezdne nie mogły pomieścić gości. Za Sanem, na Targowicy, przed ruską katedrą, na ulicy Franciszkańskiej koczowano i sypiano na wolnem powietrzu w ciepłe noce lipcowe. W rynku stały niezliczone kramy, zaopatrzone obficie w przeróżny towar łokciowy, krasne chusty, barwne wstążki, korale, pierścionki, błyskotki, obrazki, książki do nabożeństwa, zabawki i figle. Przed kramami w zwartych szeregach wystawały całymi dniami hoże dziewuchy i dziarskie parobczaki, kupując, targując, przeglądając, próbując, weseląc i radując się nabytkiem dla stroju, zabawy lub domowej potrzeby. Od świtu do nocy słychać było po mieście gwizdawki, przygrywki na fujarce i rzempolenie skrzypek. Młodzież szkolna w towarzystwie rodziców uwijała się po jarmarku i jeśli były widoki na dobrą klasę, wracała obładowana przeróżnymi darami. Aż ze Lwowa przybywali kupcy z towarem, szczególniej piernikarze. Należało do dobrego tonu między inteligencyą miasta kupować pierniki u sławnego Lewickiego. Gosposie i gospodarze znów przeglądali bydełko, nabywali kufry i skrzynie malowane w kwiaty, naczynia bednarskie, wyroby szklarskie, przyodziewek, kożuchy i barany. Dziś Iwanek zmalał do rozmiarów targu miejscowego, jest on tylko cieniem dawnego jarmarku, przypomnieniem przeszłości i zniknie z widowni, jak znikł Włoch domokrążca z jedwabnym towarem, brykarz, faktor hotelowy i bałaguła. Wiek XIX niweluje wszystko szybko.
(„Gazeta Przemyska”, 7 VII 1889)

Co ciekawe, ten sam tekst został opublikowany powtórnie kilka lat później w „Echu Przemyskim” (1897).

Zacytowane wyżej opisy obrazują, jak zmieniały się upodobania i nawyki mieszkańców Przemyśla. Kiedyś coroczny jarmark był okazją do nabycia niespotykanych na co dzień towarów (w lipcu można było kupić „kożuchy i barany”), a także miejscem, gdzie w dobrym tonie było pokazać się i kupić pierniki „u sławnego Lewickiego” ze Lwowa. W wieku XX stał się plebejską rozrywką, atrakcyjną być może jedynie dla niższych warstw społecznych i dzieci. Jednak mimo niepochlebnych wypowiedzi w prasie, wydaje się, że i dla Adama Wysockiego jarmark był barwnym i ciekawym wydarzeniem, spektaklem na „scenie” przemyskiego Rynku. Wyobraźmy sobie więc, że nasz fotograf jako widz przechadza się między straganami i chwyta co bardziej interesujące kadry. Udało mu się doskonale utrwalić atmosferę owego dnia. Niemal słychać zgiełk, śmiechy, a czerń i biel fotografii ustępuje złocistemu światłu lipcowego słońca.

Niestety, stało się tak jak w opisie z 1889 roku. „Iwanek” zniknął ze scenerii miasta i pamięci jego mieszkańców. Dobrze, że zostały fotografie. Są one dla nas przypomnieniem przeszłości, choć nie tego wielkiego jarmarku, którego przepych i różnorodność trudno sobie wyobrazić, lecz już jego cienia, niechcianego, z pogardą odrzucanego przez wyższe warstwy. Jest to świat, który odszedł bezpowrotnie: kataryniarz z papugą, mężczyzna sprzedający orzeźwiający napój, dziewczyna z workiem pełnym obwarzankowych wieńców… Świat zamknięty w kwadratowym kadrze fotograficznej kliszy…

Katarzyna Winiarska
kuratorka wystawy

Bibliografia

  • Zbigniew Grochowski, Wspomnienie o Adamie Wysockim, „Życie Przemyskie” 1968, nr 7, s. 4;
  • Grażyna Stojak, Z albumu Adama Wysockiego, Przemyśl 2006.

Źródła dotyczące jarmarku „Iwanek”

  • „Gazeta Przemyska”, R. 3, nr 45, 7 VII 1889 (niedziela), s.2-3;
  • ten sam tekst w „Echu Przemyskim”, R. 2, nr 54, 8 VII 1897 (czwartek);
  • „Kuryer Przemyski”, R. 2, nr 55, 9 VII 1896 (czwartek), s. 2;
  • „Ziemia Przemyska”, R. 15, nr 28, 13 VII 1929 (sobota), s. 3;
  • „Wiadomości Przemyskie”, R. 3, nr 28, 12 VII 1936 (niedziela), s. 2-3.

Anna Kaleta - Izolacja. Nowa wystawa w MGF

Anna Kaleta - IzolacjaOd 30 maja 2020 roku w Małej Galerii Fotografii Muzeum Historii Miasta Przemyśla oglądać można wystawę fotografii Anny Kalety pod tytułem "Izolacja".

IZOLACJA

Seria zdjęć powstawała w czasie trwania pandemii koronawirusa COVID-19, która zmieniła życie całego świata.

Cykl ten jest odzwierciedleniem emocji oraz rozważań towarzyszących autorce w tym czasie.

Izolacja stała się czymś tak normalnym i codziennym jak sen. Sen izoluje od rzeczywistości, przenosi w inny wymiar, do innego świata, tego wewnętrznego, osobistego i dostępnego tylko dla naszej świadomości. Nie istnieje tam materia ani czas. Obecność podczas snu jest nierzeczywista. Izolacja spowodowana wprowadzeniem stanu pandemii jest niczym sen. Przywołuje skojarzenia oderwania od rzeczywistości, doświadczenie nowej teraźniejszości, zatrzymania się. Poddania się emocji obawy jaką dzisiaj ma cały świat w związku z sytuacją zupełnie nieznaną. Związane z pandemią zakazy i nakazy, które pozbawiają podstawowych warunków i praw do wolności człowieka odrealniają od doczesności jaką znaliśmy do tej pory. Prace są monochromatyczne, tak jak świat który stracił kolory życia na rzecz ciemnych barw przywołujących niepokój.

Obrazy śpiącego dziecka, gdzie usuwane są przedmioty jednoznacznie kojarzące się ze snem, tj. łóżko, poduszka czy kołdra. Tożsame jest to ze społeczeństwem któremu wskutek wprowadzanych obostrzeń odbierane są kolejne prawa do normalnego funkcjonowania, a w ich miejsce narastają obawy. Strach przed tym co przyniesie przyszłość i jak zmieni się nasza rzeczywistość, symbolizuje czarne tło. Dziecko jest najbardziej niewinną istotą a jednocześnie w czasach, które nastały zagraża i może najbardziej narazić na utratę życia osoby starsze. Świadomość izolacji w takim przypadku jest tym większa.

Doczesność oraz przyszłość nieodwracalnie obarczona jest wieloma tragediami i bólem spowodowanym konsekwencjami pojawienia się wirusa. Świadomość bezradności w sytuacji zupełnie od nas niezależnej, wzmaga poczucie niepewności o przyszłość naszą i naszych dzieci.

Wystawę oglądać będzie można do 30 czerwca 2020 roku.

ANNA KALETA

Anna KaletaAbsolwentka Liceum Plastycznego w Kielcach (2004), a obecnie studentka IV roku, Instytutu Sztuk Wizualnych Uniwersytetu im. Jana Kochanowskiego w Kielcach, na kierunku, Sztuki Plastyczne.

Członek Związku Polskich Artystów Fotografików, Okręg Świętokrzyski od czerwca 2019.

Jest autorką szeregu prac fotograficznych, malarskich i graficznych.

Bierze czynny udział w wydarzeniach artystycznych na terenie całego kraju i poza nim.

Ma na swoim koncie wystawy zbiorowe i indywidualne, warsztaty artystyczne oraz inne projekty fotograficzne, malarskie i graficzne.

Skoncentrowana na aktywizacji artystycznej studentów oraz rozwoju sztuki w Świętokrzyskim i nie tylko.

Działa aktywnie jako fotograf w wielu projektach społecznych. Między innymi są to projekty organizowane przez Teatr Lalki i Aktora "Kubuś". Współtworzy także Studenckie Koło Naukowe 210 Studio oraz Koło Grafiki Warsztatowej UNIKAT Instytutu Sztuk Wizualnych UJK w Kielcach.

Anna Kaleta jest dwukrotną stypendystką Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego za wybitne osiągnięcia artystyczne.

Noc Muzeów 2020

plakatNoc Muzeów 2020 online to ogólnopolska akcja rekomendowana przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, będąca w obecnej sytuacji najlepszym rozwiązaniem i – co najważniejsze – w pełni bezpiecznym.

Noc Muzeów po raz pierwszy odbyła się w Berlinie w 1997. W Polsce pierwszą Noc Muzeów zorganizowano w 2003 w poznańskim Muzeum Narodowym. Muzeum Narodowe Ziemi Przemyskie włączyło się do akcji w 2007 roku.

Rok 2020 ogłoszony został w Przemyślu Rokiem Henryka Jaskuły.

Noc Muzeów 2020 była poświęcona w znacznej części tej niezwykłej postaci. Z przykrością przyjęliśmy wiadomość, że Henryk Jaskuła zmarł 14 V 2020 roku w wieku 96 lat. Zabrakło kilku dni do świętowania w dniu 20 maja, 40. rocznicy zakończenia rejsu dookoła świata.

W programie były:

  • „Witaj Polsko kochana!” Henryk Jaskuła – historia samotnego rejsu dookoła świata:
    • Prezentacja multimedialna z wykorzystaniem archiwalnych zdjęć fotografa Tadeusza Budzińskiego
    • Historia przemyskiego żeglarza – artykuł na stronie www Muzeum
    • „Przez morza i oceany” - przegląd archiwalnej prasy
    • budowa modelu jachtu S/Y „Daru Przemyśla” krok po kroku - film Tomasza Króla
    • „Dar Przemyśla” zrób to sam! – bezpłatny model autorstwa Tomasza Króla do pobrania na stronie www Muzeum
  • Filmy na kanale YT oraz stronie www Muzeum:
    • „Alfred Dworski i jego kolekcja archeologiczna”
    • „Mistrz Tradycji Zenon Nadolski wytwórca bębnów z Zawadki”
    • „Nieupoważnionym wstęp …dozwolony” - co kryją muzealne magazyny.
  • Artykuły na mnzp.pl:
    • „Nietoperz – wyjątkowy ssak w zbiorach MNZP w Przemyślu”
  • Konkurs - głosowanie na najciekawszy zabytek MNZP – do wygrania książki z Wydawnictwa MNZP.

Informacje na temat oferty innych instytucji muzealnych obchodzących Noc Muzeów 2020 znaleźć można było na stronie portalu Muzealnictwo.pl.

Muzeum ponownie otwarte!

JMOsińskiDoświadczyliśmy tego, że każde zjawisko można obserwować w dwojaki sposób.Przez okno lub będąc na zewnątrz. Sytuacja zmusiła nas do tego, by także sztukę obserwować i podziwiać przez szybę telewizora czy monitora. Oddzielająca szyba czyni ją jednak mało dostępną, odizolowaną.

Nareszcie można, w sensie dosłownym, otworzyć drzwi i przejść z zamkniętego świata do rzeczywistego świata sztuki.

Po dwóch miesiącach od dnia zamknięcia czyli 12 maja otwieramy Muzeum dla zwiedzających przy zastosowaniu wszelkich środków ostrożności.

Muzeum i jego Oddziały czynne będą od wtorku do soboty w godz. 10.00-14.00, a w niedzielę od 11.00-15.00.

Weekend za pół ceny

-

weekend

Szanowni Państwo, Muzeum Narodowe Ziemi Przemyskiej w dniach 20 - 22 marca uczestniczyć będzie w ogólnopolskiej akcji promocyjnej POLSKA ZOBACZ WIĘCEJ – WEEKEND ZA PÓŁ CENY. 

W tych dniach wszyscy odwiedzający budynek główny Muzeum, Muzeum Historii Miasta Przemyśla i Muzeum Dzwonów i Fajek będą mogli zobaczyć nasze ekspozycje za pół ceny. 

Więcej informacji o akcji można przeczytać na stronie: polskazobaczwiecej.pl