Muzeum Historii Miasta Przemyśla

Krzemionki - pradziejowe kopalnie krzemienia pasiastego - w drodze do UNESCO

-

Krzemionki - w drodze do UNESCOOd dnia 6 kwietnia 2018 roku w salach ekspozycyjnych Muzeum Historii Miasta Przemyśla można oglądać wystawę "Krzemionki - pradziejowe kopalnie krzemienia pasiastego - w drodze do UNESCO". 

Celem wystawy jest przedstawienie jednego z najciekawszych zabytków archeologicznych Polski – pradziejowych kopalniach krzemienia pasiastego w Krzemionkach.

To w Krzemionkach, w okresie neolitu i wczesnej epoki brązu tj. od ok. poł. IV do poł. II tys. p.n.e. wydobywany był krzemień, służący do wyrobu narzędzi. Rozmach i wykorzystywane metody eksploatacji surowca świadczą o opanowaniu przez górników zaawansowanych technik i wiedzy geologicznej. Pole eksploatacyjne, na którym znajduje się ponad 4 tysiące kopalń, ma szerokość od 20 do 200m i długość ponad 4,5 km. Świadectwem pradziejowej działalności człowieka w tym miejscu jest unikatowy krajobraz nakopalniany złożony z zagłębień poszybowych, hałd urobku, śladów pracowni i obozowisk górniczych. Pod ziemią znajdują się świetnie zachowane obiekty górnicze, które reprezentują większość technik wydobywczych znanych w pradziejach. Część z nich podziwiać można wędrując podziemną trasą turystyczną. Krzemionki, które leżą w centralnej Polsce, w obrębie północno-wschodniego mezozoicznego obrzeżenia Gór Świętokrzyskich, miały w pradziejach znaczenie ponadregionalne. Gładzone siekiery z charakterystycznego pasiastego surowca, rozprowadzano w promieniu ponad 650 km od kopalń – na terenie dzisiejszych Niemiec, Czech, Moraw, Słowacji, zachodniej Ukrainy, Białorusi i Litwy.

Zwiększenie świadomość istnienia na terenie Polski obiektu o tak wielkiej randze, jak Krzemionki, jest niezwykle istotne - zwłaszcza w kontekście złożonego niedawno wniosku nominacyjnego na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

199 metrów pod ziemią - Artur Grzybowski

-

Artur Grzybowski - 199 metrów pod ziemią6 kwietnia 2018 roku odbył się wernisaż wystawy Artura Grzybowskiego pod tytułem 199 metrów pod ziemią. Jest to już 4 odsłona Małej Galerii Fotografii w tym roku.

Autor sam o sobie:

Urodziłem się w 1963 roku. Przez cały okres edukacji byłem klasyfikowany jako umysł ścisły – chemik i matematyk - laureat olimpiady chemicznej. Zdolności plastyczne tak określone przez jednego z nauczających: „Bez użycia cyrkla i linijki nawet marchewki nie narysuje”. Początki fotografii: „ofiara starego systemu edukacji”, wychowanek Kółka Fotograficznego w Szkole Podstawowej nr 1 w Wieliczce w latach 1972 -1975. Prowadzącym zawdzięczam niebanalne umiejętności prawidłowego rozpuszczania i użycia chemii fotograficznej oraz poznanie dobrej praktyki ciemniowej. Po skończonych szkołach pracowałem jako górnik w Kopalni Soli Wieliczka 1982 - 1983. W czerwcu 1983 roku przyszedł czas na ucieczkę przed Zasadniczą Służbą Wojskową. Przeniesienie do pracy w Kopalni Węgla Kamiennego Jastrzębie, gdzie zaginęły w nieznanych okolicznościach moje papiery wojskowe. W listopadzie powrót do KS Wieliczka, gdzie na stanowiskach górnika i operatora nawęglania w Kotłowni KS Wieliczka przepracowałem do 1988 roku. Po otrzymaniu przeniesienia do rezerwy podjąłem pracę w Pracowni Fotograficznej Muzeum Żup Krakowskich Wieliczka, gdzie pracuję do dzisiaj.

Fotografią speleologiczną (kopalnianą) przy użyciu techniki otwartego błysku zainteresowałem się w 1984 roku. Jest to moja ulubiona metoda pracy we wnętrzach w trudnych warunkach oświetlenia do chwili obecnej.

Biorę również udział w działaniach propagujących rumuńską i ukraińską Bukowinę, z uwzględnieniem Polaków zamieszkujących tę ziemię.

Miałem kilka wystaw indywidualnych:

  • „Barwy cechsztynu” Wieliczka 1996, Bielsk Podlaski, Kutno 1997 i w kilku innych miejscach do 2000 roku,
  • „Wieliczka neconuscuta – Wieliczka nieznana" Muzeum Narodowe Bukowiny w Suczawie (Rumunia) 2006,
  • „Rumuńska Bukowina” Parana (Brazylia) 2016.

Brałem również udział w kilkudziesięciu wystawach zbiorowych.

Jestem współautorem kilku albumów fotograficznych i autorem niepoliczalnej ilości zdjęć wydanych w różnych mediach.

Wchodząc do wyrobiska górniczego oglądam kunszt natury i ludzkiego trudu i staram się nadać mu kształt oświetleniem.

Spotkania w salonie: Artur Malawski - 60 lat po śmierci artysty

Artur Malawski - plakat16 marca 2017 roku w Muzeum Historii Miasta Przemyśla odbyło się pierwsze wydarzenie z cyklu Spotkania w Salonie pod tytułem Artur Malawski - 60 lat po śmierci artysty.

Podczas spotkania uczestnicy wysłuchali dwóch referatów pod tytułem Artur Malawski – życie i twórczość przedstawionego przez Panią Jolantę Nodżak-Furgałę oraz Artur Malawski - Patron naszej Szkoły wygłoszonego przez Panią Joannę Gibałę-Szelążek z Zespółu Państwowych Szkół Muzycznych im. Artura Malawskiego w Przemyślu.

Z okazji spotkania, w salonie udostępniono również przechowywane przez Muzeum pamiątki po Arturze Malawskim.

Po spotkaniu w siedzibie Towarzystwa Muzycznego w Przemyślu obył się koncert muzyczny w wykonaniu uczniów Zespołu Państwowych Szkół Muzycznych im. Artura Malawskiego w Przemyślu poświęcony pamięci Artysty, w którym wystąpili:

  • Katarzyna Baszak - skrzypce, naucz. mgr Krzysztof Nowiński - Aleksander Zarzycki "Romans"
  • Dobrosław Jabłoński - gitara, naucz. dr hab. Leszek Suszycki - Marek Pasieczny "Dwie historie o Patryku"
  • Anna Szamli - skrzypce - naucz. mgr Magdalena Betleja - Henryk Wieniawski "Scherzo tarantelle"
  • Krzysztof Polnik - akordeon - naucz. mgr Dariusz Baszak - Juliusz Zarębski "Tarantelle"
  • Emilia Tomaszewska - fortepian, naucz. mgr Anna Lasko - Fryderyk Chopin Nokturn b-moll op.9 nr 1
  • Arkadiusz Kędziora - trąbka , naucz mgr Franciszek Lotycz - Fryderyk Chopin Etiuda E-dur op.10
  • Duet fortepianowy: Zofia Maćkowiak i Alicja Pańczak, naucz. mgr Paweł Walciszewski - Aleksander Tansman "Sygnały rozgłośni radiowych"

Organizatorami spotkania byli:

  • Muzeum Historii Miasta Przemyśla
  • Zespół Państwowych Szkół Muzycznych im. Artura Malawskiego w Przemyślu
  • Towarzystwo Muzyczne w Przemyślu

 

Wystawę o Kompozytorze można w dalszym ciągu oglądać w Muzeum Historii Miasta Przemyśla.

Więcej o osobie Artura Malawskiego można przeczytać pod tym łączem.

Portret Sytuacyjny - Jerzy Jura Zajchowski

Jerzy Jura Zajchowski - Portret Sytuacyjny2 marca 2018 roku w Muzeum Historii Miasta Przemyśla odbyło się otwarcie wystawy prac Jerzego "Jury" Zajchowskiego pod tytułem Portret Sytuacyjny

Jerzy "Jura Zajchowski - artysta fotografik, należy do Klubu Fotograficznego Atest 70. Zatrzymane w kadrze fotografie prezentują świat widziany oczami autora umieszczonych w nim ludzi oraz ich emocje.

Wystawę będzie można oglądać do końca marca 2018 roku.

Obrazy Mariana Fidy w Muzeum Historii Miasta Przemyśla

W sieni oraz na parterze przed Wielką izbą oglądać można od piątku 9 lutego prace przemyskiego artysty malarza Mariana Jerzego Fidy.

Marian Jerzy Fida (1929 – 2016) urodził się i zmarł w Przemyślu. Z wykształcenia był prawnikiem, wykonywał zawód radcy prawnego. Malarstwem zajmował się od młodości; zdał egzamin na Akademię Sztuk Pięknych w Krakowie, ale nie został przyjęty ze względów ideologicznych. Swoje artystyczne pasje realizował przez ponad trzydzieści ostatnich lat życia. Malarstwo Mariana Fidy zyskało u wielu znawców sztuki i artystów bardzo pochlebne recenzje. Ze względu na uprawianą tematykę oraz sposób podejścia do zagadnień historycznych, a także użyte środki wyrazu, artysta zyskał miano „przemyskiego Matejki”.

Prezentowane prace przedstawiają wydarzenia z historii Przemyśla. Pochodzą z cyklu „Moja w obrazach opowieść o Przemyślu i Ziemi Przemyskiej”, który artysta tworzył od lat osiemdziesiątych XX wieku aż do śmierci. Zostały namalowane w oparciu o wnikliwe badania archiwalne, ikonograficzne, kostiumologiczne, architektoniczne i inne.

Prace zakupione zostały z dotacji Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Marszałka Województwa Podkarpackiego w 2017 roku.

Prezentowane obrazy:

W sieni:

Chorągiew Ziemi Przemyskiej pod Grunwaldem (15 lipca 1410 r.)

W drodze na koronację (Stefan Batory w Przemyślu ok. 10 kwietnia 1576 r.)

Przed Wielką Izbą:

Zabór Przemyśla (październik 1772)

Obraz Zamknięty - wystawa fotografii Łukasza Kuśnierza

Łukasz Kuśnierz - Obraz ZamkniętyW piątek 26 stycznia odbył się wernisaż prac fotograficznych Łukasza Kuśnierza pod tytułem Obraz Zamknięty

Wystawa inauguruje kolejny rok istnienia Małej Galerii Fotografii - Rynek 9.

Łukasz Kuśnierz

Urodzony 18 lutego 1993r w Rzeszowie. Edukację artystyczną rozpoczął w wieku 12 lat w Zespole Szkół Plastycznych im. Piotra Michałowskiego w Rzeszowie. Jest absolwentem Wydziału Sztuki Uniwersytetu Rzeszowskiego. W 2017 roku obronił dyplom artystyczny w pracowni dr hab. prof. UR Jana Maciucha oraz dr Krzysztofa Pisarka.

Obraz Zamknięty

Studiowanie historii i zasad działania fotografii pozwoliło mi na podjęcie kolejnych kroków w mojej twórczości. Fotografia analogowa, jak i camera obscura szlifowała moje umiejętności przy każdej nowej realizacji. Nie można nauczyć się rysowania światłem jedynie przez lekturę książki czy obserwację. Metoda prób i błędów jest tu niezbędna, aby doprowadzić swój zmysł postrzegania rzeczywistości do perfekcji. Fotografia nie jest kopiowaniem tego, co już widzimy, lecz odzwierciedleniem naszej wyobraźni. Nasz punkt widzenia otaczającego świata chcemy pokazać odbiorcy i wciągnąć go - przez zdjęcia - do jego sedna. Wszystko zależy od tego, w jaki sposób to zrobimy i czy umiejętnie posługujemy się światłem. Całą wiedzę zdobytą podczas nauki mogłem wykorzystać do stworzenia czegoś nowego a zarazem występującego w naturze już od bardzo dawna. Fotografie, które stworzyłem utwierdziły mnie w przekonaniu, że fotografia zaczyna się już podczas wschodu słońca. Umiejętne wykorzystanie światła pozwala na obejście standardów narzuconych przez współczesność. Aparat stracił znaczenie, jako nierozłączny element fotografii. Jest jedynie dla mnie dodatkiem, dzięki któremu moja praca może być przyjemniejsza bądź łatwiejsza. Mimo wszystko odrzuciłem wygodę, która nie daje mi satysfakcji, chociaż w moich słowach czuć ironię, ponieważ musiałem użyć lustrzanki cyfrowej by sfotografować swoje działania. Faktem jest natomiast, że nic ona nie wnosi i nie jest potrzebna by pokazać to, co udało mi się stworzyć. Wizja pokazania pomieszczeń, które zostały użyte do stworzenia cyklu moich prac zmusiła mnie jednak do jego użycia. Mógłbym powiedzieć i nie odbiegałoby to od prawdy, że udało mi się sfotografować wnętrze aparatu. Fotografia w fotografii czy aparat w aparacie? Oba te stwierdzenia nie przekonują mnie i nie mają sensu, jeśli zgłębić się w to, co chciałem przekazać. Sprowadzenie fotografii do minimum i udowodnienie, że samo światło już potrafi tworzyć bez ingerencji człowieka było dla mnie priorytetem. Musiałem wykazać tylko, że otaczają nas obrazy wszędzie i nie zdajemy sobie z tego sprawy. Każde wnętrze skrywa w sobie wielki potencjał. Wszystko zależy od tego, co kryje się po drugiej stronie okna i w jaki sposób wykorzystamy światło. Z ciemnego ponurego pomieszczenia stworzyłem tętniący życiem odwrócony świat. W swojej pracy chciałem pokazać sedno fotografii poprzez znalezienie się w samym jego centrum.

Etap pracy

Cykl obrazów zamkniętych powstał przez zastosowanie działania camera obscura. W każdym z wnętrz, okna zostały wyciemnione folią, w której przez wycięty otwór wpadające światło tworzyło odwrócony obraz z zewnątrz. Ostrość rzucanego obrazu była uwarunkowana odpowiednią wielkością otworu, a także warunkami pogodowymi. Pomieszczenia oraz powstałe w nich obrazy zostały sfotografowane lustrzanką cyfrową z odpowiednio ustawionym czasem naświetlania.

Łukasz Kuśnierz

Wystawę oglądać można do 19 lutego 2018 roku.