wystawa czasowa

Wyspa wolności. Towarzystwo Historyczno-Literackie i Biblioteka Polska w Paryżu

Od dnia 2 marca w Muzeum Narodowym Ziemi Przemyskiej oglądać będzie można wystawę pod tytułem Wyspa Wolności.

W samym sercu Paryża, na wyspie św. Ludwika, na brzegu Sekwany mieści się założona w 1838 r. Biblioteka Polska. Jej twórcy, emigranci po powstaniu listopadowym 1830 r. skupieni w Towarzystwie Historyczno-Literackim, w tym m.in. Adam książę Czartoryski, Karol Sienkiewicz, Julian Ursyn Niemcewicz, Adam Mickiewicz pragnęli stworzyć bibliotekę gromadzącą polskie piśmiennictwo narodowe, ośrodek intelektualny dla emigrantów oraz archiwum dokumentujące życie polskiej emigracji na francuskiej ziemi. Z czasem biblioteka zaczęła gromadzić także obiekty muzealne, dziś zebrane w Muzeum Adama Mickiewicza oraz Saloniku Fryderyka Chopina, jak również obrazy i rzeźby autorstwa Polaków tworzących w Paryżu. Wystawa opowiada o tym wyjątkowym miejscu, które w okresie zaborów i po II wojnie światowej przed długie lata było prawdziwą „wyspą wolności”.

Wielka Emigracja stworzyła w Bibliotece oazę polskiej kultury oraz miejsce spotkań i dyskusji Polaków. Dla następnych pokoleń emigrantów miejsce to było przedmiotem dumy i troski, choć nie zawsze mogli dbać o nie należycie. Dla rodaków w kraju, zwłaszcza poddanych rusyfikacji czy germanizacji, a potem pozostających pod wpływem propagandy komunistycznej Biblioteka Polska stała się mitem – o tyle jednak szczególnym, że prawdziwie istniejącym.

Nic nie zastąpi wzruszenia, jakie nadal się odczuwa wchodząc w progi Biblioteki Polskiej w Paryżu. Celem wystawy jest zaprezentowanie atmosfery i wyjątkowości tego miejsca. Na 20 tworzących ją planszach w interesujący sposób pokazana została historia Biblioteki, sylwetki jej twórców i wizerunki najcenniejszych zbiorów: rękopisów, starodruków, map, dzieł sztuki i innych pamiątek, które gromadzone są od niemal dwustu lat. Zobaczymy rękopisy Adama Mickiewicza oraz portrety wieszcza i jego rodziny, a także pamiątki po Fryderyku Chopinie – autografy muzyczne, jego fotel i pukiel włosów. Z ogromnego zbioru cymeliów bibliotecznych wybrano najcenniejsze, w tym uchwałę o barwach narodowych i akt detronizacji cara Mikołaja I z 1831 r., XVI-wieczne druki z oficyn krakowskich, rękopis „Dziadów” Adama Mickiewicza, pierwodruki emigracyjnych wydań polskich poetów i pisarzy, pierwsze wydanie „De revolutionibus” Mikołaja Kopernika, rysunki Norwida, akwarele Kościuszki, obrazy Olgi Boznańskiej i Stanisława Biegasa i wiele innych, bezcennych dla polskiej kultury dzieł.

Wystawa „Wyspa wolności” miała swoją premierę w siedzibie Senatu RP w 2014 roku. Rok później prezentowana była na Zamku Królewskim w Warszawie, a w otwarciu uczestniczył Prezydent Bronisław Komorowski. W 2015 roku zwiedzić ją można było na Uniwersytecie Łódzkim.

Wystawę przygotowało Towarzystwo Historyczno-Literackie i Biblioteka Polska w Paryżu we współpracy z Biblioteką Narodową w Warszawie.

Axis Mundi: kapliczki i krzyże przydrożne

Axis Mundi: kapliczki i krzyże przydrożneUprzejmie zapraszamy na otwarcie wystawy fotografii Krzysztofa Ligęzy pod tytułem "Axis Mundi: kapliczki i krzyże przydrożne". Wernisaż odbędzie się 22 lutego 2019 roku o godzinie 18.00 w Muzeum Historii Miasta Przemyśla, Rynek 9.

Przedmiotem wystawy jest autorski cykl Axis mundi: kapliczki i krzyże przydrożne, który był realizowany w latach 2012-2018. Działania twórcze ukierunkowano w nim na rejestrację aktywności lokalnych społeczności na terenie Małopolski w kontekście zanikającego zwyczaju modlitw przy kapliczkach i krzyżach przydrożnych, które stanowią jeden z najbardziej charakterystycznych elementów polskiego krajobrazu kulturowego.

Wystawa ma charakter multimedialny. Zostaną na niej zaprezentowane fotografie, panoramy 3D oraz nagrania dźwiękowe. Ekspozycji będzie ponadto towarzyszył katalog, w którym zamieszczono krótką przedmowę i wybrane obrazy autora, a także tekst znanego historyka i krytyka sztuki, dra Krzysztofa Jureckiego.

Istotą cyklu jest refleksja nad relacją: człowiek-natura-sacrum. Ważną rolę pełni w nim zagadnienie oddziaływania przestrzeni krajobrazu jako czynnika kształtującego przeżycia duchowe oraz więzy wspólnotowe.

Tradycja modlitw przy obiektach tzw. małej architektury sakralnej ma swoje źródło zarówno w religii chrześcijańskiej, jak i wierzeniach przedchrześcijańskich (miejsca kultowe: święte drzewa i gaje, kamienie, słupy, posągi, antyczne laralie). Z uwagi na jej proweniencję istotna jest topografia przestrzeni. Wizualnej analizie poddano usytuowanie, specyfikę obiektów, wygląd i zachowanie wiernych, a także aspekty zw. z postrzeganiem i odczuwaniem czasu w jego antropologicznym wymiarze (cykliczność i linearność).

Zróżnicowane usytuowanie oraz otoczenie kapliczek i krzyży przywodzą na myśl ideę środka: osi kosmicznej – axis mundi. Pochodzi ona od wybitnego religioznawcy Mircea Eliadego. W rozważaniach nad sakralnym wymiarem czasu i przestrzeni Eliade zwrócił uwagę na wielorakie formy przejawiania się świętości, analizując je w szerokim kontekście antropologicznym (archetypy, mity i symbole). Czym jest „środek świata”? To sfera, w której następuje przemiana chaosu w kosmos – rzeczywistość uporządkowaną. Obszar szczególny, gdzie niebo łączy się z ziemią, wymiar materialny przenika się z duchowym, lokalny z uniwersalnym, a doczesność z wiecznością. Symboliczne „środki świata” objawiają jego świętość, zarazem służą przywracaniu odwiecznych wartości.

Eliade wielokrotnie podkreślał, że ludzka tęsknota za „pełnią bytu” wiąże się z odniesieniem do przestrzeni o wymiarze sakralnym. Tęsknota ta od zarania dziejów nieustannie przejawia się w wielu kulturach i religiach. Najpełniejszy wyraz znajduje w archetypie raju: mitycznym centrum, miejscu zgodnej egzystencji wszystkich stworzeń, pierwotnym w swej harmonii, świętym i naznaczonym bożą obecnością. Ślady toposu tęsknoty za rajem można znaleźć już w wierzeniach ludzi z epoki mezolitu (8 tysięcy lat p. n. e.). Również i chrześcijaństwo jest przepełnione nostalgią za rajem utraconym. Jego bramy otwiera ponownie Chrystus poprzez śmierć na krzyżu, który stał się drzewem żywota.

Krzysztof Ligęza

Rocznik ‘79. Absolwent polonistyki i studium dziennikarskiego, fotograf z wyboru. Od dziecka zafascynowany tym, iż człowiek postrzega przestrzeń w sposób prawdopodobnie niedostępny dla innych stworzeń. W rzeczywistości elektryzuje go najbardziej flirt światłości i świadomości oraz relacja człowiek-natura-sacrum. Najczęściej fotografuje krajobraz jako pole niezwykle otwarte (zarówno fizycznie, jak i semantycznie), ale nie stroni od innych obrazów. Podczas pracy lubi posługiwać się intuicją, nadzieją i wyobraźnią. Inny sprzęt ma dla niego znaczenie tylko wtedy, gdy działa. Czytając słynne zdanie „Są rzeczy na niebie i na ziemi, o których nie śniło się filozofom”, cieszy się, że w XXI w. jest ich nadal mnóstwo.

Autor i uczestnik wystaw indywidualnych oraz zbiorowych w Polsce i za granicą. Stypendysta Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP (2018). Laureat wyróżnień w m.in. International Photography Awards, Los Angeles, USA (edycja 2013, 2012 i 2011), Prix de la Photographie, Paryż (2012), Landscape Photographer of the Year (Londyn, 2010); Wanderlust Travel Photo of the Year (Londyn, 2010).

Wystawę i katalog zrealizowano w ramach stypendium z budżetu Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego przy wsparciu: Powiatu Nowosądeckiego, Firmy Vidok, Firmy Liszka, partnera handlowego Firmy Vidok oraz Firmy APA Polska.

Partnerami projektu są: Muzeum Dwory Karwacjanów I Gładyszów w Gorlicach, Muzeum Narodowe Ziemi Przemyskiej w Przemyślu i Instytut Polski w Bratysławie.

Damy i Dżentelmeni - fotografie ze zbiorów Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej

Damy i DżentelmeniDnia 14 lutego w Muzeum Historii Miasta Przemyśl, w Atelier Bernarda Hennera odbył się wernisaż wystawy "Damy i Dżentelmeni - fotografie ze zbiorów Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej". 

Jest to już czwarta z kolei wystawa poświęcona starej fotografii. Tym razem tematem są portrety par i zdjęcia ślubne od 2 poł. XIX do 30. XX wieku, wykonane w przemyskich pracowniach fotograficznych i nie tylko.

Na wystawie można zrobić sobie zdjęcie w starym stylu.

Symfonia czerni i bieli - fotografie Władysława Sokołowicza ze zbiorów Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej

Symfonia czerni i bieli - plakat14 grudnia 2018 roku o godzinie 17.00 w Muzeum Historii Miasta Przemyśla, oddziale Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej odbył się wernisaż wystawy Symfonia czerni i bieli. Fotografie Władysława Sokołowicza ze zbiorów Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej.

O wystawie i Artyście:

Od 14 grudnia 2018 r. do 10 lutego 2019 r. w Atelier Fotograficznym Hennera w Muzeum Historii Miasta Przemyśla będzie czynna wystawa Symfonia czerni i bieli prezentująca fotografie Władysława Sokołowicza ze zbiorów Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej.

Władysław Sokołowicz żył w latach 1902-1968. Ukończył Salezjańską Szkołę Organistów w Przemyślu i studia muzyczne w Konserwatorium Lwowskim. Pracował jako organista katedralny w Przemyślu i kolegiaty w Krośnie. Był dyrygentem Towarzystwa Muzycznego i chóru katedralnego w Przemyślu.

Fotografią artystyczną zajmował się przez niecałą dekadę lat trzydziestych dwudziestego wieku. Należał w tym czasie do lwowskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Fotograficznego. Swoje prace pokazywał na wystawach indywidualnych i zbiorowych.

Po pięćdziesięciu latach od śmierci fotografa otwieramy dla Państwa wystawę pokazującą wybrane zdjęcia z kolekcji muzealnej. Wśród nich są portrety i pejzaże, które przedstawiają przede wszystkim widoki Przemyśla i okolic.

Wojciech Gepner - Graceland

Wojciech Gepner - Graceland23 listopada 2018 roku w Muzeum Historii Miasta Przemyśla odbył się wernisaż wystawy prac  Wojciecha Gepnera pod tytułem Graceland. 

Wojciech Gepner. Urodził się w 1966 r. Mieszka i pracuje w Kielcach. Uprawia fotografię użytkową, nie stroniąc od reportażu i fotografii kreacyjnej.

Fotografuje różnymi technikami, od kamery otworkowej, po aparaty cyfrowe, od fotografii elementarnej po zaawansowaną ingerencję elektroniczną. W fotografiach najbardziej interesuje go nastrój.

Uważa, że dla uzyskania właściwej atmosfery warto poświęcić wszystko – kadr, kolor, ostrość... Najchętniej fotografuje miejsca znajdujące się nieco na uboczu, zaułki dużych miast albo prowincję, bo tam, według niego, można choć na chwilę „złapać dystans” do gładkiej, wypacykowanej, coraz bardziej plastikowej rzeczywistości.

Wystawy indywidualne: Kielce, Katowice, Lublin, Luksemburg, Lwów, Budapeszt, Brownsville (Teksas, USA). Nagrody w konkursach: „CBRE Urban Photographer of the Year 2012” „Świętokrzyskie w obiektywie”, „Życie jest piękne”, „Kielce inaczej”, „Biennale krajobrazu” i in.

Projekt GRACELAND - nie ma nic wspólnego ani z Elvisem Królem, ani z Paulem Simonem. Chociaż można by się zastanowić jak wyglądałby świat, gdyby pierwszy miał swoją posiadłość pod Ostrołęką, a drugi zamiast w Południowej Afryce, szukałby inspiracji na Górnym Śląsku...

GRACELAND to po prostu i dosłownie (GRACE: wdzięk i LAND: kraj) "kraj pełen wdzięku". I nie chodzi tu wcale o powierzchowne piękno, czy podbitą blichtrem urodę, ale właśnie o czystą i najprawdziwszą - choć czasem naiwną, a czasem chropowatą - grację. Urok rejestrowanych na zdjęciach miejsc wynika z ich autentycznej niezwykłości, wykreowanej - mniej lub bardziej - przemyślanym działaniem człowieka. Fotografie dokumentują próby upiększania, ubarwiania, lub ulepszania rzeczywistości "na własną rękę". Próby te bywają bardziej lub mniej udane, przeważnie nieporadne, rozbrajające szczerością i kulawe, ale nie o efekt tutaj chodzi, tylko o pierwotny zamiar. Ważne jest, że ich autorzy próbowali świat poprawić, a niektórzy nawet zapewne NAPRAWIĆ. I to Im właśnie, Naprawiaczom Świata, ten cykl dedykuję, bo choć niezręczni, niezgrabni i - jak się dzisiaj mawia - nieprofesjonalni w tym co robią, pozostają autentyczni. Plastik i tandeta zalewają nas w niewiarygodnym tempie, ale dzięki domorosłym "kreatorom rzeczywistości", od czasu do czasu, tu i ówdzie, trafi a się jeszcze jakaś pozbawiona sztampy perełka - prawdziwa, szczera i pełna autentycznego wdzięku.

Zdjęcia do cyklu GRACELAND powstają głównie w małych miejscowościach całej Polski. Cykl nie ma żadnych ograniczeń geograficznych i stale się rozwija. Tak naprawdę, mam nadzieję, że to dopiero początek i najlepsze dopiero przede mną. Wierzę w nieograniczoną fantazję domorosłych architektów naszego krajobrazu. I życzę im, sobie i nam wszystkim nieustawania w twórczych wysiłkach.

In Ipsis - w głąb siebie. Tomasz Westrych - rzeźba.

In Spis - w głąb siebie10 października 2018 w budynku głównym Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej odbył się wernisaż wystawy prac Tomasza Westrycha pod tytułem In Ipsis - w głąb siebie. 

W głąb siebie (In Ipsis) - to w rozumieniu artysty wypowiedź rzeźbiarska, krążąca wokół form inspirowanych głazem narzutowym, kamieniem.

dr Tomasz Westrych - życiorys artystyczny

W latach 1991-1996 studia na Wydziale Rzeźby ASP w Krakowie im. J. Matejki.

W 1996 r.- Dyplom na Wydziale Rzeźby ASP w Krakowie im. J. Matejki w pracowni prof. Józefa Sękowskiego. W latach 1996-2004 asystent i starszy wykładowca w I-ej Pracowni Rzeźby. Kierownik pracowni prof. Stanisław Hryń.

W 2006 r. doktorat na Wydziale Rzeźby, krakowskiej ASP im. J. Matejki z dyscypliny Rzeźba, temat pracy rzeźbiarskiej i pisemnej: „Lapidarium-moja wypowiedź”. Recenzenci pracy: prof. Józef Marek i prof. Józek Sękowski.

W 2006 mianowany na adiunkta w I–ej Pracowni Rzeźby, w Katedrze Sztuk Pięknych na Wydziale Architektury Wnętrz, ASP w Krakowie im. J. Matejki. Prowadzi zajęcia z przedmiotu Rzeźba w I –ej Pracowni dla studentów I i II roku studiów I stopnia (Przedmiot obligatoryjny). Prowadzi zajęcia z przedmiotu Rzeźba dla studentów I i II roku studiów II stopnia (Pracownia wolnego wyboru). Prowadził zajęcia z przedmiotu Rzeźba dla studentów I i II roku studiów niestacjonarnych I stopnia. W latach 1996-2004 współorganizował i prowadził plener dla studentów I roku (studia pięcioletnie) na Wydziale Architektury Wnętrz ASP Kraków - z rysunku, malarstwa i projektowania bionicznego. W latach 2003-2012 pracował w Krakowskiej Szkole Wyższej, obecnie Krakowskiej Akademii im. K. Frycza-Modrzewskiego w pracowni Rysunku dla studentów I,II i III roku studiów I stopnia. Wydział Malarstwa i Architektury.

W roku 2013 zainicjował i koordynuje do dnia dzisiejszego Kurs dla kandydatów na studia WAW-ASP w Krakowie. Jest to forma wstępnej edukacji i zaznajomienie się uczestników kursu ze specyfiką i profilem Wydziału Architektury Wnętrz. Prowadzi zajęcia z Rysunku.

W roku 2015 został uczestnikiem Rady Wydziału Architektury Wnętrz ASP Kraków im. J. Matejki, biorąc udział w pracy Komisji Budżetowej.

Obecnie jest koordynatorem i pracownikiem spotkań dotyczących rekrutacji, konsultacji i informacji na dniach Otwartych ASP Kraków na Wydziale Architektury Wnętrz.
W kadencji 2016-2020 został uczestnikiem Senatu ASP Kraków im. J. Matejki. W 2016 został odznaczony medalem Komisji Edukacji Narodowej.

W 2016-2018, pracował na stanowisku starszego wykładowcy w Instytucie Sztuk Projektowych, Wyższej Państwowej Szkole Wschodnioeuropejskiej w Przemyślu. Prowadzi zajęcia z przedmiotu Rzeźba i Rysunek dla studentów I i II roku studiów i Rysunku dla studentów I stopnia dla Wydziałów Architektura Wnętrz i Projektowania Graficznego. W 2018 został członkiem Międzynarodowego Stowarzyszenia Czerpalników i Artystów Papieru. (IAPMA)

Tajemniczy Stary Album

-

Od dnia 15 września w atelier fotograficznym Muzeum Historii Miasta Przemyśla można zwiedzać wystawę pod tytułem "Tajemniczy Stary Album". Prezentowana ekspozycja zawiera w sobie zagadkę, której być może bez Państwa pomocy muzealnicy nie będą w stanie wyjaśnić.

Tajemniczy Stary Album

Tajemniczy Stary AlbumZadzwonił telefon. Odebrałam.

– Czy pani pracuje w Muzeum?

– Tak…

– Czy mogę do pani teraz przyjechać, bo bardzo chcę pani coś pokazać. To bardzo tajemnicza rzecz, która od wojny jest w moim domu. Powinna pani to zobaczyć, mam tę rzecz przy sobie, czy można przyjechać dzisiaj? Nawet już teraz?

– To proszę przyjechać…

I wytłumaczyłam, jak do mnie dojechać.

Było późne jesienne popołudnie, prawie wieczór. Zadzwoniono do drzwi. W foliowej torbie przyniesiono mi stary album ze starymi fotografiami. Bardzo starymi. Same fotografie portretowe, powkładane w specjalnie miejsca wycięte w grubych kartach. A karty o złoconych brzegach. Sam album bardzo zniszczony. Widać, że najpierw był szanowany – starannie dobrano i ułożono w nim zdjęcia, ale potem chyba władały nim wichry i burze... W albumie fotografie małe typu carte de visite i nieco większe, o formacie gabinetowym. Wszystkie w kolorze sepii; twarze kobiet i mężczyzn w różnym wieku, małe figurki upozowanych dzieci... Większość z fotografii powstała w latach 70. i 80. XIX wieku, a żadna nie później niż w 1895 roku. Ubiory osób na fotografiach o tym świadczyły: kobiety przeważnie w sukniach z tiurniurą, mężczyźni w surdutach i sztuczkowych spodniach lub w spodniach z lampasami. Kobiece gorsy niekiedy ozdobione biżuterią z okresu żałoby narodowej po powstaniu styczniowym...

Na odwrociach kartoników winietki fotograficznych ateliers z różnych miast – począwszy od szwajcarskiego uzdrowiska Yverdon, Drezna, Wiednia poprzez Kraków, Warszawę, Lwów... na Odessie, Petersburgu i Kamieńcu Podolskim kończąc...

– Album wcześniej nie należał do mojej rodziny. Został znaleziony w czasie wojny na drodze w... (tu padła nazwa miejscowości). Jego właściciele prawdopodobnie musieli nagle uciekać i go zgubili. Proszę przez jakiś czas zatrzymać album u siebie i zapytać muzealników, czy rozpoznają kogoś na tych zdjęciach. Może będzie można album zwrócić rodzinie rozpoznanych osób. Mają Państwo w muzeum kontakty z tyloma osobami... Może ktoś rozpozna swoich pra... pradziadków. Za jakiś czas – może dwa, trzy tygodnie – zadzwonię do pani i się dowiem, co z albumem. Jeśli nikt się nie zgłosi, to zobaczymy, co dalej z nim robić.

– Dobrze. Zapytam.

– To się cieszę. Podam pani jeszcze numer mojego telefonu i moje nazwisko...

To wszystko wydarzyło się przed dwudziestoma laty. Osoba, która owego wieczoru przyniosła do mnie album, nigdy już nie zadzwoniła, ani nie przyszła. A ja zagubiłam gdzieś karteczkę, na której zapisałam jej imię, nazwisko i numer stacjonarnego telefonu, bo była to jeszcze epoka właściwie „przedkomórkowa”... A album – Tajemniczy Stary Album – czekał do teraz w mojej szafie na to, aby ktoś się zachwycił pięknem albuminowych fotografii, które w sobie skrywał.

Ta wystawa w zrekonstruowanym Atelier Hennera jest pierwszą prezentacją zdjęć z Tajemniczego Starego Albumu. Jest także apelem do osoby, która ten Tajemniczy Stary Album powierzyła wówczas mojej opiece: PROSZĘ SIĘ ZGŁOSIĆ i postanowić o losach albumu. Proszę się zgłosić najlepiej do końca tego, 2018 roku. Przypomnimy sobie szczegóły owego spotkania sprzed dwudziestu lat i wspólnie ustalimy, co dalej robić. Tajemniczy Stary Album i jego unikatowe fotografie nie są moją własnością. Myślę jednak, że jeśli mój apel pozostanie bez echa, oddam ten Tajemniczy Stary Album w depozyt przemyskiemu muzeum. Bo nie powinien leżeć w mojej szafie.

Oglądającym wystawę życzę wielu zachwytów i wzruszeń pięknem i prawdą utrwalonymi w fotograficznych kadrach.

Marta Trojanowska

*****

kurator wystawy: Marta Trojanowska

opieka konserwatorska: Brygida Busz, Błażej Szyszkowski

plakat: Michał Krzemiński

współpraca: Maria Kaznowska, Irena Mazurkiewicz, Michał Krzemiński, Marek Grygowicz, Natalia Telesz

Europejskie Dni Dziedzictwa 2018

W 2018 roku świętujemy setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. Ten niezwykle ważny jubileusz jest również motywem przewodnim 26. edycji Europejskich Dni Dziedzictwa, która w dniu 15 września 2018 r. w MNZP odbędzie się pod hasłem „Niepodległa dla wszystkich”. Chcielibyśmy przypomnieć społeczeństwu dorobek długotrwałego procesu dziejowego, w który zaangażowało się wiele wybitnych postaci i całe zastępy zwykłych. Poprzez obchody EDD chcemy nauczyć mieszkańców odczytywania w zabytkach – niemych świadkach historii – dziejów tych ludzi i ich spuścizny, uzmysłowić jak wiele obiektów ma związek z procesem odzyskiwania wolności i suwerenności. Ta edycja to również szansa na zbudowanie wspólnoty, lekcję patriotyzmu i pokazanie złożonych, wielokulturowych dziejów naszego kraju. Okazja do przywołania pamięci i szacunku dla tych, którzy za Niepodległą oddali życie. Wierzymy, że poznanie i zrozumienie różnorodnego dziedzictwa w kontekście historycznym i społecznym, to lepsze zrozumienie społeczeństwa, w którym żyjemy.

Rok 2018 to również Europejski Rok Dziedzictwa Kulturowego. Jego obchody będą okazją do podkreślenia znaczenia kultury europejskiej i przypomnienia o wspólnych wartościach.

In statu nascendiWystawa „In statu nascendi. Przemyśl 1918 – pierwsze dni wolności” została zorganizowana w ramach dorocznych Europejskich Dni Dziedzictwa Kulturowego z odniesieniem do 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Celem wystawy jest ukazanie życia w Przemyślu w ostatnim kwartale 1918 roku, roku jakże ważnego dla historii Polski, Ukrainy i lokalnej społeczności żydowskiej. Autorzy pokazują miasto poprzez wycinki z prasy wydawanej w owym czasie w Przemyślu, mieście trzech narodów: Polaków, Ukraińców i Żydów. Każda z nacji realizowała i propagowała swe aspiracje także za pośrednictwem gazet.

Pod koniec 1918 roku w Przemyślu ukazywały się: „Ziemia Przemyska” (adresowana do zachowawczych kręgów polskich), „Nowy Głos Przemyski” (gazeta wydawana w języku polskim, lecz w dużej mierze tworzona przez inteligencję żydowską i kierowana do lewicowych i liberalnych kręgów żydowskich, polskich i ukraińskich) i dwie gazety ukraińskie „Dolia” i „Wolia”. Skromna liczba tytułów (tylko cztery) wynikała z trudności spowodowanych wojną. Autorzy wystawy za pośrednictwem wyboru wycinków prasowych pokazują, jak rodziła się wolność, jak bardzo był to czas trudny, tragiczny, patetyczny i zły – bolesny a czasem wesoły, czas, w którym wielkie ideały, bohaterskie czyny przeplatały się z małością, rozrywką, głodem i cierpieniem. Kiedy na jednej ulicy ginęli młodzi bojownicy, a na innej wznawiała działalność szkoła tańca, kiedy rozlegały się salwy karabinowe, a przemyska matrona poszukiwała „służącej do wszystkiego”. Kiedy bawiono się w kawiarniach, a uczniowie oddawali życie za wolność.

Dla Polaków był to czas szansy na odzyskanie po zaborach utraconego niegdyś bytu państwowego, dla Ukraińców – dni, w których pojawiła się po raz pierwszy w dziejach możliwość uzyskania własnej, wyśnionej i wymarzonej państwowości, dla Żydów – czas zaistnienia jako szanowani ludzie – świadomi praw i obowiązków obywatelskich.

W Przemyślu ścierały się aspiracje i plany trzech narodowości, szukano i – nie szukano – punktów stycznych, linie łączące zbiegały się i oddalały. Był to czas walki, bohaterstwa i nienawiści, szlachetności i nikczemności, gdy nikt nie wiedział, czy na pewno z przemyskiego tygla narodowościowego wyniknie sensowny byt. Austrię, tak miłą sercom wielu mieszkańców Galicji, ulica określała jako „nieboszczkę”. Upadał stary porządek, Dominował chaos, rzeczywistość była in statu nascendi.

Ostatni kwartał 1918 roku to dla przemyślan okres, który na wiele lat stał się ważną treścią. Wtedy nie tylko kończyła się Wielka Wojna, ale w pierwszej połowie listopada rozgorzał konflikt polsko-ukraiński, w którym także tragicznym uczestnikiem stała się ludność żydowska. Ten czas, ta krótka, trzymiesięczna epopeja to nasze – przemyślan – dziedzictwo – dobre i złe, pełne chwały i mierności, heroizmu, szczerości, patosu, marzeń – tych zrealizowanych i tych, które uleciały w nicość. To ważna część historii, to dziedzictwo naszej społeczności, które mówią o nas, uczą i – wzywają, by iść ku nowym, dobrym horyzontom.

Projekt przygotowany przez Muzeum Narodowe Ziemi Przemyskiej zatytułowany "Pamięć" składa się z dwóch wystaw. Jedna z nich, prezentowana w Muzeum Historii Miasta Przemyśla, oddziale Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej to kalejdoskopowo przedstawione wydarzenia z ostatnich 100 lat. Prezentacja ta ma przypomnieć historię ludzi i przemian zachodzących w najbliższej nam przestrzeni.

Bohdan Svidruk - On the street

On the street - Bohdan SvidrukJan Jarosz - Dyrektor Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej oraz komisarz wystawy - Jacek Szwic, zapraszają na otwarcie wystawy Bohdana Svidruka on the street.

Wernisaż odbędzie się 24 sierpnia 2018 roku o godzinie 18.00 w Muzeum Historii Miasta Przemyśla, Rynek 9. Wystawa jest kolejną odsłoną Małej Galerii Fotografii, w której co miesiąc przedstawiamy prace artystów fotografików z Europy Środkowej.