wystawa czasowa

Ludzie polskiej kultury

Zapraszamy do oglądania wystawy plenerowej "Ludzie polskiej kultury" przygotowanej przez Muzeum Żup Krakowskich Wieliczka.

Wystawa „Ludzie Polskiej Kultury” przedstawia kilkanaście wybranych, sylwetek znanych twórców i artystów żyjących w XIX i na początku XX wieku.

Ich twórczość miała i ma nadal głębokie znaczenie dla polskiego dziedzictwa kulturowego, a w wielu przypadkach zyskała szeroki rozgłos na świecie.

Wystawa prezentuje słynne postacie: Adama Mickiewicza, Fryderyka Chopina, Stanisława Moniuszkę, Henryka Siemiradzkiego, Henryka Sienkiewicza, rodzeństwo Reszke - Jana, Edwarda i Józefinę, Helenę Modrzejewską, Ignacego Paderewskiego, Jana Matejkę, Josepha Conrada, Bolesława Prusa, Władysława Reymonta, Adama Chmielowskiego, Stanisława Wyspiańskiego, Karola Szymanowskiego, Stefana Żeromskiego i Polę Negri.

Wystawa przedstawia różnorodność postaci - zatem i świętego, i hedonistę, światowej sławy kompozytorów i pianistów, literatów - od najwybitniejszego na świecie brytyjskiego marynisty po autora powieści, z których każda jest właściwie gotowym scenariuszem filmowym. Są też nobliści oraz aktorzy sceny i filmu, śpiewacy operowi, malarze, których dzieła po dziś dzień potrafią nie tylko budzić podziw, ale i inspirować.

Zwiedzający wystawę ma okazję znaleźć informacje dotyczące zarówno głęboko patriotycznych postaw jak i skandalizujących romansów, ponieważ ekspozycja przybliża słynne postacie wielopłaszczyznowo - nie tylko przez pryzmat ich twórczości, ale także w świetle epizodów z ich barwnego życia.

https://muzeum.wieliczka.pl/.../wystawa-ludzie-polskiej...

Wertykalne/horyzontalne - nowa wystawa w Małej Galerii Fotografii

Filip Polaczek - Wertykalnie/horyzontalniePo prawie pięciomiesięcznej przerwie znowu działa Mała Galeria Fotografii w Muzeum Historii Miasta, Rynek 9. Nowy sezon wystawienniczy zaczął Filip Polaczek autorską wystawą „Wertykalne/horyzontalne”.

Filip Polaczek ma dziewiętnaście lat i jest uczniem Państwowego Liceum Plastycznego w Jarosławiu (matura za dwa miesiące). Interesuje się filmem, maluje i fotografuje od kilku lat.

W fotografii cechuje go konsekwencja, rzadka zwłaszcza wśród początkujących twórców. Filip pracuje w technice analogowej (w procesie C-41), a zamierzona niedoskonałość techniczna gotowych odbitek sprawiają, że jego monochromatyczne prace klimatem przypominają fotografie z przed pół wieku. W wybieraniu odpowiednich momentów do fotografowania kieruje się intuicją, ale już w sposobie kadrowania i kompozycji widać dyscyplinę, być może wyniesioną z lekcji w „plastyku”.

We wstępie do wystawy autor napisał: „Wsłuchaj się, stojąc nad przepastną krawędzią człowieczego bytu, a usłyszysz pieśń o drodze. Ileż to razy wybrzmiewały stamtąd słowa o ścieżkach. Leży to w naturze dźwięku, że najczęściej słyszymy go nim dostrzeżemy jego źródło. Ścieżki interesowały mnie tylko wtedy, gdy kroczyłem po swoich i to własnymi krokami. Zauważyłem, że w ich naturze leży zanikanie i pojawianie się nowych, jednak zawsze są to ścieżki wywodzące się od głównej drogi, która jest ich stałym trzonem. Odnoszę wrażenie, że to nie ja wybrałem fotografię, lecz ona mnie. Był to moment, kiedy zacząłem dostrzegać inne ścieżki. Nigdy nie poczytywałem ich, jako dróg ziemskich, tu też rodzi się określenie ich, jako horyzontalne oraz wertykalne – spojrzenie jest niezwykle względne. Zaś zacierająca się granica wyobraźni między światem widzialnym a kreowanym, dla artysty może być wstępem do zrozumienia natury świata”.

Wystawa ta jest jego debiutem, więc życzę Filipowi następnych, równie udanych.

Jacek Szwic

Piękne Przemyślanki - nowa wystawa w Muzeum Historii Miasta Przemyśla

Od wtorku 9 marca 2021 roku w Muzeum Historii Miasta Przemyśla Rynek 9, zwiedzać będzie można nową wystawę fotografii ze zbiorów Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej. Tym razem zaprezentujemy Państwu portrety kobiet w obiektywach artystów fotografików pracujących w Przemyślu w drugiej połowie XIX i początku XX w. 

 

Kilka słów o wystawie...

"Piękne przemyślanki" - fotograficzne portrety kobiet ze zbiorów MNZP

Janina Osińska 1910 r.Portrety - wizerunki żyjących osób (poza szczególnymi przypadkami portretów imaginowanych), ukazujące je w określonym momencie, znane są od starożytności. Przez stulecia do ich tworzenia używano technik malarskich i rzeźbiarskich. W XIX wieku pojawiło się nowe medium, niosące nowe możliwości – fotografia. Poza wiernym odwzorowaniem postaci fotografia, w porównaniu z rzeźbą i malarstwem, miała dwie zalety, zapewne w znacznym stopniu rekompensujące brak koloru, czy trójwymiarowości – była stosunkowo tania i wymagała krótkiego, zwykle jednorazowego pozowania. Do tej pory, te kryteria spełniał tylko rysunek, na ogół szkicowy. W niedługim czasie doszła jeszcze jedna, niebagatelna, zaleta – powtarzalność wizerunku. Negatywy, przez kilkadziesiąt lat tylko szklane, nie tylko pozwalały na uzyskanie kilku pozytywów - fotografii w momencie ich zamówienia, ale i w późniejszym okresie. Klisze były przechowywane w zakładach fotograficznych przynajmniej przez kilka lat – czasem o wiele dłużej, czego świadectwem są zachowane negatywy.

Fotografia, stale udoskonalana, bardzo szybko stała się popularna. Zakłady fotograficzne powstawały nawet w niedużych miejscowościach. W większych było ich przynajmniej kilka. Podobnie było też w Przemyślu, w którym zawodowi fotografowie pojawiają się co najmniej od lat 60. XIX w. Niektóre z zakładów działały nieprzerwanie kilkadziesiąt lat, inne tylko kilka, ale zostawiły nam bezcenne dziedzictwo w postaci fotografii dokumentujących wygląd miasta, a przede wszystkim ludzi zamieszkujących ówczesny Przemyśl i jego najbliższe okolice. Fotografia portretowa, wykonywana w atelier fotograficznym, jest swoistą kontynuacją malarstwa – z jego sztafażem i upozowaniem modela, często na tle ukazującym pejzaż lub "pałacowe" wnętrze. Jednak wiele osób sportretowano na jasnym, neutralnym tle, pozwalającym ukazać wszystkie ich zalety (i wady). W zbiorach ikonograficznych MNZP fotografia portretowa, w tym autorstwa przemyskich fotografów, stanowi znaczący procent. Wiele z nich przedstawia kobiety - bohaterki naszej wystawy. Ze względu na szczupłość miejsca można było wyeksponować tylko niewielki wycinek zbioru. Większość wizerunków, niestety, jest anonimowa.

Zaprezentowane fotografie pochodzą z lat ok. 1870 - 1914. Przeważają fotografie ukazujące modelkę w popiersiu, rzadziej w półpostaci, czy ujęciu do kolan, najczęściej w najpopularniejszym małym formacie tzw. wizytówkowym. Pomimo pewnego skonwencjonalizowania sposobu przedstawiania portrety różnią się, nie tylko dzięki innemu upozowaniu, ale i chęci uchwycenia cech charakterystycznych modelki, a nawet jej charakteru. Zapewne w większości przypadków były to tylko próby, ale dzięki temu każda ze sfotografowanych pań staje się indywidualnością, nawet jeśli nie znamy jej nazwiska. Dużą różnorodnością odznaczają się stroje modelek, zgodne z obowiązującą modą i dostosowane do wieku, a także pozycji społecznej swych właścicielek. Większość z nich można określić jako codzienne, a tylko kilka to stroje spacerowe i wizytowe. Prawdopodobnie chronologicznie najstarszy jest całopostaciowy portret Henryki Łuczyńskiej(?), zapewne z lat 70. XIX w., ukazujący młodą kobietę w sukni z turniurą. Mniej więcej z tego samego czasu pochodzi popiersie młodej kobiety w sukni z trójkątnym dekoltem i fryzurą z grubego warkocza. Większość pozostałych można datować na przełom XIX w. Młode panny noszą jasne, zapewne białe, suknie lub bluzki, a inne panie stroje w ciemniejszych kolorach. Przez długie lata uważano, iż pannom przystoją jasne, pastelowe kolory, a dopiero mężatki mogą sobie pozwolić na intensywniejsze odcienie, zaś osoby starsze powinny nosić ciemne barwy. Nie było to jednak ścisłą regułą, np. letnie suknie noszono w jasnych barwach, czego przykładem jest całopostaciowa fotografia Jadwigi Krzyżanowskiej, w kapeluszu ozdobionym kwiatami i piórami rajskiego ptaka, powstała w 1. dekadzie XX wieku. Prawdopodobnie z tego samego okresu pochodzi fotografia kobiety w ciemnej sukni i kapeluszu ozdobionych takimi samymi aplikacjami w formie dużych kwiatów magnolii. Ciekawie prezentuje się dama w stroju zapewne spacerowym - jasnym płaszczu i dopasowanym do niego kapelusiku, prawdopodobnie z lat 80. XIX w., a bardziej oryginalnie kobieta w aksamitnym żakiecie i berecie z piórem. Modne stroje prezentują Jadwiga Osińska i Stefania Jacyszynówna, ta pierwsza w stylu secesji ok. 1900 r., druga mody z ok. 1910 r., właściwie już "posecesyjnej". Przykładem stroju żałobnego z tego czasu jest ubiór Janiny Jacyszynówny, z gęstą, długą woalką na kapeluszu. Ubiory pań uzupełnia biżuteria, najczęściej kolczyki, ale też broszki, medaliony, naszyjniki i łańcuszki. Kilka z nich zrezygnowało z biżuterii na rzecz bogatych haftów i innych zdobień samej sukni.

Ze względu na anonimowość większości fotografii określenie "piękne przemyślanki" należy traktować umownie. Jednak fakt, iż zostały one wykonane w Przemyślu - o czym świadczą firmowe winiety - pozwala na takie ich nazwanie. Zaprezentowane portrety pań - niezależnie od ich wieku i urody - dają zaledwie wgląd do minionego świata, jego mody i obyczajów, którym kres przyniosła I wojna światowa.

Dorota Zahel

Dziedzictwo Kunstkamery. Jak Kazimierz Osiński tworzył muzeum - odwiedź naszą wystawę wirtualnie

Kunstkamera

 

W związku z pandemią koronawirusa Muzeum - tak jak inne Instytucje Kultury - pozostaje zamknięte dla zwiedzających. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie aby obejrzeć naszą wystawę. Na wirtualne zwiedzanie ekspozycji zapraszamy pod poniższym linkiem:

 

Katalog wystawy w wersji książkowej

Wszystkich chcących poznać szerzej pierwsze zbiory naszego Muzeum zapraszamy również do odwiedzin naszej księgarni internetowej oraz zakupu katalogu wystawy.

Dziedzictwo Kunstkamery - okładkaPraca zbiorowa, Dziedzictwo Kunstkamery. Jak Kazimierz Osiński tworzył muzeum

Bogato ilustrowane (ponad 400 fotografii) wydawnictwo, podobnie jak wystawa pod tym samym tytułem są elementami obchodów jubileuszowych organizowanych przez Muzeum Narodowe Ziemi Przemyskiej świętujące 110 lat swego istnienia.

Autorzy obejmują zainteresowaniem początkowe, niełatwe lata tworzenia się macierzystej instytucji. W pierwszej części publikacji zamieszczono kilkanaście różnorodnych, barwnych i pełnych anegdot esejów, po lekturze których czytelnik będzie mógł, jak z okruchów wspomnień, ułożyć sobie swój własny obraz – Jak Osiński tworzył muzeum. Będzie to obraz niedopowiedziany, szkic raczej, bo działania pierwszego kustosza muzeum, inżyniera architekta Kazimierza Osińskiego wciąż wymagają badań. Druga część wydawnictwa mieści katalog zawierający ponad 330 obszernych not zabytków prezentowanych na jubileuszowej wystawie. Zabytki te pochodzą z pierwszych zbiorów przemyskiej placówki, a prezentowane są w katalogu w taki sposób, by jak najlepiej pokazać realia muzealne sprzed 110 lat, by określić charakter pierwotnej kolekcji braci Kazimierza i Tadeusza Osińskich oraz intencje osób, które współtworzyły muzeum; wreszcie – by w oparciu o najnowsze badania pokazać dzisiejszym przemyślanom eksponaty, na które przed 110 laty patrzyli ich przodkowie. Książka może stanowić wspaniały prezent dla miłośników Przemyśla i lokalnej historii, a także dla osób interesujących się dziejami muzealnictwa na ziemiach polskich.

Wydawnictwo można nabyć pod poniższym linkiem:

Przemyśl 1910

Przemyśl 1910Muzeum Narodowe Ziemi PrzemyskiejMiejsce eksponowania: Gmach Główny, pl. Berka Joselewicza 1 - parter sala ekspozycji czasowych.

Wystawa Przemyśl 1910 ma na celu ukazanie miasta, które mogło poszczycić się różnorodną zabudową, która w znacznym stopniu przetrwała do dziś i wpisała się na stałe w krajobraz tego jakże wyjątkowego dawnego miasta galicyjskiego, a także ukazanie miejsc, które zniknęły bezpowrotnie.

"Miasto z widokiem na..." Przemyśl, Wilno, Warszawa trzy odsłony miasta

Katalog "Miasto z widokiem na..." Przemyśl, Wilno, Warszawa trzy odsłony miastaOd 28 października w budynku głównym Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej oglądać można nową wystawę czasową pod tytułem "Miasto z widokiem na..." Przemyśl, Wilno, Warszawa trzy odsłony miasta. 

Na prezentowaną ekspozycję składają się trzy cykle prac artystów prof. dr hab. Roberta Bluja, Eweliny Bluj oraz uczestników organizowanych w tym roku w Przemyślu warsztatów malarskich pod tytułem "Przemyśl namalowany".

Ze względu na sytuację epidemiologiczną, planowany wernisaż wystawy musieliśmy przenieść w przestrzeń cyfrową, dlatego też poniżej zamieszczamy specjalnie nagrane dla Państwa wypowiedzi autorów oraz przedstawicieli Organizatora - Towarzystwa Projektów Edukacyjnych.

Wydarzenie organizowane jest pod patronatem Wójta Gminy Przemyśl Pana Andrzeja Huka.

O warsztatach "Przemyśl namalowany" i wystawie malarstwa zorganizowanej w Muzeum Narodowym Ziemi Przemyskiej opowiadają: artysta malarz
profesor dr hab. Robert Bluj oraz malarka Ewelina Bluj.

 

O warsztatach "Przemyśl namalowany" i wystawie malarstwa zorganizowanej w Muzeum Narodowym Ziemi Przemyskiej opowiadają:
historyk sztuki Jan Wiktor Sienkiewicz oraz Prezes Towarzystwa Projektów Edukacyjnych Paweł Zarzycki.

Dziedzictwo Kunstkamery. Jak Kazimierz Osiński tworzył muzeum.

Dziedzictwo Kunstkamery. Jak Kazimierz Osiński tworzył muzeum.Z wielką przyjemnością informujemy, że od 23 października 2020 roku będzie można zwiedzić wystawę pod tytułem "Dziedzictwo Kunstkamery. Jak Kazimierz Osiński tworzył muzeum.". Ekspozycja jest jednym z wydarzeń organizowanych w ramach Jubileuszu 110-lecia Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej. 

Patronat Narodowy Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej Andrzeja Dudy w Stulecie Odzyskania Niepodległości.Obchody jubileuszowe objęte są Patronatem Narodowym Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej Andrzeja Dudy w Stulecie Odzyskania Niepodległości.

Polska scenografia i kostiumy teatralne XIX i XX wieku

Polska scenografia i kostiumy teatralne XIX i XX wieku9 października w Muzeum historii Miasta Przemyśla odbył się wernisaż wystawy Polska scenografia i kostiumy teatralne XIX i XX wieku.

Kilka słów o wystawie...

Nieodłącznym elementem przedstawień teatralnych jest scenografia i kostiumy. To one tworzą obraz i kształtują przestrzeń sceniczną. Pozwalają odbiorcy przenieść się do świata wyobraźni i oderwać się od codzienności, ponieważ jak twierdził Stanisław Wyspiański:

„Na scenie wszystko da się zrobić, byle nie tak, jak się dzieje w życiu”.

Każde przedstawienie, niezależnie czy to w dramacie, operze, czy balecie potrzebuje odpowiedniej oprawy. W Polsce w XX w. nadszedł czas nowoczesnego teatru, który nierozłącznie splata tradycję scenograficzną z nurtami pojawiającymi się wówczas w sztuce. Liczni artyści plastycy, jak np. Stanisław Wyspiański, bracia Pronaszkowie, czy Józef Szajna, zaczynają jednocześnie tworzyć projekty na scenę. Nie brakuje i takich, którzy swoją artystyczną wizję wyrażali przede wszystkim poprzez teatr. Mieszały się więc ze sobą różne konwencje. Z jednej strony dawna tradycja obrazowania dramaturgii scenicznej, z drugiej szybko zmieniająca się sztuka współczesna. Charakterystyczne były tu wątki narodowe i ludowe. Pojawiły się też całkiem nowe sposoby operowania formą, stawiające na bardziej bezpośredni kontakt z odbiorcą, jak spektakle poetyckie, groteskowe, a także te mocno nacechowane odniesieniami symbolicznymi i metaforycznymi. Temu wszystkiemu służyć miała sztuka.

Teatr rządzi się szczególnymi prawami, także jeśli chodzi o scenografię i kostiumy. Przedstawienie dzieje się w jednej chwili, w teraźniejszości, to właśnie wtedy powstaje pełny obraz świata, który został stworzony na potrzeby konkretnej sztuki teatralnej. Wyjątkowe jest tu zjednoczenie świata materialnego z tym co nieuchwytne i nienamacalne, realnego z wyobrażonym, słowa i gestu, dźwięku i obrazu. Na scenie współgrają ze sobą przestrzeń, światło, kolor, ruch i dźwięk. To wszystko scenograf musi połączyć w jeden obraz stwarzanej rzeczywistości scenicznej. Teatr angażuje odbiorcę w pełni, stając się w momencie odgrywania sztuki odrębnym światem. Jest on odzwierciedleniem wizji reżysera, scenografów i aktorów, którzy nie tworzą jedynie kostiumu, skorupy, ale kreują całego, zamkniętego w niej bohatera, żyjącego i odczuwającego. Widz nie widzi aktora, ale postać, którą ten odgrywa. W końcu sztuka zależna jest od publiczności od przeżycia, zrozumienia, wrażliwości i emocjonalności uczestników, którzy nadają sens jej istnieniu i zachowują wrażenia w pamięci.

Polscy scenografowie XX w. czerpali z nieograniczonego źródła, jakim była ówczesna sztuka. Szybko zmieniające się nurty i style artystyczne pozwalały na oddanie każdej, nawet najbardziej fantazyjnej wizji artysty plastyka. Powoli odchodzono od bezgranicznego hołdowania tradycji teatralnej i zaczęto poszukiwać nowych rozwiązań, które na wzór sztuki prowadziły często na drogę eksperymentu, zarówno formalnego, jak i treściowego. Wyznacznikiem nowych projektów stał się symbol, niezwykłość i fantazja. Artyści często odwoływali się do skrajnych emocji odbiorcy, chcąc wzbudzić grozę, lęk i niepewność. Konwencje, style, formy, a wreszcie osobowości samych projektantów. Prowadziło to do stworzenia niepowtarzalnej wizji i obrazu świata, który miał być spójny z przedstawianą sztuką teatralną.

W Polsce kilka ważnych ośrodków, w których kształcili się twórcy. Przede wszystkim byli to projektanci związani z kręgiem sztuki krakowskiej. Mentorami nowych pokoleń scenografów byli tu przede wszystkim Stanisław Wyspiański, jego uczeń Karol Frycz i Andrzej Stopka. Wszyscy trzej byli profesorami tamtejszej Akademii Sztuk Pięknych. Ze scenografią mierzyli się również członkowie powojennej Grupy Krakowskiej. Na wystawie przedstawiamy między innymi prace Kazimierza Mikulskiego, Andrzeja Kreutz-Majewskiego oraz Lidii i Jerzego Skarżyńskich. Inną uczelnią kształcącą projektantów była warszawska Akademia Sztuk Pięknych, gdzie nie brakowało ambitnych i poszukujących nowych rozwiązań artystów. Wymienić tu warto choćby Zofię Wierchowicz, czy Andrzeja Sadowskiego. Nie brakowało i mniejszych, bardziej lokalnych ośrodków związanych bezpośrednio z konkretnymi teatrami, w których na stałe zatrudniani byli scenografowie. Artyści często wiązali się zawodowo z jednym reżyserem.

W polskich projektach scenograficznych i kostiumowych charakterystycznym motywem było nawiązanie do wątków narodowych, utożsamianych często z ludowością. Obecne były one przede wszystkim w pracach takich artystów jak Stanisław Wyspiański i Kazimierz Mikulski. Choć nie brakuje ich także w projektach scenografów młodszego pokolenia. Wymienić tu można choćby Ali Bunscha i jego projekty lalek do sztuki „Piast i Popiel” z 1964 r., czy Ewe Nahlik i jej „Igraszki z diabłem” z 1963 r.

Polski teatr odwoływał się do tradycji. Z niej wywodzili swoje projekty artyści pochodzący z kręgu sztuki krakowskiej. Mentorami nowych pokoleń scenografów byli tu przede wszystkim Stanisław Wyspiański, jego uczeń Karol Frycz i Andrzej Stopka. Wszyscy trzej byli profesorami tamtejszej Akademii Sztuk Pięknych. Jednak polska scenografia XX w. to nie bezgraniczne hołdowanie tradycji, ale poszukiwanie nowych rozwiązań. Odejście od realizmu w stronę eksperymentu, fantazji i niezwykłości. Temu służyły szybko zmieniające się w XX w. nurty artystyczne. Poszukiwania charakterystyczne były dla powojennej Grupy krakowskiej. Na wystawie przedstawiamy między innymi prace Kazimierza Mikulskiego, Andrzeja Kreutz-Majewskego oraz Lidii i Jerzego Skarżyńskich. Polska scenografia to nie tylko Kraków. Istniało wiele ważnych ośrodków, w których kształcili się twórcy. Jednym z nich była Akademia Sztuk Pięknych w Warszawie, gdzie nie brakowało ambitnych, poszukujących nowych rozwiązań projektantów. Wymienić tu warto choćby Zofię Wierchowicz, czy Andrzeja Sadowskiego.

Renata Grzebuła