Cień „Czarnej Brygady” na Podkarpaciu Anno domini 2019

Lucjan Fac - Kierownik Działu Historii MNZP

 

Jerzy Majka13 marca 2020 r. miała się odbyć pierwsza z planowanych w tym roku promocji książek naszej Biblioteczki Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej. Pod koniec ubiegłego roku wydaliśmy opracowanie „Nad Wisłokiem Sanem i Szkłem. Walki 10 Brygady Kawalerii płk. Maczka we wrześniu 1939 r.” Publikacja ta, co podkreślał Jan Jarosz dyrektor MNZP , miała szczególny charakter ze względu na 100 rocznicę wybuchu II wojny światowej. Jej autorem jest dr Jerzy Majka, długoletni pracownik i kierownik Działu Historycznego Muzeum Okręgowego w Rzeszowie, prywatnie przyjaciel nasz i Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej.

Trudno mi pisać o autorze, a pewnie jeszcze trudniej byłoby o nim mówić. Jerzy Majka jest dla mnie przykładem historyka, który potrafił wziąć na barki kawał historii i ciążącej na im odpowiedzialności. Depozyt jaki spoczął w jego rękach, to historia 10 Brygady Kawalerii, jednostki „skazanej” na motoryzację, która nie mając aż takich „pleców” jak pozostałe brygady jazdy została skonsumowana w pierwszej kolejności przez proces, nieuchronnej technicyzacji, motoryzacji czy też upancernienia (jakkolwiek by to nie brzmiało). Jerzy od wielu lat pisząc o 10 Brygadzie napawa się przyjemnością powracania do początków tego procesu kiedy brygada zmuszona jest oddać konie i stać się „smarowozem” Wojska Polskiego. Potem oczywiście ukazuje okres dziecięcy i szkolny oraz wszystkie związane z tym choroby, niedomagania, a nawet stosowne do wieku bunty by wreszcie na końcu wysłać 10 Brygadę na wojnę. W jej trakcie te zakapiory w czarnych, skórzanych kurtkach w walce stały się „Die schwarze brigade” „Czarną brygadą” . Brygadą, która w ciągłej walce od 1 września, aż do 17 dotarła do granicy z Węgrami. Przekroczyła ją, ale nie jako uchodźca lecz w pełni zdyscyplinowana i nadal zdolna do wymiany ciosów jednostka Wojska Polskiego. Pękało serce ale pozostawała nadzieja, że to na chwilę.

Jerzy MajkaNiestety ta chwila potrwała aż pięć lat, w wielu przypadkach nie dając drogi do domu. Jednak chłopaki Maczka to byli silni ludzie, których nie załamały niepowodzenia i przeciwności losu. Wiem coś o tym, bo sam, podobnie jak Jerzy poznałem wielu spośród nich osobiście. Dlatego nie dziwi mnie fascynacja Jerzego Majki 10 Brygadą. Sam jestem obok rzecz jasna kochanych podhalańczyków jej fanem. Oczywiście Jerzy pisze nie tylko o pancernych. Jest również autorem monumentalnego „Garnizonu Rzeszów 1918-1939”, biografii wielu rzeszowian takich jak gen. Józef Zając czy Kazimierz Dworak. Nie stronił również od opracowań popularnonaukowych i wielu artykułów. Przy okazji chciałem autorowi podziękować za bieżące dostarczanie wszystkiego co opublikował, zawsze z uśmiechem i stwierdzeniem … masz, może Ci się do czegoś przyda. Sporo się tego nagromadziło, chciałem więc to wszystko pokazać ze sceny MNZP. Chciałem pokazać, że można mieć ogromny dorobek naukowy, szacunek i uznanie a jednocześnie pozostać nadal skromnym człowiekiem. Jednak konieczność odwołania wszystkich imprez pokrzyżowała nam plany. Kiepskie mieliśmy miny i nastroje dzwoniąc również do ppłk Rafała Kluza, który tym razem wraz z całym 1 batalionem czołgów z Żurawicy miał być współgospodarzem spotkania. 1 batalion czołgów należy również do spadkobierców „Die schwarze Brigade” i oczywiście zawsze może liczyć na Jerzego Majkę, którego ma pod bokiem w Rzeszowie.

Na koniec dwa pytania: O czym jest ta książka? i jaka jest ta książka?

Na pierwsze pytanie odpowie sam autor słowami wstępu:

„Omawiane w książce zagadnienie dotyczy opóźniania postępów niemieckich w dniach 8 -12 września 1939 r. na obszarze, od rzeki Wisłok do rzeki Szkło. Była to druga, środkowa faza działań 10 Brygady Kawalerii w kampanii wrześniowej 1939 r., po walkach w Beskidzie Wyspowym, a przed bitwą pod Lwowem.

10 BK została skierowana 8 września do obrony Rzeszowa, bowiem na głównej magistrali drogowej Kraków – Lwów nie było większych oddziałów polskich. Zadaniem brygady było „wygranie” kilku dni, potrzebnych do obsadzenia linii Sanu, gdzie planowano stawić większy opór. Po przekroczeniu przez Niemców Sanu, zadanie zmodyfikowano jako opóźnianie postępów nieprzyjaciela na osi Jarosław – Jaworów – Lwów. 12 września brygada została skierowana pod Lwów.

Przebieg walk nie jest równie szczegółowo opisany, ze względu na ilość zachowanych źródeł, od stosunkowo licznych w przypadku Rzeszowa, do skromnych, gdy chodzi o obronę Jarosławia i Radymna.

Zasadnicza treść książki tzn. działania 10 BK w dniach 8 – 12 IX 1939 r., została – dla wygody Czytelnika – poszerzona o krótkie, syntetyczne rozdziały dotyczące okoliczności sformowania „brygady motorowej” oraz początkowego i końcowego etapu kampanii wrześniowej. Podobny cel mają załączniki: obsada personalna, etaty 10 BK, pozwalające na bliższe poznanie struktury i wyposażenia brygady, a także lista żołnierzy odznaczonych Orderem Wojennym Virtuti Militari za kampanię 1939 r.”

A jaka jest ta książka?

Na to pytanie odpowie sobie sam czytelnik.

Na koniec chciałbym podziękować, zresztą jak zawsze Januszowi Maikowi, który książeczkę pięknie złożył w całość i Markowi Mikrutowi za projekt okładki. W obu przypadkach książka jest dla autora bardzo satysfakcjonująca za co chciałbym wraz z autorem dr Jerzym Majką bardzo Wam podziękować.