Higiena w XIX w.

W związku z nowymi warsztatami prowadzonymi w Muzeum Historii Miasta Przemyśla – „O Higienie w XIX wieku!” zapraszamy Państwa do zapoznania się z faktami i ciekawostkami na temat higieny w XIX w.

Fragment ekspozycji "Wnętrza Mieszczańskie" w Muzeum Historii Miasta PrzemyślaW drugiej połowie XIX w. w kamienicach mieszczańskich rzadko występowały łazienki jako osobne pomieszczenia. Jej funkcje spełniał zasłonięty parawanem kącik sypialni z umywalnią o marmurowym blacie, na którym ustawione były fajansowe lub porcelanowe misy i dzbany na wodę, pojemniki na przybory toaletowe i mydło. Także wytwarzanie środków do utrzymania higieny i kosmetyków jeszcze do wybuchu I wojny światowej odbywało się często w warunkach domowych. Koniec XIX w. to również punkt zwrotny w zakresie rozwoju świadomości na ten temat. To w czasach zaborów powstawały towarzystwa zajmujące się propagowaniem właściwych zasad zachowania zdrowia, higieny, zachęcano do uprawiania sportu. Pojawiły się również liczne czasopisma, w których udzielano porad, ale także reklamowano produkty upiększające. Warto jednak zaznaczyć, że część z używanych wówczas środków toaletowych i kosmetyków zawierała niebezpieczne dla zdrowia, a nawet życia składniki i związki chemiczne.

Wiek XIX to czas wielkich zmian, które zaznaczyły się w wielu dziedzinach życia społecznego i domowego, wpływając na kształt naszej rzeczywistości. W miastach, gdzie stan higieny w XIX w. stał na bardzo niskim poziomie (w dużej mierze XVIII w. słaba sieć kanałów w złym stanie, rynsztoki biegnące wzdłuż ulic wypełnione ściekami, nieczystości wylewane do rzek, brak bieżącej wody zdatnej do użytku, korzystanie z brudnej wody studziennej lub rzecznej, zaśmiecone miasta), w drugiej połowie stulecia pod naciskiem środowisk i towarzystw medycznych zaczęto je oczyszczać. Rozpoczął się długotrwały i powolny proces budowania sieci wodociągowych i kanalizacyjnych, co dotyczyło także Galicji. Likwidowano rynsztoki i układano bruki, a śmieci sprzątano i wywożono poza obszary zamieszkane. Większości społeczeństwa do utrzymania czystości wystarczyły publiczne łaźnie. Nadal jednak problemem w miastach był tłok i przeludnienie, co przy niskim poziomie higieny sprzyjało rozprzestrzenianiu się chorób i epidemii. Sytuacji nie poprawiał zły stan szpitalnictwa na ziemiach polskich.

Słaba znajomość zasad utrzymania czystości dotyczyła jeszcze w XIX w. wszystkich warstw społecznych. Także wśród bogatych mieszczan trudno było o większą świadomość na temat zdrowia. W kamienicach, aż do wybuch I wojny światowej rzadko pojawiała się łazienka (czy tzw. pokój kąpielowy) jako odrębne pomieszczenie. Tak jak w przypadku ekspozycji Wnętrz mieszczańskich w Muzeum Historii Miasta Przemyśla do zabiegów higienicznych służył wydzielony, osłonięty ozdobnym parawanem, kącik w przestrzeni sypialni. Na stoliku lub toaletce o marmurowym blacie – umywalni, ustawiano fajansowe lub porcelanowe komplety na przybory toaletowe, misy i dzbany na wodę, wiaderka oraz nocniki. Zamożni mieszczanie mogli pochwalić się pięknie dekorowanymi, wielobarwnymi pojemnikami, często pochodzącymi z najlepszych wytwórni europejskich. Pani domu posiadała również toaletkę z lustrem, na której stawiano flakoniki na perfumy, pojemniczki z bielidłami, różami itp. W Muzeum Historii Miasta Przemyśla zobaczyć można:

  • Parawan, Polska pocz. XX w. (drewno, bambus, aksamit, malatura)
  • Komoda-umywalnia, toaletka, Polska 2. poł. XIX w. (drewno, marmur, mosiężne okucia, snycerka)
  • Komplet toaletowy dekorowany motywami floralnymi: miednica, dzban na wodę, mydelniczka, pojemnik na szczotki, Niemcy XIX w. (fajans, glazura, kalka, złocenia)
  • Dzban i miednica z motywem jaskółki i dekoracją floralną (fajans, glazura)
  • Nocnik, Austria – Czechy, Pirkenhammer-Brezova XIX/XX w. (porcelana)
  • Lustro z konsolą, Polska 2. poł. XIX w. (tafla lustrzana, drewno, marmur, snycerka)
  • Fotele, Polska koń. XIX w. (drewno, plusz, sznur, snycerka)
  • Flakony toaletowe w kuferku, 2. poł. XIX w. (drewno, aksamit, skóra, okucia)
  • Pojemnik owalny (szkło, lazura srebrna)
  • Przybornik w postaci porcelanowej lektyki, Niemcy Höchst lata 50. XVIII w. (porcelana, malowana ręcznie, naszkliwnie)
  • Naczynie toaletowe, poł. XIX w. (szkło, lazura srebrna, grawerowanie)
  • Flakonik na perfumy, XIX w. (szkło barwione, malowane i szlifowane).

Fragment ekspozycji "Wnętrza Mieszczańskie" w Muzeum Historii Miasta PrzemyślaUmywalnia służyła zachowaniu podstaw higieny, ponieważ na co dzień dbano jedynie o czystość twarzy i rąk. Do większych zabiegów higienicznych służyła tzw. kąpiel nasiadowa, która jednak należała do rzadkości. Myto się od święta lub w chorobie. Wynoszeniem nieczystości i dostarczaniem ciepłej wody zajmowała się służba. Powszechnie panował pogląd, że: „częste mycie skraca życie”.

Unikano nie tylko wody, ale także świeżego powietrza, ponieważ uważano, że szkodzi zdrowiu. Bardzo rzadko otwierano okna i wietrzono mieszkania. W domowych wnętrzach, szpitalach, pomieszczeniach publicznych panował zaduch. Podstawą domowych apteczek były kadzidła i jałowiec, których dym maskował wszędzie panujący zaduch i odór. Perfumami i nacieraniem wonnościami usuwano zapach niemytego ciała. W drugiej połowie XIX w. na masową skalę zaczęto używać wody kolońskiej, którą na początku XVIII w. wynalazł Włoch - Giovanni Maria Farina. Jej nazwa pochodziła od pierwszej fabryki perfum, którą Farina założył w Kolonii. Wyjątkowy zapach, woda zawdzięczała swojemu składowi, z którego można wymienić między innymi: olejek bergamotowy, cytrynowy, limonkowy, pomarańczowy, goździkowy i grejpfrutowy. Zapach miał przypominać swojemu wynalazcy ojczyznę, dlatego w kompozycji znalazły się włoskie zioła.

Druga połowa XIX w., a szczególnie przełom XIX i XX w. to czas kiedy stopniowo poprawiał się stan higieny i opieki zdrowotnej. Po raz pierwszy zaczęto używać chemicznych środków do utrzymania czystości. Początkowo stosowano kwas karbolowy, siarczan żelaza i chlor. Dzięki działalności lekarzy, towarzystw lekarskich, higienicznych, gimnastycznych i dobroczynnych powoli uświadamiano społeczeństwu konieczności zmiany dotychczasowych praktyk higienicznych. Było to najłatwiejsze w zaborze austriackim, ze względu na panującą tam większą swobodę. Ważną rolę odegrali aptekarze i przemysłowcy, którzy reklamowali swoje wyroby. Temu celowi służyły także organizowane na przełomie wieków wystawy przemysłowe (np. w Krakowie w 1900 r.). Istotne były tu licznie pojawiające się pod zaborami czasopisma, głównie dla kobiet. To one w dużej mierze kształtowały zapotrzebowanie na kosmetyki i środki czystości. Poza małymi wyjątkami redagowane były przez mężczyzn i wydawane w języku polskim. Skupiały się przede wszystkim na modzie, literaturze i życiu towarzyskim, ale pojawiały się tam czasami praktyczne rady dotyczące urody, pielęgnacji i higieny, a także reklamy różnych środków do ich utrzymania. Ciekawostką jest to, że porad w tym zakresie udzielali w nich wyspecjalizowani lekarze-dermatolodzy. Wymienić tu warto: „Kosmetykę”, czasopismo redagowane przez lekarza Henryka Zamenhofa (który organizował także kursy kosmetyczne w Warszawie), a wydawane w Warszawie w latach 1906-1908, „Kalendarzyk Damski” redagowany przez Wojciecha Manieckiego we Lwowie w 1852 r., „Tygodnik Polski” z 1819 r., czy „Bluszcz” wydawany w Warszawie pod redakcją Michała Gluecksberga od 1865 r. Natomiast bezpośrednio związane z higieną i zdrowiem były: „Dwutygodnik Higieny Publicznej Krajowej”, „Dwutygodnik Higieniczny”, „Przewodnik Higieniczny” i „Zdrowie”. W literaturze polskiej termin „kosmetyka” pojawił się dopiero w drugiej połowie XIX w. zastępując słowo „pięknidło”. Samą definicję opublikowano w 1864 r. w „Encyklopedii Powszechnej”. Słowo to określało wszelkie środki poprawiające cerę, usuwające niedoskonałości, wygładzające zmarszczki, farbujące włosy i nadające oddechowi przyjemnego zapachu. Z kolei te do higieny służyły zachowaniu czystości.

Już w XIX w. wytwarzano różne produkty do pielęgnacji, urody i higieny zarówno w domach (jeszcze w początkach XX w. wszelkie środki lecznicze, upiększające i mydła wyrabiano we własnym zakresie, a przepisy przekazywano sobie z pokolenia na pokolenie), aptekach, jak i przemysłowych fabrykach. Powstawały również pierwsze drogerie. W kosmetyce wykorzystywano wszelkiego rodzaju zioła, którym przypisywano konkretne działanie, np. mięte na wypadanie włosów, płatki róży i tymianek do dezynfekcji, a rumianek na łagodzenie podrażnieni. Jednym z podstawowych środków były różne mydła, które w większości służyły celom leczniczym, a nie higienicznym. Ciekawe recepty na domowe mikstury poprawiające urodę można było odszukać w kobiecych czasopismach. Kilka z nich znajdziemy w „Kalendarzu Damskim” z 1852 r. Wymieniono w nim tzw. wodę angielską – czyli namoczony w wodzie i przedestylowany kwiat mirtowy, służący wzmocnieniu i odświeżeniu skóry. Z kolei woda poziomkowa miała poprawiać delikatność i bladość cery. Składała się z roztartych i przeciśniętych przez płótno poziomek, z których sok należało następnie zmieszać z mlekiem i niewielką ilością wody. Płyn ten trzeba było przygotować w chłodzie, aby nie skwaśniał. Podawano także przepis na olejek do włosów, przyspieszający ich wzrost, który składał się z oliwy, spirytusu rozmarynowego i olejku muszkatowego. Umieszczane w czasopismach receptury i reklamy dotyczyły przede wszystkim upiększania twarzy, włosów i rąk. Mimo społecznej niechęci za pośrednictwem prasy zaczęto propagować potrzebę codziennych kąpieli dla utrzymania czystości. Ważnym zagadnieniem stała się właściwa pielęgnacja włosów. Zalecano zmienianie bielizny rano i wieczorem. Po raz pierwszy pojawiły się głosy o szkodliwości noszenia gorsetu, zaciasnych ubrań i butów.

Ważną rolę na przełomie XIX i XX w. odegrał rozwój chemii i przemysłu. W fabrykach produkowano środki czystości, kosmetyki, perfumy i wody toaletowe na masową skalę. Wyrabiano tzw. eliksiry do zębów zawierające kwas benzoesowy (był to środek antyseptyczny, pochodził z żywic, miał postać długich, cieniutkich igieł białego koloru rozpuszczalnego w alkoholu etylowym z domieszką olejków eterycznych), ale też pasty i proszki do zębów zawierające węglan wapnia i mydła lecznicze, w tym wody do ust. Z kosmetyków szczególnie popularne były bielidła, pudry i róże. W ich skład wchodziły przede wszystkim różnego rodzaju mączki, krochmal z dodatkiem spirytusu. Jednak bardzo szybko jęłczały. Niestety początkowo zawierały one bardzo szkodliwe dla zdrowia składniki, jak np. szczawiany, węglan cynku, biel cynkową, ołów czy talk. Ich używanie przez dłuższy czas powodowało suchość i bladość skóry, pogorszenie obiegu krwi w naczyniach włosowatych, osłabienie układ nerwowego, spadek siły mięśniowej, ruchy i skurcze mimowolne, a nawet konwulsje epileptyczne i paraliż. Ciekawostką jest produkcja tzw. cold creamu, czyli maści chłodzącej. Innym znanym i bardzo popularnym środkiem był krem „Nivea”. Historia jego powstania jest burzliwa. Wynalazł go niemiecki farmaceuta Paul Breiersdorf, który w 1882 r. założył własną firmę w Altonie pod Hamburgiem. Laboratorium sprzedał aptekarzowi, doktorowi Oscarowi Troplowitzowi, który wraz z niemieckim dermatologiem Paulem Gersonem opracował i opatentował w 1911 r. krem „Nivea”. Warto zaznaczyć, że pierwsze opakowania tak znanego dziś produktu były żółte z secesyjnymi motywami dekoracyjnymi. Niebieskie, okrągłe pudełeczko powstało w 1925 r., a napis zaprojektował Ell Hauss-Knapp. Rozwój chemii wpłynął bardzo mocno na produkcję perfum i wód toaletowych.

Ważnym zagadnieniem w kwestii higieny są przepisy prawne, które dotyczyły produkcji i sprzedaży kosmetyków. Najwcześniej ograniczenia do ich obrotu wprowadzano w zaborze austriackim. Pierwsze dokumenty wydane przez wiedeńską kancelarię dotyczyły zakazu sprzedaży konkretnych specyfików, a ustawa o obrocie kosmetykami została uchwalona 16 stycznia 1896 r. Nakładała karę grzywny i aresztu za handel szkodliwymi środkami oraz kontrolę nad produkcją. Kosmetyki miały być badane przez osoby posiadające uprawnienia nadane przez władze państwowe. Także lekarze zaczęli zwracać uwagę na niebezpieczeństwo stosowania niektórych środków upiększających.

Bibliografia:

  • Bogucka Maria, Dzieje kultury polskiej do 1918 roku, Wrocław 1991.
  • Borowska-Nawrot Monika, Higiena Kobiety na terenie ziem polskich w II połowie XIX i w początkach XX wieku w świetle zapatrywań teoretycznych, „Nowiny Lekarskie” 2010, 2, 126–136.
  • Ihnatowicz Ireneusz, Mączak Antoni, Zientara Benedykt, Społeczeństwo polskie od X do XX wieku, Warszawa 1979.
  • Ihnatowicz Ireneusz, Społeczeństwo polskie 1864-1914, Warszawa 1988.
  • Jankowiak Wioleta, Kosmetyki w praktyce aptecznej i przemysłowej na ziemiach polskich do roku 1939 (rozprawa doktorska – Uniwersytet Medyczny w Poznaniu), Poznań 2015.
  • Rudowska Irena, Kosmetyka wczoraj i dziś, Warszawa 1989.
  • Wasylewski Stanisław, Życie polskie w XIX wieku, Warszawa 2008.