Chwalcie łąki umajone

Kapliczka w Chołowicach, 1967 r., fot. Stefan Lew, ze zbiorów MNZPMaj jest wyjątkowym miesiącem w ludowej pobożności. W naszym kraju poświęcony jest Matce Boskiej, którą od zawsze uważano za pośredniczkę między Bogiem a ludem, opiekunkę i wspomożycielkę znającą cierpienie i trud życia wiejskiego. Od dawien dawna, gdy zaczynał się maj to wraz z nim pojawiały się majówki – nabożeństwa odprawiane w kościołach, a także przy krzyżach, kapliczkach i przydrożnych figurach. Do dnia dzisiejszego w kościołach są specjalne wieczorne nabożeństwa majowe, ale też wierni gromadzą się przy kapliczkach, by pieśnią sławić Maryję. Majówki stały się piękną polską tradycją, kultywowaną przez wieki i przez kolejne pokolenia.

Nabożeństwa ku czci Matki Boskiej wywodzą się z tradycji Wschodu, gdzie już w V wieku pieśniami sławiono Maryję Pannę, a w Europie Zachodniej zapoczątkowane zostały w Watykanie w XVIII wieku i zyskały oficjalną aprobatę Kościoła nadaną przez Piusa VII. Na polski grunt zwyczaj ten przenieśli w 1838 roku jezuici z Tarnopola. Początkowo modlono się w kościołach, z czasem rozpowszechniły się formy modlitw do Maryi przy krzyżach i kapliczkach w całej Polsce, bez udziału księdza. Nabożeństwa majowe na świeżym powietrzu zastąpiły wcześniejsze „święte wieczory”, kiedy to dziewczęta w sobotnie wieczory śpiewały pieśni miłosne i religijne pod krzyżami i na opuszczonych mogiłach.

Nabożeństwo majowe w kościele obejmuje wystawienie Najświętszego Sakramentu, Litanię loretańską, antyfonę Pod Twoją obronę, rozważanie nawiązujące do teologii maryjnej i pieśni maryjne. Majówka nie musi odbywać się w kościele. Kiedyś, zwłaszcza mieszkańcy, wsi, niekiedy oddalonych od świątyni o kilka czy kilkanaście kilometrów, sami gromadzili się na modlitwie przy kapliczkach lub krzyżach i nadal ta tradycja jest kultywowana w niektórych miejscowościach. Centralną część tych majówek, podobnie jak w kościołach, stanowi Litania i antyfona, a resztę nabożeństwa wypełniają pieśni maryjne takie jak: Chwalcie łąki umajone; Po górach dolinach; Serdeczna Matko; Gwiazdo śliczna, wspaniała, Już od rana rozśpiewana i wiele innych. Pieśń najbardziej kojarząca się z „miesiącem maryjnym” to Chwalcie łąki umajone, która została napisana na Podkarpaciu w Starej Wsi koło Brzozowa przez jezuitę ojca Karola Antoniewicza.

Przy kapliczce, Andrzej Telega, około 1995 r., Przeworsk, ze zbiorów MNZP, fot. Danuta KalinowskaDuchową sferę majówek uzupełniała zawsze troska o wygląd miejsca, w którym odbywała się modlitwa. Kapliczki poświęcone Najświętszej Maryi Pannie przed majówkami porządkowano – wyrywano chwasty, bielono postumenty, przystrajano kwiatami i wstążkami zazwyczaj w maryjnych kolorach - białym i niebieskim. Przez cały maj w godzinach wieczornych, po zakończeniu najważniejszych prac mieszkańcy wsi gromadzili się i nadal często się spotykają przy kapliczkach, przydrożnych figurach i krzyżach, by oddać cześć Matce Bożej. Modlitwa i śpiew były też dawniej formą odpoczynku i wytchnienia po trudach dnia. Przy kapliczce gromadziły się osoby z najbliższego sąsiedztwa, by się modlić i śpiewać pieśni. Całość nabożeństwa trwa około godziny. Dawniej funkcjonowały zeszyty majówkowe, czyli ręcznie przepisywane śpiewniki, które zawierały pieśni maryjne śpiewane pod krzyżem lub kapliczką. Nabożeństwa majowe zazwyczaj prowadziła jedna osoba, najlepiej śpiewająca, a pozostali dołączali się do niej.

Majówki miały nie tylko charakter religijny, ale też towarzyski i matrymonialny kontekst. Na majowe nabożeństwa schodziły się głównie kobiety, młodzież i dzieci. Niegdyś w majówkach uczestniczyło bardzo dużo panien, które pieśnią sławiły Matkę Boską, ale też po nabożeństwie wymieniały dziewczęce ploteczki i oczekiwały na przybycie chłopaków. Zwykle pod koniec nabożeństwa pod kapliczkami pojawiali się młodzi kawalerowie, bywało nawet, że z sąsiednich wiosek i każdy z nich chciał odprowadzić upatrzoną dziewczynę do domu. Ukradkowe spojrzenia, dyskretne uśmieszki, słowem – flirt miał miejsce na spotkaniach majówkowych. Obecnie, jeśli odbywają się majówki to biorą w nich udział w szczególności przedstawiciele najstarszych pokoleń i dzieci przyprowadzane przez babcie.

Majówki śpiewane są przez cały miesiąc w świątyniach, ale nadal można usłyszeć pieśni maryjne przy kapliczkach, grotach, figurkach. Przydrożne kapliczki maryjne nie tylko są pięknym uzupełnieniem polskiego krajobrazu, ale w maju „ożywają” modlitwą, ponieważ gromadzą wiernych, którzy pieśnią sławią Matkę Zbawiciela. Jeszcze dziś przejeżdżając w majowy wieczór przez polskie wsie, także na ziemi przemyskiej można usłyszeć pieśni maryjne dobiegające od przydrożnych kapliczek.

dr Małgorzata Dziura