Rakiety śnieżne

ZimaZima to dla jednych wielkie utrapienie - ciągle zimno, wiecznie zasypany samochód, brak słońca. Dla innych wprost przeciwnie – radość z pozjeżdżania na sankach, wspólne lepienie bałwana z dziećmi, rzucanie się śnieżkami czy w końcu upragniony wypad na łyżwy czy narty. Dzieci cieszą się niesamowicie, a niektóre z nich widzą biały puch po raz pierwszy. Trwa szaleństwo na przedmiotach różnego rodzaju, które pozwalają zjeżdżać z góry na dół.

Dzisiaj przytoczę historię rakiet śnieżnych, które w ostatnim czasie stały się bardzo modne i często przydatne. Trzeba zaznaczyć, że zanim powstały pierwsze „buty śniegowe” stworzone przez człowieka, natura dawno już znalazła sposób na radzenie sobie w głębokim śniegu. Niektóre zwierzęta jak na przykład zając amerykański, ewoluowały tak, że jego ogromne, tylne łapy zapobiegają zapadaniu się w głęboki puch pokrywający rozległe obszary tajgi.

Wyjaśnijmy co to są rakiety śnieżne i jak wyglądają? Jest to rodzaj obuwia, który rozkłada ciężar osoby na większy obszar niż sam but, dzięki temu człowiek nie zapada się całkowicie w śniegu. Trudno jest uwierzyć, ale wynaleziono je wcześniej niż koło. Podobno człowiek używa ich już od około 6 tysięcy lat. Wygląd pierwszych rakiet był bardzo prymitywny, gdyż składał się z ramy drewnianej połączonej rzemieniami i sznurowadłami z surowej skóry, które przytwierdzone były do nóg. W Polsce jeszcze do niedawna funkcjonowały pod nazwą karple i znaleźć je można było w wielu gospodarstwach wiejskich szczególnie w Beskidach i na Podhalu.

Kiedyś rakiety służyły myśliwym czy traperom do wędrówek po trudnych terenach, dzisiaj natomiast sprzęt ten służy do rekreacji czy sportu. Wykonany z lekkich metali, plastików i tkanin syntetycznych służy do samotnych wędrówek czy nawet biegania. Nie trzeba stać w kolejkach do wyciągu, można podążać wyznaczonymi szlakami i łączyć się z naturą, podziwiając jej niesamowite uroki.

W przeszłości rakiety śnieżne były niezbędnym wyposażeniem dla handlarzy futrami, czy traperów, jak na przykład z książki Jacka Londona czy James Olivera Curwooda oraz każdego, kto zmuszony był do poruszania się po obszarach pokrytych śniegiem.

Dokładnie nie jest znane pochodzenie i czas powstania rakiet, czyli „butów śniegowych”. Prawdopodobnie Azja Mniejsza była kolebką tego wynalazku, jednak to Ameryka i jej rdzenni mieszkańcy Ameryki Północnej opracowali najbardziej zaawansowane i różnorodne rakiety śnieżne przed XX wiekiem. Dzięki temu mogli przemieszczać się z miejsca na miejsce, polować na zwierzynę, między innymi bizony, nie zapadając się przy tym w głębokim śniegu.

Rakiety śnieżne ze zbiorów MNZPRakiety śnieżne były powoli przyjmowane i stosowane przez Europejczyków, na terenach, dzisiejszej Kanady i Stanów Zjednoczonych, początkowo przez między innymi francuskich podróżników. Miało to miejsce na długo przed pojawieniem się brytyjskich osadników. Można pokusić się także o stwierdzenie, że dzięki „butom śnieżnym” kolonializm szybciej postępował. Handlarze mogli szybciej docierać do miejsc trudniejszych do pokonania przez śnieg i tym samym zjednywać sobie kupców, myśliwi mogli tropić zwierzynę czy w końcu traperzy, wędrowcy, misjonarze mogli się poruszać i realizować swoje plany.

Dzisiaj rakiety śnieżne pozwalają oderwać się od codzienności. Każdy może znaleźć coś dla siebie według klasyfikacji rakiet i poziomu sprawności: na łatwy, urozmaicony teren czy w końcu do biegania.

Stare modele rakiet śnieżnych są dzisiaj pokazywane w muzeach, lub wiszą jako ozdoba i pamiątka gdzieś w domach, czy lokalach.

W naszym muzeum posiadamy parę rakiet z pierwszych zbiorów muzealnych z okresu przed 1939 roku nieznanego autora. Wykonane z drewnianych ramek z których wychodzą przez otwory sznury. Jest także parciana taśma wspomagająca nogę, aby nie zapadała się w śniegu, aby rakiety trzymały się dobrze na nogach służy jeszcze wiązanie z troków.

Można sobie wyobrazić, że nasze rakiety przeżyły ze swoim właścicielem nie jedną ciekawą przygodę…

Danuta Kalinowska

Wykorzystane materiały:

  • http://bieszczady-zima.pl/
  • https://www.rakiety.pl/rakiety-sniezne-wynalazek-starszy-od-kola