„Wędrowny sprzedawca”. O historii i konserwacji figurki z bożonarodzeniowej szopki.

ZNR-11891 Przed konserwacją. Fot. P. HusarzWędrowny sprzedawca(?), figurka z szopki
Austria(?), pocz. XIX w.
Drewno lipowe, polichromia, snycerka
Wys. 21 cm, szer. 11 cm
Nr inw. ZNr 11891

Jędrzej Kitowicz (1728-1804) w słynnym „Opisie obyczajów i zwyczajów za panowania Augusta III Sasa”, z charakterystyczną dla siebie swadą i żywą barwą tak opisuje ówczesną bożonarodzeniową szopkę doby saskiej: „(…) była więc osóbka pana Jezusa, a na boku Maria i Józef, stojący przy kolebce, w postaci nachylonej, afekt natężonego kochania i podziwiania wyrażającej. W górze szopki, pod dachem i nad dachem, aniołkowie unoszący się na skrzydłach jakoby śpiewający Gloria in excelsis Deo. Toż dopiero w niejakiej odległości jednego od drugiego, pasterze padający na kolana przed narodzoną dzieciną, ofiarujący mu dary swoje, ten baranka, ów koźlę; dalej za szopą po obu stronach pastuszkowie i wieśniacy, jedni pasący trzody owiec i bydła, inni śpiący, inni do szopy śpieszący, dźwigając na ramionach barany, kozły, między któremi osóbki rozmaity stan ludzki i ich zabawy wyrażają: panów w karetach jadących, szlachtę i mieszczan pieszo idących, chłopów na targ wiozących drwa, zboże, siano, prowadzących woły, orzących pługami, sprzedających chleby, niewiasty dojące krowy, Żydów różne towary do sprzedania na ręku trzymających, i tym podobne akcye ludzkie. Gdy nastąpiło święto Trzech Królów, przystawiano do tych jasełek osóbki momienionych świętych, klęczących przed narodzonym Chrystusem, i ofiarujących mu złoto, myrrhę i kadzidło, a za nimi orszaki ich dworzan i assystencyi rozmaitego gatunku, Persów, Arabów, Murzynów, laufrów, mastalerzów prowadzących konie pod bogatemi siądzeniami, słoniów i wielbłądów. Toż dopiero wojsko rozmaitego gatunku: jezdne i piesze, murzyńskie i białych ludzi hufce, namioty porozbijane, na koniec przez imaginacyą za związek rzeczy występującą, regimenta uszykowane polskiej gwardii, pruskie, moskiewskie, armaty, chorągwie jezdne, uzarskie, pancerne, ułańskie, kozackie, rajtarskie, węgierskie i inne. Na takie jasełka sadzili się jedni nad drugich, najbardziej zakonnicy. Celowali zaś innych wszystkich wielkością i kształtnością kapucyni (…)”.

W tę poetykę wpisuje się niewielka figurka młodzieńca ze zbiorów Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej, postać z nieznanej dziś bożonarodzeniowej szopki, datowana jest na początek XIX wieku.

Obiekt pochodzi z najstarszych przedwojennych zbiorów Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej. Jest darem braci Kazimierza i Tadeusza Osińskich dla muzeum Towarzystwa Przyjaciół Nauk w Przemyślu. Z muzealnej dokumentacji zbiorów wynika, że bracia pozyskali figurkę do swojej prywatnej kolekcji w latach 1896-1911 od rodziny po stronie matki – Natalii Osińskiej z domu Matz. W „Roczniku Towarzystwa Przyjaciół Nauk za rok 1912” rzeźbę opisano: „[Poz. 3]. Nr 1103 ( Ofiarowała Matzowa z Krakowa) Pastuszek z Szopki z XVIII w.” Ponadto wspomniana ofiarodawczyni przekazała Osińskim również inny oryginalny przedmiot zakwalifikowany w „Roczniku” do kategorii „Rzeźba”: „ornament cynow[y] empirowy z trumny”.

ZNR-11891 Przed konserwacją. Fot. P. HusarzJak figurka trafiła w ręce Matzowej tego trudno dziś dowieść, obecnie jej konotacje stylistyczne są bliskie popularnym w szopkarstwie realizacjom neapolitańskim. Jak pisze Elżbieta Kowecka w opisie wyśmienitej kolekcji szopek w Bawarskim Muzeum Narodowym w Monachium (Bavarian National Museum): „pod pretekstem przedstawiania dziejów świętej rodziny [Neapolitańczycy] obrazowali życie ówczesnego Neapolu z jego budowlami, ulicami, handlarzami, przechodniami. Dziś ich dzieła są prawdziwą kopalnią wiadomości o ówczesnych strojach i akcesoriach codziennego bytu”. Figurka jest dobrym przykładem snycerki w drewnie, jej wykonawca zagruntował powierzchnię zaprawą i wykończył barwną polichromią. Wtórnie cały obiekt zawerniksowano.

Obiekt był w przeszłości restaurowany. W wyniku uszkodzeń prawej ręki i stóp postaci (drewno zostało osłabione w wyniku oderwania od pierwotnego podłoża) powstały pęknięcia. Obiekt klejono. W wyniku uszkodzeń (ubytków) warstwy malarskiej wykonano miejscowe uzupełnienia – retusze i przemalowania. Zmatowiałą powierzchnię starano się „odświeżyć” przez nałożenie grubej warstwy werniksu olejno-żywicznego.

Pierwszym, specjalistycznym zabiegom konserwatorskim figurka została poddana w 2020 roku w Dziale Konserwacji Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej. Ze względu na zły stan zachowania została tam skierowana celem wykonania pełnej konserwacji. Polichromia i drewno na całej powierzchni wykazywały silne zabrudzenie i występowanie zanieczyszczeń biologicznych. Werniks był nierównomiernie położony, miejscowo intensywnie pociemniały, przebarwiony, silnie pożółkły. Prawa ręka uszkodzona – rozklejona w przedramieniu. Na całej powierzchni występowały miejscowe pęknięcia, przetarcia, ubytki i retusze warstwy malarskiej. Na butach i na prawej ręce stwierdzono zabrudzenia klejem glutynowym wprowadzonym do połączenia uszkodzeń. W partii surduta nieprawidłowo wykonano kity. W partii kosza – ubytki drewna, a papier etykiety Towarzystwa Przyjaciół Nauk był zabrudzony.

Po dokładnej analizie i rozpoznaniu obiektu opracowano program prac konserwatorskich i przystąpiono do konserwacji. Rozpoczęto od podklejenia rozwarstwień i odspojeń warstwy malarskiej. W dalszej kolejności dokonano sklejenia uszkodzonej ręki. Przystąpiono do prób oczyszczenia, a następnie podjęto kilkuetapowe zabiegi oczyszczania. Usunięto zabrudzenia, pożółkły werniks, retusze wykraczające poza granice ubytków (przemalowania). Wykonano uzupełnienia zaprawy, powierzchnię zabezpieczono werniksem. Uzupełniono ubytki warstwy malarskiej stosując retusz naśladowczy. Papier etykiety oczyszczono.

Pełna konserwacja figurki powstrzymała degradację substancji zabytkowej i pozwoliła wyeksponować jej nietuzinkowe wartości artystyczne: oryginalną pastelową kolorystykę, dynamiczną ekspresję i ruch postaci. Niegdyś martwa, kaleka, z ułamaną ręką, leżała bezładnie na magazynowej półce. Po konserwacji – w wyniku której bezpiecznie osadzono kompozycję w pionie – widz i młodzieniec mogą po raz pierwszy (od czasu oderwania rzeźby in situ) spojrzeć na siebie „oko w oko”. Możemy znów w pełni docenić kunszt snycerskiej roboty, szczegóły ekspresji pucułowatej twarzy czy pełne gracji (lub swoistej galanterii) wygięcie sylwetki, metafizycznie uwolnionej od ciężaru kosza poprzez radosne tony anielskiego Gloria in excelsis Deo.

Figurkę „Wędrownego sprzedawcy” zwiedzający mogą obejrzeć na jubileuszowej wystawie „Dziedzictwo Kunstkamery. Jak Kazimierz Osiński tworzył muzeum”.

Błażej Szyszkowski

Prace konserwatorskie:

mgr Błażej Szyszkowski

Brygida Busz (przy konstrukcji obiektu)

Bibliografia

  • Dziedzictwo Kunstkamery. Jak Kazmierz Osiński tworzył muzeum, pod red. T. Pomykacza, A. Sarkady M. Trojanowskiej, Przemyśl 2020, poz. 36, s. 179, nota: D. Stonawska.
  • J. Kitowicz, Opis obyczajów i zwyczajów za panowania Augusta III Sasa, t. 1, Poznań 1840, s. 2-3.
  • Kwartalnik historii kultury materialnej, t. 33, 1985, s. 160-161, zob. il. 2 „Sprzedawca drobiu i dziczyzny”. Fragment szopki, Neapol, XVIII w. Bawarskie Muzeum Narodowe w Monachium. E, Kowecka „Bawarskie Muzeum Narodowe w Monachium”.
  • „Rocznik Towarzystwa Przyjaciół Nauk w Przemyślu za rok 1909-1911”, t. 1, Przemyśl 1912, s. 92.