Jarmarki świąteczne i nie tylko w Przemyślu i okolicy

Jarmark bożonarodzeniowy w Przemyślu, fot. ze strony: https://przemysl.pl/52199/zapraszamy-na-przemyski-jarmark-bozonarodzeniowy.html (dostęp 10.12.2020)Od dawna na świecie i w Polsce odbywają się w miastach świąteczne jarmarki. Organizowane są na rynkach, placach, przy głównych ulicach i deptakach, a w dużych miastach w pawilonach międzynarodowych targów. Przygotowywane są specjalne stoiska, dekoracje, z głośników płyną świąteczne melodie. Jarmarkom towarzyszą degustacje przekąsek i rozgrzewających napojów, występy muzyczne, konkursy, loterie, licytacje. Świąteczne jarmarki odbywają się zarówno przed Bożym Narodzeniem jak i przed Wielkanocą. Jednak bożonarodzeniowe mają zazwyczaj większy rozmach. Pewnie dlatego, że niewiele później witamy Nowy Rok, więc świąteczny nastrój towarzyszy nam dłużej. Poza tym w długie, grudniowe wieczory, kiedy ulice ozdabiają kolorowe szopki, anioły i choinki, spacery dostarczają nam wielu cudownych przeżyć. A gdy tej scenerii towarzyszy nieduży śnieg i lekki mróz, wizytę na bożonarodzeniowym jarmarku zapamiętamy bardzo mile.

Dzisiejsze jarmarki świąteczne nawiązują do dawnych tradycji, kiedy w Europie i w Polsce wybrane miasta miały przywilej organizowania jarmarków i targów. Od czasów średniowiecza takie zezwolenia nadawali panujący, a uzyskanie ich przynosiło miastu prestiż i było szansą na znaczące dochody. Miasta położone przy szlakach handlowych rocznie organizowały od jednego do kilkunastu jarmarków (samo słowo jarmark pochodzi z niemieckiego Jahrmarkt, czyli targ doroczny). Uczestniczyli w nich nie tylko miejscowi sprzedawcy i rzemieślnicy, ale też kupcy i pośrednicy z innych miast i krajów. Składano zamówienia i handlowano wyrobami lokalnymi, a także pochodzącymi z odległych zakątków świata.

Ciekawe, że nie ilość jarmarków świadczyła o znaczeniu handlowym miasta, ale czas ich trwania. Na przykład w XIX wieku Brzesko miało 17 jarmarków, ale jednodniowych, podczas gdy Jarosław tylko cztery jarmarki, lecz każdy z nich trwał przez 8 dni. Jarmarki odbywały się w wyznaczonych terminach, które dla lepszego zapamiętania przez lokalną społeczność przypadały na lub zaraz po popularnych świętach kościelnych. Pamiętano zatem, że jarmark będzie na przykład „na św. Wojciecha” (w Krakowie), „w poniedziałek po św. Trójcy” (w Niepołomicach), „na św. Marcina” (w Bochni), „na św. Piotra i Pawła” (w Przemyślu), „na św. Agnieszkę” (we Lwowie), „na św. Eliasza podług ruskiego kalendarza” (w Śniatyniu) itp. Czasami same daty wskazywały na święto, np. na 19 marca (św. Józefa) zapowiadano jarmarki m.in. w Drohobyczu, Przeworsku, Rzeszowie, Sędziszowie, Andrychowie, Podgórzu (dziś dzielnica Krakowa, kiedyś osobne miasto założone przez cesarza Józefa II). Przygotowanie się do jarmarków wymagało więc ze strony mieszkańców miast oraz przybywających gości i kupców dobrej znajomości kalendarza. A pamiętać przy tym trzeba, że wiele jarmarków w naszej części Polski (w okresie staropolskim i podczas zaborów) zapowiadanych było według „kalendarza ruskiego”, czyli tzw. starego stylu.

Jarmark bożonarodzeniowy w Przemyślu, fot. ze strony: https://przemysl.pl/52199/zapraszamy-na-przemyski-jarmark-bozonarodzeniowy.html (dostęp 10.12.2020)Z kolei targi były formą prowadzenia handlu lokalnego i najczęściej odbywały się w wyznaczonym, stałym dniu tygodnia przez cały rok. Można było zaopatrzyć się na nich w żywność, lokalne wyroby codziennego użytku, zwierzęta do gospodarstwa i paszę dla zwierząt.

Przywilej organizowania jarmarków Przemyślowi nadał król Władysław Jagiełło wraz z zatwierdzeniem prawa magdeburskiego w 1389 roku. Wyznaczył je na Trzech Króli (6 stycznia) i na św. Piotra i Pawła (29 czerwca). W 1578 roku miasto otrzymało trzeci jarmark, na św. Wawrzyńca (10 sierpnia), ale nie utrzymał się on z powodu konkurencji innego jarmarku, który w tym czasie (15 sierpnia) rozpoczynał się w Jarosławiu. Na jarmarki do Przemyśla przybywało wielu gości z kraju i zagranicy. Z bliższych okolic wymienić można kupców z Przeworska. Swoje towary sprzedawali nie tylko na jarmarkach w Przemyślu, ale także w Jarosławiu, Lublinie i innych miastach. Przyjeżdżali osobiście lub wysyłali pośredników, którzy hurtowo sprzedawali ich towary. Przywożono z Przeworska różnego rodzaju płótna, drelichy, produkty spożywcze: masło, bryndzę, słoninę, jabłka, śliwy, orzechy włoskie, kmin, a także sprowadzane z innych krajów pasy żydowskie i smusze węgierskie (ze Słownika języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego, smuszka: skórka kilkudniowego jagnięcia owiec niektórych ras, bardzo ceniona na rynku futrzarskim). Do Przemyśla przybywali także kupcy z Kołomyi, Kamieńca Podolskiego i z zagranicznych miast, z których wspomnę Seret i Suczawę. Z odległych krajów przywożono tu m.in. wyroby skórzane, siodła, buty, sukna, ubrania, stroje a także konie. Na jarmarku zimowym przeważała wymiana towarowa, do miasta przybywało blisko 900 fur, w lecie – cztery razy mniej. Za to latem zawierano więcej transakcji handlowych, a do Przemyśla przybywali kupcy z kilkudziesięciu różnych miast, natomiast zimą jedynie z kilku.

Przemyski rynek, fot. ze strony: https://michalitki.pl/news.php?readmore=744 (dostęp 10.12.2020)W początkach okresu porozbiorowego przez pewien czas jarmarki w Przemyślu nie były organizowane. Jednak w dyplomie z 1789 roku, wspomnianego już Józefa II, czytamy o przywróceniu w Przemyślu „dwóch dorocznych jarmarków, każdy przez 14 dni, a mianowicie pierwszy na dzień 26 czerwca, drugi zaś po dniu św. Mikołaja, 9 grudnia”. Warto zauważyć, że jarmarki te były wtedy czternastodniowe, a nie jak wcześniej – ośmiodniowe.

Podczas gdy jarmarki w Przemyślu zyskały więcej dni, w tym czasie w Jarosławiu było odwrotnie. Jarosław wiele utracił ze swego dawnego znaczenia handlowego. A przecież od końca średniowiecza tamtejsze jarmarki odgrywały ważną rolę nie tylko w handlu polskim, ale i w środkowoeuropejskim. Dokument z 1443 roku nakazywał kupcom jadącym ze Lwowa na zachód nie omijać Jarosławia. W XVII wieku biskup przemyski Paweł Piasecki określił jarmarki w Jarosławiu jako „najsławniejsze” po jarmarkach we Frankfurcie nad Menem. W Jarosławiu działało kilka spółek kupieckich, a miasto licznie odwiedzali kupcy ze Wschodu i Zachodu. W połowie XIX wieku Jarosław posiadał cztery ośmiodniowe jarmarki: 12 stycznia, 10 marca, 13 czerwca i 2 września. Jeszcze w 1832 roku dwa z nich były dwutygodniowe, ale niedługo wszystkie trwały po osiem dni. Dawny słynny jarmark rozpoczynający się w Jarosławiu 15 sierpnia już nie był organizowany.

W XIX wieku w Samborze odbywały się rocznie cztery jarmarki. Przeworsk miał sześć jarmarków, Rzeszów siedem, Kraków i Lwów po cztery, choć w drugiej połowie XIX wieku Lwów miał już tylko trzy. Jeśli chodzi o dni targowe, w Przemyślu i Jarosławiu były to poniedziałki i piątki, w Krakowie, Rzeszowie i Lwowie wtorki i piątki (Lwów zmienił je później na czwartki i piątki), w Samborze czwartki, a w Przeworsku poniedziałki, środy i piątki.

Wracając do czasów współczesnych… Dobrze, że w tym roku Przemyśl jest wśród nielicznych miast, które pomimo panującego zagrożenia wirusem SARS-CoV-2 kontynuują tradycję jarmarku bożonarodzeniowego. Co więcej, w Przemyślu będą miały miejsce w tym roku nawet dwa jarmarki – jeden tradycyjny, drugi – wirtualny. Termin współczesnego jarmarku pokrywa się w przybliżeniu z terminem z końca XVIII wieku. Wtedy jarmark zaczynał się 9 grudnia, teraz – 17 grudnia, tamten trwał 14 dni, teraz – tylko cztery. Ja żałuję najbardziej, że w tym roku nie odbędzie się jarmark w moim Krakowie (wyróżniony w 2019 roku przez Travelist wśród 10 najlepszych jarmarków bożonarodzeniowych w Europie i 17 najlepszych na świecie wg CNN), gdzie połowa rynku między Sukiennicami a Kościołem Mariackim zamienia się w świąteczne miasto. Te największe jarmarki w tym roku mają mniejszą szansę na zorganizowanie. I paradoksalnie – małe miasta, a wśród nich Przemyśl, mogą podtrzymać tradycję jarmarków, nieco mniejszych, ale jak zawsze pięknych.

Marcin Marynowski

Na koniec przedstawię wykaz źródeł i literatury, zachęcając przy tym do sięgnięcia do wybranej lektury, gdyż za wyjątkiem książki Z. Bownika, wszystkie pozostałe tytuły są dostępne w Bibliotece MNZP:

Źródła

Juliusza Wildta Kalendarz powszechny na rok 1857. Rok V. Kraków, Nakładem Juliusza Wildta. W drukarni „Czasu” w pałacu Krzysztofory

Kalendarz Polski na rok Pański 1864 podług kalendarza wieczystego ułożony, na południk Krakowski wyrachowany. Rocznik siódmy, Cieszyn, w tłoczni i nakładem Karola Prochaski

Lwowski powszechny kalendarz domowy i gospodarski na rok 1838 zwyczajny, zawierający w sobie 365 dni. Wyrachowany na południk Lwowski. Kalendarz ten jest zupełny dla Katolików, Greków i Żydów, (…) wraz z dokładnym wykazem jarmarków galicyjskich (…), we Lwowie u Franciszka Pillera, jako też we wszystkich księgarniach we Lwowie i na prowincjach

Literatura

  • Zygmunt Bownik, Kupiectwo lubelskie 1317-1959, Lublin 1960
  • Dyplom cesarza Józefa II z 1789 roku przywracający Miastu Przemyśl samorząd, Wyd. Archiwum Państwowe i Urząd Miejski w Przemyślu, Przemyśl 1990
  • Dzieje Przemyśla, Tom II (1340-1772), część I, U schyłku średniowiecza, pod redakcją Feliksa Kiryka, Przemyśl 2003
  • Antoni Kunysz, Kontakty handlowe Przemyśla we wczesnym średniowieczu, „Rocznik Przemyski”, T. XV-XVI, 1975, s. 5-22
  • Jerzy Motylewicz, Handel w strukturze funkcji gospodarczych Przeworska w XVII i pierwszej połowie XVIII wieku, „Przeworskie Zapiski Historyczne”, Tom 3, Przeworsk 1998, s. 89-99
  • Jerzy Motylewicz, Społeczeństwo Przemyśla w XVI i XVII wieku, Rzeszów 2005
  • Ryszard Szczygieł, Jarmarki jarosławskie i ich rola w handlu Rzeczypospolitej w XVI i XVII wieku, „Rocznik”, Stowarzyszenie Miłośników Jarosławia, Tom IX, 1972-1976, s. 38-54
  • Tysiąc lat Przemyśla. Zarys historyczny. Część pierwsza, Rzeszów 1976
  • Artur Wagner, Handel dawnego Jarosławia, Lwów 1929