Zapożyczone zwyczaje adwentowe

Adwent, w polskiej tradycji to czas początku i oczekiwania. Jest to okres duchowego przygotowania się do Świąt Bożego Narodzenia. Z adwentem łączy się wiele pięknych symboli i zwyczajów zarówno rodzimych, jak również zapożyczonych z innych kręgów kulturowych.

Słowo adwent pochodzi z języka łacińskiego adventus i oznacza „przyjście”, dlatego dla chrześcijan to radosny czas oczekiwania na przyjście Chrystusa jako Dzieciątka, ale także jako Sędziego na końcu świata. Dawniej Adwent, na wzór Wielkiego Postu, trwał 40 dni dlatego był nazywany „czterdziestnicą”. Rozpoczynał się od dnia św. Marcina, a kończył w Wigilię. Dziś czas adwentowy trwa cztery tygodnie przed Bożym Narodzeniem. Przysłowie ludowe głosi: „W adwenta – same posty i święta”, zatem elementem tego czasu uspokojenia i wyciszenia była pokuta i post, ale także świętowanie kilku popularnych patronów. Pierwszą okazją do świętowania był dzień św. Barbary (4 grudnia), dwa dni później czczono św. Mikołaja, 8 grudnia obchodzono Święto Niepokalanego Poczęcia NMP, a 13 grudnia święto św. Łucji.

Nieodłącznym elementem polskiego Adwentu, praktykowanym również obecnie, jest wczesnoporanna msza święta ku czci Najświętszej Marii Panny zwana roratami (od pierwszych słów pieśni adwentowej Rorate caeli desuper – „Spuśćcie rosę, niebiosa”). Na tej mszy zapalana jest świeca, tak zwana roratka, która jest symbolem Maryi, niosącej ludziom Jezusa - „światłość świata”.

Wieniec adwentowy

 Wieniec adwentowy, fot. Grażyna Sowa-KaczmarczykCoraz częściej w okresie adwentowym, zachodnim zwyczajem, na drzwiach i stołach pojawiają się wieńce z czterema świecami. Wieniec adwentowy pochodzi z niemieckiego obszaru kulturowego, gdzie bardzo rozpowszechnił się przed I wojną światową. Pomysł wieńca adwentowego zrodził się już w 1839 roku w głowie ewangelickiego nauczyciela i pastora Johanna Hinricha Wicherna, który chcąc umilić sierotom ze swego przytułku czas i stworzyć nastrój modlitewny, w świetlicy zawiesił duże drewniane koło, do którego przymocował 24 świece. W pierwszą niedzielę adwentu została zapalona pierwsza świeca, a później podopieczni pastora zapalali każdego dnia kolejne świece, aż do Wigilii. Można przypuszczać, że pastor tworząc wieniec skorzystał z niemieckiej tradycji, w której przed wiekami, w zimowy czas plemiona germańskie tworzyły okręgi z zielonych gałęzi symbolizujące słońce i w nich rozpalały ogniska. Możliwe jest także, że uwzględnił tradycję żydowską święta Chanuka, którego elementem jest zapalanie po jednej świecy w każdy z ośmiu dni tego święta. Z czasem liczbę świec w wieńcu adwentowym zmniejszono do czterech, a zwyczaj robienia wieńca zyskał popularność w Niemczech i wielu krajach Europy. Został również przyjęty przez katolików.

Wieniec adwentowy układa się z iglastych gałązek i umieszcza się w nim cztery świece, oznaczające cztery niedziele adwentowe. Jego kolisty kształt symbolizuje nieskończoność, jak również połączenie końca z nowym początkiem. To połączenie starego i nowego w wieńcu adwentowym jest oznaką trwania życia mimo pozornej śmieci przyrody i skracania się dnia. Każdej kolejnej niedzieli zapala się następną świecę, co symbolizuje zbliżanie się do Bożego Narodzenia i prawdziwej światłości – Jezusa Chrystusa. Każda świeca ma swoje znaczenie. Pierwsza to Świeca Nadziei, druga – Świeca Pokoju, trzecia – Świeca Radości, a czwarta to Świeca Miłości. Symbolika światła nabiera szczególnego znaczenia w czasie dominacji nocy. Cały wieniec wyobraża jedność rodziny lub ludu Bożego, który przygotowuje się do przyjścia Chrystusa.

Wieniec adwentowy zawieszony na drzwiach domu jest pozbawiony świec, za to ma bardzo odległą historię, która wywodzi się z kultury magicznej. W wielu kulturach w celach ochronnych dekorowano wieńcami wejścia, co miało uniemożliwić wtargnięcie do domu złych mocy. Okres bożonarodzeniowy zaliczany był do przełomowych dni roku, dlatego wtedy należało dołożyć wszelkich starań, by zabezpieczyć się przed wtargnięciem nieproszonych gości z zaświatów do oswojonej, bezpiecznej przestrzeni domu i w tym celu wieszano wianki na drzwiach.

Zarówno wieńce zdobiące stoły jak i drzwi domów mają właściwości apotropeiczne oraz pobudzające życie. Wyrażają to między innymi: gałązki zielonego drzewa iglastego symbolizujące życie oraz często pojawiający się kolor czerwony ozdób i świec. Czerwień jest kolorem ognia, słońca i mocy dających życie oraz symbolem miłości, seksu i prokreacji. Wszystkie czerwone przedmioty mają symbolizować moce rozrodcze i mogą pobudzać płodność ziemi, zwierząt i ludzi. Barwa życia ma również moc odstraszania demonów ulokowanych wśród ciemności. Czerwień blokuje dostęp sił demonicznych do człowieka i domostwa.

Wieniec adwentowy pojawia się w naszych domach jako pierwsza świąteczna ozdoba, która odmierza czas do Bożego Narodzenia. Nie jest on tylko dekoracją, ale ma bogatą i rozbudowaną symbolikę. Świece w wieńcu adwentowym wyznaczają czas, jaki mamy na przygotowanie się do dnia narodzin Jezusa. Ten czas wyznacza również druga zapożyczona tradycja - kalendarz adwentowy.

Kalendarz adwentowy

Pomysł odliczania dni do Bożego Narodzenia narodził się w XIX wieku w Niemczech, wśród luteran. Wcześniej stosowano różne sposoby obrazujące przybliżanie się świąt: upływ czasu zaznaczano 24 kreskami na ścianie i codziennie ścierano jedną z nich, wieszano w domu jeden obrazek dotyczący świąt czy też zapalano jedną z 24 świeczek. Później pojawiły się kalendarze adwentowe w formie zegara. Za właściwego twórcę drukowanego kalendarza adwentowego uważa się Gerharda Langa, drukarza z Monachium, który wykorzystał swoje wspomnienie z dzieciństwa. Kiedy był małym chłopcem, jego mama wpadła na pomysł, żeby na kawałku kartonu napisać 24 cyfry, a do każdej z nich dołączyć jedno ciasteczko. Dzięki temu mały Gerhard mógł odliczać dni do Bożego Narodzenia zjadając po jednym ciastku. Wydrukowany przez niego kalendarz miał formę domku z okienkami i czekoladkami. Z biegiem czasu w okienkach kalendarza adwentowego zaczęły pojawiać się różne słodycze i drobne prezenty. Kalendarz adwentowy to dziś komercyjny gadżet proponowany przez różne firmy, najczęściej kojarzony z formą bombonierki, w której są okienka z czekoladkami na każdy dzień adwentu.

Rola kalendarza adwentowego polegała na przypominaniu o zbliżających się świętach w czasach, gdy większość ludzi była niepiśmienna i nie miała dostępu do zwykłego kalendarza. Taki kalendarz adwentowy w założeniu miał służyć dobremu przygotowaniu duchowemu do Bożego Narodzenia. Każde z okienek kryło w sobie jakąś myśl do rozważenia lub zadanie do wykonania w okresie przedświątecznym. Kalendarz adwentowy powstał również z myślą o dzieciach i miał im umilić czas oczekiwania na święta. Choć tradycja wywodzi się z Niemiec powędrowała bardzo szybko dalej w świat. W Polsce kalendarz adwentowy zdobył popularność dopiero po 1990 roku i tak jak w innych krajach wprowadza nas dzień po dniu w cudowny nastrój świąt.

Świąteczne jarmarki

Jarmark bożonarodzeniowy, Wrocław 2016, fot. Małgorzata Synowiec-PiłatObcą tradycją, która w Polsce zyskała uznanie są bożonarodzeniowe jarmarki. Niestety w tym roku z powodu pandemii koronawirusa nie odbędą się lub będą mieć nieco zmienioną formę, ale warto przypomnieć ich genezę. Ekspertami od jarmarków są Austriacy i Niemcy. Przyjmuje się, że wiedeński jarmark jest najstarszy w Europie, a jego tradycja sięga 1294 roku. Nieco młodszy jest jarmark w Dreźnie, tak zwany „Jarmark Struclowy”, który odbywa się od 1434 roku. To właśnie w Niemczech jarmarki świąteczne bardzo szybko się upowszechniły i już w XIV wieku w wielu miastach zostały zapoczątkowane jednodniowe targi, na których można było nabyć wszystkie produkty potrzebne na święta. Przedświąteczne targowiska powstały z potrzeby wolnego handlu. W tym czasie do miast mogli zjeżdżać kupcy oferujący swoje najlepsze towary, a kupujących nie brakowało, bo każdy mieszkaniec chciał zaopatrzyć się w potrzebne towary na zimowy czas. Z biegiem lat jarmarki stawały się coraz dłuższe i atrakcyjniejsze.

Jarmark, Berlin, fot. Małgorzata PawłowskaW Polsce najstarszy jarmark bożonarodzeniowy odbywa się we Wrocławiu, o którym wzmianki pochodzą z XVI wieku i jest on wzorowany na tradycyjnych jarmarkach niemieckich. Wszystkie jarmarki przyciągają świątecznym klimatem, bajkową atmosferą, świątecznymi specjałami i dekoracjami oraz rękodziełem i ozdobami świątecznymi, które można zakupić. Na jarmarkach odbywają się warsztaty przeznaczone dla dzieci i całych rodzin, koncerty, występy różnych artystów, parady ze św. Mikołajem i wiele innych atrakcji. Nie brakuje również miejsc, gdzie można skosztować lokalnych specjałów, napić się grzanego wina, piwa lub regionalnego trunku. Przedświąteczną atmosferę targowisk dopełnia wszechobecny zapach pieczonych kasztanów, migdałów i korzennego wina. Jarmarki świąteczne to tradycja znana i kultywowana obecnie na całym świecie. Warto wspomnieć również o przemyskim jarmarku bożonarodzeniowym, na którym z roku na rok przybywało straganów z ozdobami i pysznościami. Przemyski Rynek zamieniał się na kilka dni w świąteczną krainę. Szkoda, że w tym roku nie uda się w pełni doświadczyć tej atmosfery. Ale cóż! Może za rok… Muzeum Narodowe Ziemi Przemyskiej po raz pierwszy w tym roku zorganizowało mały jarmark świąteczny, na którym można nabyć rękodzielnicze prezenty.

Adwent od zawsze upływał na oczekiwaniu Bożego Narodzenia. Aby poczuć magię świąt na przestrzeni wieków pojawiło się wiele ciekawych tradycji. Rodzime, polskie zwyczaje splotły się z obcymi poprzez proces przenikania kultur. Dziś często nie zastanawiamy się nad pochodzeniem różnych zwyczajów, ale chętnie wraz z nastaniem Adwentu przechodzimy na „tryb bożonarodzeniowy”.

dr Małgorzata Dziura