Polska scenografia i kostiumy teatralne XIX i XX wieku

Polska scenografia i kostiumy teatralne XIX i XX wieku9 października w Muzeum historii Miasta Przemyśla odbył się wernisaż wystawy Polska scenografia i kostiumy teatralne XIX i XX wieku.

Kilka słów o wystawie...

Nieodłącznym elementem przedstawień teatralnych jest scenografia i kostiumy. To one tworzą obraz i kształtują przestrzeń sceniczną. Pozwalają odbiorcy przenieść się do świata wyobraźni i oderwać się od codzienności, ponieważ jak twierdził Stanisław Wyspiański:

„Na scenie wszystko da się zrobić, byle nie tak, jak się dzieje w życiu”.

Każde przedstawienie, niezależnie czy to w dramacie, operze, czy balecie potrzebuje odpowiedniej oprawy. W Polsce w XX w. nadszedł czas nowoczesnego teatru, który nierozłącznie splata tradycję scenograficzną z nurtami pojawiającymi się wówczas w sztuce. Liczni artyści plastycy, jak np. Stanisław Wyspiański, bracia Pronaszkowie, czy Józef Szajna, zaczynają jednocześnie tworzyć projekty na scenę. Nie brakuje i takich, którzy swoją artystyczną wizję wyrażali przede wszystkim poprzez teatr. Mieszały się więc ze sobą różne konwencje. Z jednej strony dawna tradycja obrazowania dramaturgii scenicznej, z drugiej szybko zmieniająca się sztuka współczesna. Charakterystyczne były tu wątki narodowe i ludowe. Pojawiły się też całkiem nowe sposoby operowania formą, stawiające na bardziej bezpośredni kontakt z odbiorcą, jak spektakle poetyckie, groteskowe, a także te mocno nacechowane odniesieniami symbolicznymi i metaforycznymi. Temu wszystkiemu służyć miała sztuka.

Teatr rządzi się szczególnymi prawami, także jeśli chodzi o scenografię i kostiumy. Przedstawienie dzieje się w jednej chwili, w teraźniejszości, to właśnie wtedy powstaje pełny obraz świata, który został stworzony na potrzeby konkretnej sztuki teatralnej. Wyjątkowe jest tu zjednoczenie świata materialnego z tym co nieuchwytne i nienamacalne, realnego z wyobrażonym, słowa i gestu, dźwięku i obrazu. Na scenie współgrają ze sobą przestrzeń, światło, kolor, ruch i dźwięk. To wszystko scenograf musi połączyć w jeden obraz stwarzanej rzeczywistości scenicznej. Teatr angażuje odbiorcę w pełni, stając się w momencie odgrywania sztuki odrębnym światem. Jest on odzwierciedleniem wizji reżysera, scenografów i aktorów, którzy nie tworzą jedynie kostiumu, skorupy, ale kreują całego, zamkniętego w niej bohatera, żyjącego i odczuwającego. Widz nie widzi aktora, ale postać, którą ten odgrywa. W końcu sztuka zależna jest od publiczności od przeżycia, zrozumienia, wrażliwości i emocjonalności uczestników, którzy nadają sens jej istnieniu i zachowują wrażenia w pamięci.

Polscy scenografowie XX w. czerpali z nieograniczonego źródła, jakim była ówczesna sztuka. Szybko zmieniające się nurty i style artystyczne pozwalały na oddanie każdej, nawet najbardziej fantazyjnej wizji artysty plastyka. Powoli odchodzono od bezgranicznego hołdowania tradycji teatralnej i zaczęto poszukiwać nowych rozwiązań, które na wzór sztuki prowadziły często na drogę eksperymentu, zarówno formalnego, jak i treściowego. Wyznacznikiem nowych projektów stał się symbol, niezwykłość i fantazja. Artyści często odwoływali się do skrajnych emocji odbiorcy, chcąc wzbudzić grozę, lęk i niepewność. Konwencje, style, formy, a wreszcie osobowości samych projektantów. Prowadziło to do stworzenia niepowtarzalnej wizji i obrazu świata, który miał być spójny z przedstawianą sztuką teatralną.

W Polsce kilka ważnych ośrodków, w których kształcili się twórcy. Przede wszystkim byli to projektanci związani z kręgiem sztuki krakowskiej. Mentorami nowych pokoleń scenografów byli tu przede wszystkim Stanisław Wyspiański, jego uczeń Karol Frycz i Andrzej Stopka. Wszyscy trzej byli profesorami tamtejszej Akademii Sztuk Pięknych. Ze scenografią mierzyli się również członkowie powojennej Grupy Krakowskiej. Na wystawie przedstawiamy między innymi prace Kazimierza Mikulskiego, Andrzeja Kreutz-Majewskiego oraz Lidii i Jerzego Skarżyńskich. Inną uczelnią kształcącą projektantów była warszawska Akademia Sztuk Pięknych, gdzie nie brakowało ambitnych i poszukujących nowych rozwiązań artystów. Wymienić tu warto choćby Zofię Wierchowicz, czy Andrzeja Sadowskiego. Nie brakowało i mniejszych, bardziej lokalnych ośrodków związanych bezpośrednio z konkretnymi teatrami, w których na stałe zatrudniani byli scenografowie. Artyści często wiązali się zawodowo z jednym reżyserem.

W polskich projektach scenograficznych i kostiumowych charakterystycznym motywem było nawiązanie do wątków narodowych, utożsamianych często z ludowością. Obecne były one przede wszystkim w pracach takich artystów jak Stanisław Wyspiański i Kazimierz Mikulski. Choć nie brakuje ich także w projektach scenografów młodszego pokolenia. Wymienić tu można choćby Ali Bunscha i jego projekty lalek do sztuki „Piast i Popiel” z 1964 r., czy Ewe Nahlik i jej „Igraszki z diabłem” z 1963 r.

Polski teatr odwoływał się do tradycji. Z niej wywodzili swoje projekty artyści pochodzący z kręgu sztuki krakowskiej. Mentorami nowych pokoleń scenografów byli tu przede wszystkim Stanisław Wyspiański, jego uczeń Karol Frycz i Andrzej Stopka. Wszyscy trzej byli profesorami tamtejszej Akademii Sztuk Pięknych. Jednak polska scenografia XX w. to nie bezgraniczne hołdowanie tradycji, ale poszukiwanie nowych rozwiązań. Odejście od realizmu w stronę eksperymentu, fantazji i niezwykłości. Temu służyły szybko zmieniające się w XX w. nurty artystyczne. Poszukiwania charakterystyczne były dla powojennej Grupy krakowskiej. Na wystawie przedstawiamy między innymi prace Kazimierza Mikulskiego, Andrzeja Kreutz-Majewskego oraz Lidii i Jerzego Skarżyńskich. Polska scenografia to nie tylko Kraków. Istniało wiele ważnych ośrodków, w których kształcili się twórcy. Jednym z nich była Akademia Sztuk Pięknych w Warszawie, gdzie nie brakowało ambitnych, poszukujących nowych rozwiązań projektantów. Wymienić tu warto choćby Zofię Wierchowicz, czy Andrzeja Sadowskiego.

Renata Grzebuła