Wielkopostna dyspensa u schyłku C.K. Austro-Węgier w Diecezji Przemyskiej

Opracował Tomasz Zając – Biblioteka Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej

Kronika

Wśród wiernych kościoła katolickiego trwa czas, w którym oczekiwane jest Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa, czyli święta Wielkiej Nocy. Okres ten rozpoczyna się Środą Popielcową i przez kolejne 40 dni chrześcijanie poprzez czas pokuty, modlitwy oraz jałmużny oczekują Niedzieli Wielkanocnej. Od pokuty, modlitwy czy też umartwiania się dopuszcza się dyspensę. Dziś również znana i przyznawana przy wielu okazjach przez kościół katolicki (np. obecna sytuacja związana z pandemią COVID-19). W czasach autonomii galicyjskiej biskupi również udzielana na takie dyspensy. W 1910 r., kiedy biskupem przemyskim był Józef Sebastian Pelczar, późniejszy święty, 8 lutego rozpoczynał się okres wielkopostny. List w sprawię dyspensy wielkopostnej w 1910 r. bp. J. Pelczar ogłosił na łamach „Kroniki Diecezji Przemyskiej”, która skrywa wiele interesujących wątków z naszego regionu. Treść dyspensy odczytana miała zostać w kościołach całej diecezji w dwie niedziele, a mianowicie 30 I 1910 r. w niedziele mięsopustną, czyli karnawałową oraz w pierwszą niedzielę postną, tj. 13 II 1910 r. Słowa bp J. Pelczara, niżej przytoczone, pokazują, jak wielkie znaczenie miał okres Wielkiego Postu: Zbliża się czas Wielkiego Postu, słuszna zatem, byśmy wszyscy oddawali się umartwieniu i pokucie 1. Kościół miał jednak świadomość, iż nie wszyscy są w stanie ten czas oczekiwania wytrzymać w ścisłych prawach kościoła. Dlatego też, jak ukazują dalsze słowa bp. J. Pelczara, uznano za słuszne udzielić dyspensy: Ponieważ jednak pośród chrześcijan dzisiejszych, i to wszelakiego stanu, wielu jest takich, którzy pościć nie mogą z taką ścisłością, jak tego prawo kościelne wymaga, przeto na mocy władzy, danej Nam przez Stolicę świętą, udzielamy dyspenzy 2.

Dyspensa została szczegółowo przedstawiona przez biskupa. W niniejszym artykule zostało ogólnie przedstawione przecinek jakich produktów oraz w jakim okresie kościół zabraniał czy też pozwalał spożywać w czterdziesiątnicę w 1910 roku. W pierwszej kolejności dotyczyło to nabiału i jaj, które wierni mogli jeść przez cały okres wielkopostny z wyjątkiem Wielkiego Piątku. Księżom nakazywano także wstrzymywanie się od nabiału i jaj w Środę Popielcową. Biskup w liście do wiernych nadmienił, iż pokarmy te spożywać można we wszystkie dni postne, aż do Środy Popielcowej 1911 roku. Wśród dni postnych były m.in. środy i piątki Adwentu, wigilia Bożego Narodzenia, Zielone Świątki czy uroczystości św. św. Apostołów Piotra i Pawła. Drugim produktem, na który była dyspensa, to smalec oraz inne tłuszcze zwierzęce używane jako omasty do potraw. Produktów tych można było używać w poniedziałki, wtorki i czwartki. W dyspensie uwzględniono również osoby ubogie, których nie było stać na masło. Przyzwolono im za pośrednictwem rządcy parafii lub spowiednika na używanie smalcu we wszystkie dni, w których jeść można było nabiał. Wśród produktów objętych dyspensą znalazły się również potrawy mięsne. Kościół zezwalał na spożywanie potraw mięsnych we wszystkie niedziele wielkopostne przy każdym posiłku oraz w poniedziałki, wtorki i czwartki. Z tym przecinek że w dni powszednie można było je jeść tylko przy obiedzie. Wyjątkiem, kiedy nie można było spożywać mięsa, był Wielki Czwartek. Ciekawostką jest fakt, iż zabraniano łączyć potrawy mięsne z rybami, do których to według Kościoła zaliczały się także śledzie, raki, homary, ostrygi.

J.PelczarBp. J. Pelczar przedstawiając listę potraw objętych dyspensą oznajmił wiernym, iż dotyczy ona jakości potraw, a nie ilości pokarmu spożywanego w dniu postnym. Biskup wspomniał także w liście, że w dni wielkopostne poza niedzielą można tylko „raz dziennie około południa najeść się do sytości”, zaś posiłki poranne i wieczorne powinny być lekkie.

W liście do wiernych przedstawionym w „Kronice Diecezji Przemyskiej” z 1910 r. wyszczególniono także zasady, kto może jeść częściej niż raz dziennie posiłki do syta. Bp. J. Pelczar określił to następująco: Od obowiązku tego, aby w dniu postu ścisłego tylko raz na dzień pożywić się do sytości, wyjęte są osoby wiekowe powyżej lat 60 i młode poniżej 21 lat, dalej kobiety brzemienne i karmiące własnymi piersiami, wreszcie żebracy i ludzie ciężko pracujący, czy to fizycznie, jak rzemieślnicy, robotnicy, słudzy, konduktorowie itp., czy umysłowo, jak nauczyciele itp.; w ogóle wszyscy, u których praca wiele sił zużywa. Tym wolno jeść więcej razy na dzień do sytości, ale mięsnego pokarmu wolno używać tylko wtedy i tyle razy, kiedy i ile razy niniejsza dyspenza pozwala. Chorzy, rekonwalescenci, osłabieni w skutek choroby lub odbywający kuracyę wolni są od postu, tak co do jakości, jak co do ilości, i mogą się stosować do poleceń lekarza 3.

Biskup przedstawił także możliwość udzielenia dyspensy przez proboszczów i osoby zarządzające w danej parafii, tym parafianom, którzy nie mogli stosować się do wytycznych określonych przez Kościół w czasie Wielkiego Postu. W liście przedstawiono to następująco: W końcu upoważniamy wszystkich XX. Proboszczów,[...], aby tak pojedynczym osobom, jak rodzinom, należącym do parafi, któreby z ważnych przyczyn potrzebowały większej ulgi, mogli udzielać także poza konfesyonałem, obszerniejszej dyspenzy w miarę rzeczywistych potrzeb. Na uwzględnienie zasługują szczególnie ci, którym lekarz przez wzgląd na ich słabe zdrowie lub na ustrój organizmu przepisuje używanie potraw mięsnych. — powtóre ci, którzy stołując się stale lub w czasie podróży w restauracyach, potraw postnych łatwo dostać nie mogą, — wreszcie ci, których wymawia ubóstwo, zależność od innych (n. p. sług, podwładnych i dzieci, praca we fabrykach, pobyt dłuższy w miejscach kąpielowych, używanie wód mineralnych lub przebywanie w krajach innowierców. To samo upoważnienie dajemy wszystkim spowiednikom co do penitentów i ich rodzin, ale tylko w trybunale pokuty, katechetom zaś szkół średnich i samoistnym katechetom szkół ludowych pospolitych czy wydziałowych także poza konfesyonałem, ale tylko dla uczniów i nauczycieli zakładu i rodzin tychże nauczycieli 4.

Dyspensa obejmowała również żołnierzy sił lądowych C.K. Armii, czyli wojsk obrony krajowej. Zasady dyspensy dla żołnierzy zostały określone w 1904 r. i niezmiennie funkcjonowały do 1910 r. Tak przedstawiał się zapis dotyczący dyspensy wśród żołnierzy: Na mocy tedy tej władzy otrzymanej od Stolicy św. dekretem z 7. września 1900, udzielamy w Naszej dyecezyi tak oficerom jak i prostym żołnierzom c. k. Obrony krajowej, jako podlegającym jurysdykcyi Duchowieństwa parafialnego, następującej dyspenzy: Wolno oficerom i żołnierzom c. k. Obrony krajowej w czynnej służbie zostającym jeść mięso we wszystkie dni roku, z wyjątkiem Wigilii Bożego Narodzenia i Wielkiego Piątku. Nie wolno im jednak w dni powszednie i w niedziele Wielkiego postu pożywać przy tym samym posiłku obok mięsa także ryb. Wolno oficerom i żołnierzom w ciągu czynnej służby jeść kilka razy na dzień także w dni postne do syta, nawet mięso. Z, dyspenzy udzielonej mężom mogą korzystać po części także ich rodziny, tj. może cała rodzina jeść we wspomniane dni postne mięso. Nie wolno jednak osobom dorosłym z rodziny, które już obowiązuje post ścisły, jeść kilka razy do syta 5.

Bp. J. Pelczar w liście do wiernych określił także, kiedy odbędzie się spowiedź dla żołnierzy C.K. Armii. Mianowicie nastąpić to miało pomiędzy pierwszą niedzielą Wielkiego Postu a świętem Trójcy Przenajświętszej. Biskup udzielił dyspensy w 1910 r. również dla żandarmerii.

Przypisy:

1 Kronika Diecezji Przemyskiej, r. X, z. 1, Przemyśl 1910, s. 11.

2 Ibidem.

3 Ibidem, s. 12.

4 Ibidem, s. 12-13.

5 Kronika Diecezji Przemyskiej, r. IV, z.2., Przemyśl 1904, s. 69.