Gromniczna

Góralka z gromnicą, 1919 r., mal. Władysław Jarecki, ze zbiorów MNZPOstatnim świętem okresu Bożego Narodzenia jest obchodzone 2 lutego Święto Ofiarowania Pańskiego nazywane także świętem Oczyszczenia Najświętszej Maryi Panny, w Polsce świętem Matki Boskiej Gromnicznej. W tym dniu znikają symbole i ozdoby bożonarodzeniowe, kończy się śpiewanie kolęd, a całe rzędy świec zapalają wierni w kościołach i poświęcone zabierają do domu.

Święto Ofiarowania Pańskiego ma swe początki w VIII wieku. Obchodzone jest do dnia dzisiejszego na pamiątkę ofiarowania Pana Jezusa w świątyni jerozolimskiej i dokonania przez Matkę Bożą oczyszczenia czterdzieści dni po porodzie. Łączy się z symboliką światła ze względu na słowa starca Symeona wypowiedziane, kiedy Maryja i św. Józef wnosili Jezusa do świątyni: „Światło na oświecenie pogan” (Łk 2, 32). Według podania temu wydarzeniu towarzyszyła procesja z zapalonymi świecami. Płomień świec stał się symbolem Chrystusa, a w Matce Bożej dostrzeżono tę, która sprowadziła na ziemię to Boskie Światło. Święto Matki Bożej Gromnicznej ma swoje wyjątkowe miejsce w polskiej kulturze i tradycji.

W święto Gromnicznej w kościele święcone są świece-gromnice. Bardzo często są one pięknie udekorowane, a zwłaszcza dawniej przed pójściem do kościoła gromnicę przybierano mirtem, bukszpanem, barwinkiem lub gałązką świerka oraz kokardką z białej lub błękitnej wstążki. W kościele bacznie obserwowano jej płomień. Skwiercząca gromnica miała zwiastować burzowy rok, a gdy wosk z niej obficie kapał to oznaczało, że zima będzie jeszcze długo trwała. Po skończonym nabożeństwie, gromnicę z tym poświęconym ogniem, jeżeli warunki na to pozwalały, starano się donieść do domu i jeżeli się to udało, każdy z domowników brał ją na chwilę do ręki, a następnie wypalano jej płomieniem krzyż na tragarzu, by chronił dom od pioruna. W niektórych wsiach wypalano dodatkowe krzyżyki nad oknem oraz drzwiami, w innych tylko dymem z gromnicy kreślona znaki krzyża w tych miejscach. Jeśli odległość od kościoła była znaczna, gromnicę po poświęceniu gaszono i zapalano dopiero w obejściu. Od gromnicy zapalano ogień w kuchni i piecu. Z zapaloną świecą obchodzono gospodarstwo, wyznaczając symboliczne granice, za które zło nie miało przystępu, okrążano także bydło, by zapewnić zdrowy chów i uniemożliwić dostęp czarownic. W celach profilaktycznych, aby uchronić się od bólu gardła wdychano dym ze zgaszonej gromnicy.

GromnicaGromnicę przechowywano w wielkim poszanowani za świętym obrazem lub w skrzyni. Przez cały rok była wykorzystywana do różnych praktyk i rytuałów. W tradycji ludowej gromnica miała chronić domostwo przed burzą, piorunem, huraganem i innymi niebezpieczeństwami. W czasie burzy stawiano gromnicę w oknie albo obchodzono z nią dookoła domostwo, zabieg ten miał chronić przed uderzeniami piorunów.

Powszechnym zwyczajem było wykorzystywanie gromnicy w chwili śmierci. Wkładano gromnicę do ręki konających, wierząc, że skraca konanie. Bacznie obserwowano jej dym po zgaszeniu w czasie przyjmowania przez chorego ostatnich sakramentów. Dym gromnicy unoszący się w kierunku drzwi oznaczał rychłą śmierć.

Płomień gromnicy był wykorzystywany w medycynie ludowej do leczenia choroby skóry – róży. Dymem z gromnicy okadzano dzieci, by się nie bały. Z dawien dawna uważano Matkę Boską Gromniczną za opiekunkę chroniącą od napaści wilków. Społeczność wiejska bardzo bała się tych zwierząt, szczególnie w zimowe miesiące, gdy podchodziły pod ludzkie osiedla. Strach potęgowało również przekonanie o rzekomym powinowactwie z wilkołakami, więc uciekano się do różnych sposobów ochrony. Zabierano gromnicę w zimową podróż, wypalano jej ogniem krzyże na budynkach gospodarskich, modlono się do Matki Boskiej Gromnicznej. Według legendy Matka Boska uratowała wilka, a ten w dowód wdzięczności stał się jej posłuszny, więc Maryja mogła rozkazywać wilkom i tym samym chronić ludzi.

Święto Matki Boskiej Gromnicznej traktowano jako moment przełomowy, uważano bowiem, że w tym dniu przypada połowa zimy i wnioskowano, jaka będzie pogoda na najbliższą przyszłość. Mądrość ludowa prognozy meteorologiczne utrwaliła w wielu przysłowiach: „Gromnica, zimy połowica”; „Na gromnicę z dachów ciecze, zima się przewlecze”; „Na Gromniczną błoto – zima będzie jak złoto”; „Na Gromniczną mróz – szykuj chłopie wóz” i wiele innych.

Nasza rodzima tradycja ludowa potrafiła chrześcijańskiemu świętu nadać rodzimy koloryt. Lud wiejski uzupełniał Objawienie Pańskie o swoje symbole i tak w zimowym pejzażu Boża Rodzicielka z gromnicą w ręku wędrowała polami, drogami, miedzami, lasami, narażając się na potyczki z wilkami, chroniąc oziminy przed wymarznięciem i oświetlając drogę zbłąkanym wędrowcom, a sama gromnica – symbol Jezusa stała się świecą od burz. Święto katolickie zostało połączone z elementami wierzeń przedchrześcijańskich. W kalendarzu kościelnym święto Ofiarowania Pańskiego ma charakter chrystologiczny, w tradycji ludowej jest świętem mariologicznym.

dr Małgorzata Dziura