wystawa czasowa

Europejskie Dni Dziedzictwa 2018

W 2018 roku świętujemy setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. Ten niezwykle ważny jubileusz jest również motywem przewodnim 26. edycji Europejskich Dni Dziedzictwa, która w dniu 15 września 2018 r. w MNZP odbędzie się pod hasłem „Niepodległa dla wszystkich”. Chcielibyśmy przypomnieć społeczeństwu dorobek długotrwałego procesu dziejowego, w który zaangażowało się wiele wybitnych postaci i całe zastępy zwykłych. Poprzez obchody EDD chcemy nauczyć mieszkańców odczytywania w zabytkach – niemych świadkach historii – dziejów tych ludzi i ich spuścizny, uzmysłowić jak wiele obiektów ma związek z procesem odzyskiwania wolności i suwerenności. Ta edycja to również szansa na zbudowanie wspólnoty, lekcję patriotyzmu i pokazanie złożonych, wielokulturowych dziejów naszego kraju. Okazja do przywołania pamięci i szacunku dla tych, którzy za Niepodległą oddali życie. Wierzymy, że poznanie i zrozumienie różnorodnego dziedzictwa w kontekście historycznym i społecznym, to lepsze zrozumienie społeczeństwa, w którym żyjemy.

Rok 2018 to również Europejski Rok Dziedzictwa Kulturowego. Jego obchody będą okazją do podkreślenia znaczenia kultury europejskiej i przypomnienia o wspólnych wartościach.

In statu nascendiWystawa „In statu nascendi. Przemyśl 1918 – pierwsze dni wolności” została zorganizowana w ramach dorocznych Europejskich Dni Dziedzictwa Kulturowego z odniesieniem do 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Celem wystawy jest ukazanie życia w Przemyślu w ostatnim kwartale 1918 roku, roku jakże ważnego dla historii Polski, Ukrainy i lokalnej społeczności żydowskiej. Autorzy pokazują miasto poprzez wycinki z prasy wydawanej w owym czasie w Przemyślu, mieście trzech narodów: Polaków, Ukraińców i Żydów. Każda z nacji realizowała i propagowała swe aspiracje także za pośrednictwem gazet.

Pod koniec 1918 roku w Przemyślu ukazywały się: „Ziemia Przemyska” (adresowana do zachowawczych kręgów polskich), „Nowy Głos Przemyski” (gazeta wydawana w języku polskim, lecz w dużej mierze tworzona przez inteligencję żydowską i kierowana do lewicowych i liberalnych kręgów żydowskich, polskich i ukraińskich) i dwie gazety ukraińskie „Dolia” i „Wolia”. Skromna liczba tytułów (tylko cztery) wynikała z trudności spowodowanych wojną. Autorzy wystawy za pośrednictwem wyboru wycinków prasowych pokazują, jak rodziła się wolność, jak bardzo był to czas trudny, tragiczny, patetyczny i zły – bolesny a czasem wesoły, czas, w którym wielkie ideały, bohaterskie czyny przeplatały się z małością, rozrywką, głodem i cierpieniem. Kiedy na jednej ulicy ginęli młodzi bojownicy, a na innej wznawiała działalność szkoła tańca, kiedy rozlegały się salwy karabinowe, a przemyska matrona poszukiwała „służącej do wszystkiego”. Kiedy bawiono się w kawiarniach, a uczniowie oddawali życie za wolność.

Dla Polaków był to czas szansy na odzyskanie po zaborach utraconego niegdyś bytu państwowego, dla Ukraińców – dni, w których pojawiła się po raz pierwszy w dziejach możliwość uzyskania własnej, wyśnionej i wymarzonej państwowości, dla Żydów – czas zaistnienia jako szanowani ludzie – świadomi praw i obowiązków obywatelskich.

W Przemyślu ścierały się aspiracje i plany trzech narodowości, szukano i – nie szukano – punktów stycznych, linie łączące zbiegały się i oddalały. Był to czas walki, bohaterstwa i nienawiści, szlachetności i nikczemności, gdy nikt nie wiedział, czy na pewno z przemyskiego tygla narodowościowego wyniknie sensowny byt. Austrię, tak miłą sercom wielu mieszkańców Galicji, ulica określała jako „nieboszczkę”. Upadał stary porządek, Dominował chaos, rzeczywistość była in statu nascendi.

Ostatni kwartał 1918 roku to dla przemyślan okres, który na wiele lat stał się ważną treścią. Wtedy nie tylko kończyła się Wielka Wojna, ale w pierwszej połowie listopada rozgorzał konflikt polsko-ukraiński, w którym także tragicznym uczestnikiem stała się ludność żydowska. Ten czas, ta krótka, trzymiesięczna epopeja to nasze – przemyślan – dziedzictwo – dobre i złe, pełne chwały i mierności, heroizmu, szczerości, patosu, marzeń – tych zrealizowanych i tych, które uleciały w nicość. To ważna część historii, to dziedzictwo naszej społeczności, które mówią o nas, uczą i – wzywają, by iść ku nowym, dobrym horyzontom.

Projekt przygotowany przez Muzeum Narodowe Ziemi Przemyskiej zatytułowany "Pamięć" składa się z dwóch wystaw. Jedna z nich, prezentowana w Muzeum Historii Miasta Przemyśla, oddziale Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej to kalejdoskopowo przedstawione wydarzenia z ostatnich 100 lat. Prezentacja ta ma przypomnieć historię ludzi i przemian zachodzących w najbliższej nam przestrzeni.

Bohdan Svidruk - On the street

On the street - Bohdan SvidrukJan Jarosz - Dyrektor Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej oraz komisarz wystawy - Jacek Szwic, zapraszają na otwarcie wystawy Bohdana Svidruka on the street.

Wernisaż odbędzie się 24 sierpnia 2018 roku o godzinie 18.00 w Muzeum Historii Miasta Przemyśla, Rynek 9. Wystawa jest kolejną odsłoną Małej Galerii Fotografii, w której co miesiąc przedstawiamy prace artystów fotografików z Europy Środkowej.

Za walkę o niepodległość Ziemi Przemyskiej - odznaczeni "Gwiazdą Przemyśla"

-

Za walkę o niepodległość Ziemi Przemyskiej - odznaczeni "Gwiazdą Przemyśla"Towarzystwo Przyjaciół Przemyśla i Regionu oraz Muzeum Ziemi Przemyskiej w Przemyślu serdecznie zapraszają na otwarcie wystawy plenerowej pod tytułem Za walkę o niepodległość Ziemi Przemyskiej - odznaczeni "Gwiazdą Przemyśla". Wernisaż odbędzie się 12 sierpnia 2018 roku o godzinie 17.00 na Rynku.

W programie:

  • wręczenie nagród wyróżnionym uczestnikom konkursu historycznego;
  • koncert piosenek niepodległościowych w wykonaniu 21 Przemyskiej Drużyny Harcerskiej.

Z umiłowania tego, co nasze… Bogowie Słowian Stanisława Jakubowskiego

-

Stanisław JakubowskiOd dnia 1 sierpnia 2018 roku w budynku głównym Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej oglądać można ekspozycję prac Stanisława Jakubowskiego.

W pierwszych dziesięcioleciach XX wieku, kiedy Polska kroczyła ku suwerenności, bardzo silne były poszukiwania pierwotnej kultury narodu. Nie tej przyniesionej wraz z chrześcijaństwem, lecz tej zakorzenionej głębiej, a zachowanej i przekazywanej w zwyczajach ludowych – kultury słowiańskiej. W sztuce objawiało się to zamiłowaniem do ornamentów i zdobień zapożyczonych z przedmiotów etnicznych. Sięgano również do baśniowej mitologii bogów dawnych Słowian.

Obok znanych Bożków Słowiańskich Zofii Stryjeńskiej z 1918 roku, autorem teki ilustrującej rodzimy „Olimp” był m.in. Stanisław Jakubowski, który w 1919 roku wydał Bogów Słowian (Mitologia słowiańska). Kilka lat wcześniej wykonał cykl niezwykle dekoracyjnych gwaszy, które od 1918 roku znajdują się w zbiorach przemyskiego muzeum. Na ekspozycji pragniemy przypomnieć zarówno pochodzące z teki złocisto-czarno-białe drzeworyty jak i wielobarwne gwasze.

***

Stanisław Jakubowski (1885-1964), malarz, grafik, pedagog, urodzony w Kosowie, k. Kołomyi, wykształcony m.in. w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, z Przemyślem związany był od 1912 roku, gdzie początkowo pracował jako nauczyciel rysunku i malarstwa w gimnazjum. Osiadłszy w grodzie nad Sanem aktywnie angażował się w życie społeczne i kulturalne miasta. Był czynnym członkiem Towarzystwa Przyjaciół Nauk, a także jednym z twórców pierwszych ekspozycji muzealnych, których częścią były również jego prace. Od 1917 roku został włączony do zarządu TPN i pełnił funkcję kustosza muzeum, zajmując się także konserwacją eksponatów, szczególnie malarstwa i grafiki.

Jakubowski był wielkim patriotą i ogromną wagę przykładał do poznania kulturowych korzeni swojego narodu. Stąd w pracach, nie tylko graficznych, ale również malarskich (akwarele, gwasze, oleje) podejmował tematykę starosłowiańską. Wiedzę czerpał z dostępnych źródeł pisanych (kroniki: Thietmara, Burckhardta, literatura polska, rosyjska i ukraińska), ze znanych słowiańskich baśni, legend, swojskich zwyczajów i obrzędowości ludowej. Działał również na polu archeologii, lecz tylko jako amator.

Stanisław Jakubowski obficie czerpał ze znanych sobie motywów ludowych, które łączył z upodobaniem do symboliki, romantycznym nastrojem i dekoracyjną stylizacją, tak charakterystyczną dla sztuki młodopolskiej.

Z ukochania tego, co nasze, co słowiańskie, z ukochania praojców naszych, ich wiary, zwyczajów i obyczajów, z ukochania ludu naszego, u którego przetrwały te błękitne kwiaty niezapominajek wiary Prasłowian – powstało to skromne dzieło, które niechaj idzie w Słowiańszczyznę, i niechaj będzie jednym nowym ogniwem tego ukutego przed wiekami łańcucha, co spaja silnym węzłem wszystkich braci Słowian (…). Tak Stanisław Jakubowski napisał we wstępie do teki drzeworytów Bogowie Słowian (Mitologia Słowiańska), wydanej w Przemyślu w 1919 roku.

Wystawę oglądać można od 1 do 31 sierpnia 2018 roku w Muzeum Narodowym Ziemi Przemyskiej, pl. Berka Joselewicza 1.

Katarzyna Winiarska

Ceramika i Szkło nowa wystawa w Muzeum Historii Miasta Przemyśla

M.Witkiewicz26 lipca 2018 roku w Muzeum Historii Miasta Przemyśla odbył się wernisaż wystawy Maria Witkiewicz 1934 - 2016 Ceramika i Szkło. Ekspozycję będzie można zwiedzać do końca września bieżącego roku.

Wśród przemyskich twórców, obok nazwisk znanych jak choćby Marian Stroński, są sylwetki pozostające w cieniu. Być może dzieje się tak, ponieważ osoby te odeszły niedawno i pamiętamy je bardziej jako znajomych, związanych z codziennymi, zwykłymi wydarzeniami, niż jako artystów. To czas pozwala spojrzeć na ich życie i dorobek z dystansem, wyostrza to, co najistotniejsze i najcenniejsze.

Statutowym obowiązkiem Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej jest zachowanie pamięci o lokalnych twórcach przez gromadzenie i udostępnianie zwiedzającym tego, co po nich ocalało.

Takim wizualnym przypomnieniem była w 2006 roku wystawa i wydawnictwo Biografie spóźnione: Krystyna Rokowska (1940-2004). Na początku 2016 roku żegnaliśmy wystawą malarza, Wiesława Wodnickiego (Nieskończona pieśń o człowieku. Pamięci Wiesława Wodnickiego (1943-2016)).

W tym roku pragniemy przypomnieć przemyskim odbiorcom Marię Witkiewicz. Urodziła się 27 sierpnia 1934 roku w Poznaniu. Edukację artystyczną rozpoczęła w Państwowym Liceum Sztuk Plastycznych w Częstochowie. Była absolwentką Wydziału Ceramiki Państwowej Szkoły Sztuk Plastycznych we Wrocławiu. Przez lata pracowała jako nauczycielka wychowania plastycznego, najpierw w liceach wrocławskich, a po przyjeździe do Przemyśla w latach 60. XX wieku, w Zasadniczej Szkole Zawodowej CZSP (Centralnego Związku Spółdzielczości Pracy), od 1977 roku – w I Liceum Ogólnokształcącym, a w latach 1979 – 1994 w Liceum Plastycznym w Jarosławiu.

Była członkiem Oddziału Związku Polskich Artystów Plastyków w Przemyślu i Wojewódzkiej Rady Plastyki przy Wojewodzie Przemyskim. Została uhonorowana odznaką „Zasłużony Działacz Kultury” i odznaką „Zasłużona dla Województwa Przemyskiego”. W 1972 r. otrzymała stypendium twórcze rządu włoskiego.

Wykonywała projekty okładek książek, druków ulotnych, malarstwa ściennego, wyposażenia wnętrz. Tworzyła ceramikę. Zajmowała się również malarstwem, rysunkiem i grafiką.

Uczestniczyła w konkursach oraz wystawach w Polsce i za granicą (Faenza, Lwów). Swój dorobek zaprezentowała na wystawach indywidualnych w Przemyślu (1967) i w Rzeszowie (1968).

Maria Witkiewicz odeszła 2 lipca 2016 roku. Pochowana została na Cmentarzu Głównym przy ul. Słowackiego w Przemyślu.

Była postacią niezwykle barwną, aktywną społecznie i artystycznie na wielu polach, pedagogiem szczerze oddanym swojej pracy.

Wystawa skupia się tylko na jednej z dziedzin działalności artystycznej Marii Witkiewicz, związanej bezpośrednio z kierunkiem studiów, które ukończyła – na ceramice i szkle. Tworzyła zarówno naczynia użytkowe (flakony, misy), jak również elementy dekoracyjne. Prezentowane prace ukazują, z jaką otwartością artystka podchodziła do materii, w której pracowała, prezentują różnorodność form i faktur. Obok obłych, organicznych kształtów, widzimy nowoczesne, proste, geometryczne wzory. Gładkie, lśniące, szkliwione powierzchnie jednych przedmiotów kontrastują z szorstką, matową materią innych.

To tylko mała część dorobku Marii Witkiewicz. Wystawa jest pierwszym krokiem ku większej, wzbogaconej wydawnictwem ekspozycji monograficznej.

Katarzyna Winiarska

Krzemionki - pradziejowe kopalnie krzemienia pasiastego - w drodze do UNESCO

-

Krzemionki - w drodze do UNESCOOd dnia 6 kwietnia 2018 roku w salach ekspozycyjnych Muzeum Historii Miasta Przemyśla można oglądać wystawę "Krzemionki - pradziejowe kopalnie krzemienia pasiastego - w drodze do UNESCO". 

Celem wystawy jest przedstawienie jednego z najciekawszych zabytków archeologicznych Polski – pradziejowych kopalniach krzemienia pasiastego w Krzemionkach.

To w Krzemionkach, w okresie neolitu i wczesnej epoki brązu tj. od ok. poł. IV do poł. II tys. p.n.e. wydobywany był krzemień, służący do wyrobu narzędzi. Rozmach i wykorzystywane metody eksploatacji surowca świadczą o opanowaniu przez górników zaawansowanych technik i wiedzy geologicznej. Pole eksploatacyjne, na którym znajduje się ponad 4 tysiące kopalń, ma szerokość od 20 do 200m i długość ponad 4,5 km. Świadectwem pradziejowej działalności człowieka w tym miejscu jest unikatowy krajobraz nakopalniany złożony z zagłębień poszybowych, hałd urobku, śladów pracowni i obozowisk górniczych. Pod ziemią znajdują się świetnie zachowane obiekty górnicze, które reprezentują większość technik wydobywczych znanych w pradziejach. Część z nich podziwiać można wędrując podziemną trasą turystyczną. Krzemionki, które leżą w centralnej Polsce, w obrębie północno-wschodniego mezozoicznego obrzeżenia Gór Świętokrzyskich, miały w pradziejach znaczenie ponadregionalne. Gładzone siekiery z charakterystycznego pasiastego surowca, rozprowadzano w promieniu ponad 650 km od kopalń – na terenie dzisiejszych Niemiec, Czech, Moraw, Słowacji, zachodniej Ukrainy, Białorusi i Litwy.

Zwiększenie świadomość istnienia na terenie Polski obiektu o tak wielkiej randze, jak Krzemionki, jest niezwykle istotne - zwłaszcza w kontekście złożonego niedawno wniosku nominacyjnego na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

199 metrów pod ziemią - Artur Grzybowski

-

Artur Grzybowski - 199 metrów pod ziemią6 kwietnia 2018 roku odbył się wernisaż wystawy Artura Grzybowskiego pod tytułem 199 metrów pod ziemią. Jest to już 4 odsłona Małej Galerii Fotografii w tym roku.

Autor sam o sobie:

Urodziłem się w 1963 roku. Przez cały okres edukacji byłem klasyfikowany jako umysł ścisły – chemik i matematyk - laureat olimpiady chemicznej. Zdolności plastyczne tak określone przez jednego z nauczających: „Bez użycia cyrkla i linijki nawet marchewki nie narysuje”. Początki fotografii: „ofiara starego systemu edukacji”, wychowanek Kółka Fotograficznego w Szkole Podstawowej nr 1 w Wieliczce w latach 1972 -1975. Prowadzącym zawdzięczam niebanalne umiejętności prawidłowego rozpuszczania i użycia chemii fotograficznej oraz poznanie dobrej praktyki ciemniowej. Po skończonych szkołach pracowałem jako górnik w Kopalni Soli Wieliczka 1982 - 1983. W czerwcu 1983 roku przyszedł czas na ucieczkę przed Zasadniczą Służbą Wojskową. Przeniesienie do pracy w Kopalni Węgla Kamiennego Jastrzębie, gdzie zaginęły w nieznanych okolicznościach moje papiery wojskowe. W listopadzie powrót do KS Wieliczka, gdzie na stanowiskach górnika i operatora nawęglania w Kotłowni KS Wieliczka przepracowałem do 1988 roku. Po otrzymaniu przeniesienia do rezerwy podjąłem pracę w Pracowni Fotograficznej Muzeum Żup Krakowskich Wieliczka, gdzie pracuję do dzisiaj.

Fotografią speleologiczną (kopalnianą) przy użyciu techniki otwartego błysku zainteresowałem się w 1984 roku. Jest to moja ulubiona metoda pracy we wnętrzach w trudnych warunkach oświetlenia do chwili obecnej.

Biorę również udział w działaniach propagujących rumuńską i ukraińską Bukowinę, z uwzględnieniem Polaków zamieszkujących tę ziemię.

Miałem kilka wystaw indywidualnych:

  • „Barwy cechsztynu” Wieliczka 1996, Bielsk Podlaski, Kutno 1997 i w kilku innych miejscach do 2000 roku,
  • „Wieliczka neconuscuta – Wieliczka nieznana" Muzeum Narodowe Bukowiny w Suczawie (Rumunia) 2006,
  • „Rumuńska Bukowina” Parana (Brazylia) 2016.

Brałem również udział w kilkudziesięciu wystawach zbiorowych.

Jestem współautorem kilku albumów fotograficznych i autorem niepoliczalnej ilości zdjęć wydanych w różnych mediach.

Wchodząc do wyrobiska górniczego oglądam kunszt natury i ludzkiego trudu i staram się nadać mu kształt oświetleniem.